"...Zlękniony ukryłem się w koronie mądrego dębu, osłonił mnie przed głupotą leśnych ludzi, którzy chcieli zwabić mnie do swojej jaskini.
Wdarła sie we mnie jego moc i doświadczenie z siłą jaką mogłem poznać tylko w chwili narodzin gdy tworzyło sie moje istnienie.
Poznanie odpowiedzi po raz pierwszy jest tak blisko, znalazlem schronienie i znajdę odpowiedz. -Czuje jak rzeka porywistym nurtem przeplywa wprost przez moje skronie.
-Nie dam rady, nie wytrzymam dluzej.
Nagle przeszyło mnie ostrze prawdy . Rozdarty w kawalkach starałem sie poukladac mysli ktore w jednej sekundzie wyrwaly sie z klatki - spłoszone gwałownym ruchem intruza . Nie czuje pustki. Wiem tylko ze gdybym mogl ponownie odnaleźć drzewo , nie wspialbym sie tak wysoko.
nie chcialbym poznać prawdy...."