Małe jest piękne! Gdybym należał do wrażliwych kulinarnie straciłbym wartości odżywcze nabyte podczas ostatniego posiłku. Na szczęście nie gardzę takimi brutalnymi opisami ponieważ jestem zaciekłym wrogiem „wodolejstwa” i cenzury w literaturze.
Ponadto zwięzły tekst taki jak ten jest doskonały w swej prostocie, a poza tym jest akcja, refleksja i biała flaga.
Oddaję ci hołd, drogi autorze.