Poruszył mnie Pański wiersz... Działa Pan na zmysły dzieki czemu można intuicyjnie lepiej wyczuć jego sens: "obojętność gorąca...", "prawda krępująca ruchy" itp. Mówi Pan o tym, do czego i ja próbuję przekonać: mimo wszystko nie można do końca zabić wrażliwości i bólu. One są nam potrzebne. A te wszystkie "kułaki" i tak tracą znaczenie w obliczu Lepszego Jutra...