Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

joanna kabała

Użytkownicy
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez joanna kabała

  1. Mróz wtedy kruszył chmury Ołów pękał w bieli Gdy błękit wymknął nieśmiało Spłonęło słońce na ziemi . Tropiłam promienie w kałużach Związując je w pęk przebiśniegów Gdy nagle stanąłeś przede mną Z pąsową twarzą uśmiechów.
  2. Skrzydło dla dwojga. W ogniu strawionych myśli podnoszą słowa.
  3. Ktoś umiera w ubikacji. Z dworca kolejowego pociąg wszystkich zabierze.
  4. Ok, teraz jest bardziej czytelne. Mam kolejną uwagę, w cieniu nie widać, że człowiek jest odwrócony, bo cień nie mówi nam o tym czy ktoś stoi przodem czy tyłem. Może pokazać to inaczej, np. poprzez pokazanie przygarbionej postaci, bo rozumiem, że chodzi o smutek z powodu wyjazdu. Dziękuje za cierpliwość, właśnie mi uświadomiłaś,że chyba jestm pod zbyt dużym wpływem obrazów Beksińskiego, pozdrawiam.
  5. Ok, teraz jest bardziej czytelne. Mam kolejną uwagę, w cieniu nie widać, że człowiek jest odwrócony, bo cień nie mówi nam o tym czy ktoś stoi przodem czy tyłem. Może pokazać to inaczej, np. poprzez pokazanie przygarbionej postaci, bo rozumiem, że chodzi o smutek z powodu wyjazdu.
  6. ta wrona w świetle księżyca jest nawet lekko, granatowa_), pozdrawiam.
  7. świetny tekst, zwłaszcza,że zawsze można pociągnąć za hamulec, podoba mi się pociąg , który nijak ma się do pojęcia czasu.
  8. Uchylone drzwi wpuszczają na szyny cień malowany ptak.
  9. Pierze ciśnięte, kruszeje w zamrażarce za siedem grzechów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...