Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Tymek

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Tymek

  1. Dziękuje i pozdrawiam.
  2. Otwarta klatka Winny, że żyje. Winny, że kocha. Płacze, oddycha... Już na starcie skazany przez stereotypy i oceniany przez pryzmaty. Powierzchowności... Siedzi zanurzony w swej egzystencji, otoczonej pozorami. Oddalony od właściwej, której nie da się ujrzeć i spotkać... Na ulicy. Tylko zamkniętą. W nieforemnym pudełku... Stawiając litery, przecinki, trzykropki... Wymawiając słowa bez pokrycia, obdarza stuprocentowym zaufaniem kolejny dzień... Dzień, który spełni słowa, by ten mógł wieczorem... Znowu! Przy lampce niemocy i niespełnienia zatracić się w brutalności jaką piszą karty historii, W których nie ma Czasu... Miejsca... Na to, co niewidoczne dla oczu.
  3. Oczekiwania... Oczekiwania Znów nadszedł czas. Błądzenia Wśród wilgotnych Od porannej rosy traw. Pośród bezimiennych Ptasich serenad, Które czasem są, A czasem nie... Zwiastunem. Tyle, że do końca Nie wiadomo czego. Rozbiegane promyki Słońca zaś Choć chciałyby Gdzieś nas zaprowadzić, To i tak nie osiągną Celu. A zaabsorbowane ponaglaniem przyjścia Wiosny. Jaskółki. Nie uczynią nic! Bo skąd mają wiedzieć Cokolwiek. O zakrętach losu?
  4. Księżyc Niemrawo próbuje przebić się przez chmury. Chciałby być w pełni, lecz smutny ponury Unosi się, krąży wciąż majestatycznie. Czasem dziecinnie, to znów patetycznie. Rzec by można: nudny, cykliczny, miarowy, Przytłaczający, depresyjny, chłodny, surowy. Nieraz płacząc przechodzi bez echa Innym zaś razem serdecznie się uśmiecha. Przewodnik kotów, zagubionych, marynarzy. Poetów i obłąkanych przyjaźnią swą darzy. Daje natchnienie, rozświetla ciemność, Zawsze jest inny... Lecz wpisany w codzienność. Widoczny jest tylko od tej jasnej strony. Byt ciemnej, jesiennej od lat nieodgadniony. Jak głębia duszy, przez pokolenia Skrywa tajemnice niebieskiego istnienia. A kiedy jego metaliczny oddech przytłacza On to wyczuwa i bezszelestnie się stacza, By naświetlić pod innym kątem Wszechmiar niebytu tuż za horyzontem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...