Sciagnieto doktora
zeby cos podal
na chory kiel Baska
co wlasnie sie strzaskal.
Lecz doktor konowal
tylko sie schowal
za krzaczek. Bo Basek
szalal, tymczasem.
Chociaz Twoj styl rozny jest od mojego, jak zreszta wizja i widzenie rzeczywstosci, dobrze mi sie czytalo i spodobalo mi sie! Bardzo zgrabnie i swobodnie poslugujesz sie jezykiem.
Pa
Co za cierpliwy gosc! Mnie by szlag trafil juz na sam dzwonek :) Czekam na c.d.n. A swoja droga niektore teksty juz gdzies czytalam/slyszalam :) (Kingsajz itp.?)