
Booze Monze
Użytkownicy-
Postów
2 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Booze Monze
-
NADRZECZYWISTOŚĆ Cz. 2 (streszczenie/treatment do filmu)
Booze Monze odpowiedział(a) na Booze Monze utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
PROSEKTORIUM Dzień. W prosektorium są Monika, Iza i Marcin. Monika dokonuje sekcji zwłok na szefie. Poszukuje śladów pozostawionych przez Jima. Pobiera wszystkie możliwe próbki. Iza dzwoni do Tomka na komórkę. Niestety nie odbiera. Wszelki kontakt z nim został utracony. ULICE Tomek jest w sklepie. Kupuje swoje ulubione cygara. Zamienia kilka słów ze znajomą sprzedawczynią i wychodzi na zewnątrz. Tuż obok znajduje się stacja benzynowa. Zapala cygaro. Widać, że od razu czuje się lepiej. Wyciąga swój telefon komórkowy. Włącza go. Dzwoni do Darka. Mówi mu, że zjawi się dziś wieczorem. SIEDZIBA DAWN Tomek i Darek siedzą w pokoju oświetlonym przez lampy naftowe. Palą fajkę wodną. Słychać tylko bulgotanie fajki. Darek kładzie Tomkowi rękę na ramieniu. Tomek spogląda w niesamowite niemalże świecące oczy Darka. W tym momencie świat zaczyna powoli odpływać. Wszystko staje się takie klarowne, jasne i proste. Rzeczywistość nabiera nowego znaczenia. Tomek odkrywa nowe cele w swoim życiu. Już wie, co ma robić i do czego dążyć. Ma wrażenie, że jego wieczna tułaczka dobiegła końca. Cały ten czas był niczym w oczekiwaniu na tę chwilę. Cały świat nie ma sensu bez... „Azazela” Słowa Darka przywołują Tomka do rzeczywistości. „Teraz już rozumiesz, dlaczego Azazel chce być z tobą. On myśli podobnie” „Dlaczego tak jest – to wie tylko Azazel i powie ci gdy będzie z tobą.” „Nie musisz się o nic martwić. Azazel cię znajdzie wszędzie. Wystarczy byś go przyjął.” ULICE Iza, Monika i Marcin zjawiają się pod domem Tomka, ale nikt nie otwiera. Marcin wyraża nadzieję, że Tomek pewnie leży gdzieś pijany w rowie i wkrótce wytrzeźwieje. Iza ma gorsze przeczucia. Nagle przed domem pojawia się Tomek. Jest znacznie bardziej wesoły niż poprzednio, ale wydaje się zachowywać jakoś nienaturalnie. Mówi, że spotkał dawnych kolegów i humor już mu się poprawił. Iza, Monika i Marcin patrzą na niego dosyć podejrzliwie, ale on nie zwraca na to uwagi. PIKNIK Wszyscy wybierają się na przekładany już wielokrotnie piknik do parku za miasto. Po konsumpcji jedzenia i nadmiernych ilości trunków Iza i Tomek ruszają w swoją stronę a Monika i Marcin w swoją. Monika i Marcin obejmują się i spacerują alejką. W pewnym momencie Marcin dostrzega ludzi należących do mafijnej rodziny, której szef został niedawno zamordowany. Rzuca się na Monikę i oboje wpadają w krzaki. Tam wyjaśnia zaskoczonej dziewczynie, że woli się z nimi nie spotykać, bo musiałby złożyć kondolencje a wcale nie jest mu przykro. Tak naprawdę chciałby pomóc Jimowi wykończyć resztę tej mafii. Monika ma lepszy pomysł jak wykorzystać bojową energię Marcina. Całuje Marcina i zaczyna go rozbierać. Marcin nie pozostaje dłużny. Członkowie mafijnej rodziny ze zdziwieniem patrzą na ruszające się krzaki. Tymczasem Iza i Tomek spacerują alejką. Iza dziwi się nagłej zmianie nastroju Tomka. Tomek mówi, że wreszcie po tylu latach poszukiwań znalazł coś, co ma dla niego sens. Coś rzeczywistego. Iza mierzy go badawczym wzrokiem. Patrzy mu głęboko w oczy. Są jakieś takie dziwne, ciepłe, nienaturalne. Iza: „Ok. Co brałeś? Twoje źrenice chyba zaraz wyskoczą z orbit” Tomek: „Nic. Jestem po prostu bardzo radosny. Nie wiesz, że oczy są zwierciadłem duszy?” Iza przypomniała sobie błyszczące oczy Jima a potem jego okaleczone ofiary. UNIWERSYTET WEST WINONA Wieczór. Iza jest w bibliotece uniwersytetu West Winona. W magazynie znajduje stare kroniki miasta, które zostały uznane za nieautentyczne. Po godzinie szukania znajduje zapisy o tym, że w XIX wieku był w West Winona pewien kult. Uznawał on istnienie dwóch rodzajów energii: pozytywnej i negatywnej. Wszystkie żywe istoty były nośnikami tych energii. Świat istniał dzięki równowadze pomiędzy energiami. Jednakże na skutek postępu technologicznego równowaga została zachwiana. Energia negatywna zaczęła dominować. W celu przywrócenia stanu równowagi przybywają tzw. „Łowcy dusz”. Eliminują oni jednostki odznaczające się wysokim współczynnikiem energii negatywnej. W kronikach uznanych za oficjalne Iza znajduje kilkanaście udokumentowanych przypadków (na przestrzeni XIX i XX wieku) ofiar zabójstw, które zostały pozbawione gałek ocznych. ULICE Zaczyna padać. Tomek i Darek idą chodnikiem. Mijają kilka przecznic. Coraz mocniej pada. Zbliżają się do skrzyżowania. Zza rogu wyłania się cień... WOOOOM! Błyskawica przeszywa niebo i oświetla stojącą przed nimi postać. Jest to Jim. Jim po chwili wahania uśmiecha się złowieszczo i wyjmuje pistolet. Wie, że ma do czynienia z Azazelem. Oddaje kilka strzałów w kierunku Darka. Darkowi udaje się uniknąć kul. Darek i Tomek przebiegają na drugą stronę ulicy. Wpadają w bramę. Jim omija jadące samochody i pędzi za nimi. Kolejna błyskawica przeszywa niebo. Pościg trwa dalej. Jim od czasu do czasu oddaje niecelne strzały. Parę ciemnych uliczek i kilkanaście wywróconych śmietników dalej Tomek i Darek rozdzielają się. Jim rusza za Darkiem. W pewnym momencie jeden ze strzałów sięga Darka. Ten przewraca się. Jim dogania go i oddaje parę strzałów w leżącego Darka. Tymczasem Tomek zaprzestaje ucieczki. Wraca się i zaczyna szukać Darka. Gdy znajduje go ten jest już martwy. Leży obok śmietnika. Nie ma oczu. Tomek klęka nad ciałem. Nagle zza pobliskiego śmietnika wychodzi szczur. Zrozpaczony Tomek nie widzi go. Szczur podchodzi do Tomka i liże go w rękę... Świat gwałtownie się zmienia. Wszystko staje się inne. Ciało Tomka zostaje przejęte przez Azazela. Zanim Jim zabił Darka Azazel zdążył „wejść” w szczura. A teraz zgodnie z tym, co mówił Darek Azazel jest z Tomkiem i pozostanie z nim. Razem dokonają rzeczy wielkich. Tomek dostrzega multum nowych możliwości. Jako człowiek nie rozumiał świata i się przeciwko niemu buntował. Lecz teraz widzi znacznie więcej. Tomek patrzy w ciemny zaułek. Widzi to miejsce jak wygląda teraz. Ale może też zobaczyć je jak wyglądało 50, 100,200,500 lat temu. Widzi ludzi, którzy żyli tutaj na przestrzeni wieków. Wie, co robili, co mówili, co czuli. To wszystko jest zapisane w skałach, ziemi, w wodzie, murach. Tak niewiele wystarczy by to odczytać. DOM IZY Marcin i Monika klną na śledztwo. Sprawa utknęła w martwym punkcie. Jim okazał się bardzo sprytny. Likwidując kolejnych przestępców pozostawiał minimalne ilości śladów. Jest niemalże perfekcyjny w tym, co robi. Marcin przegląda poufny raport policyjny dotyczący oficjalnego śledztwa. Prokuratura nie dowiedziała się dużo. Podobna dezinformacja panuje w półświatku przestępczym. Co ważniejsze szychy mafii ukrywają się lub opuszczają West Winona. Jakimikolwiek przesłankami kieruje się Jim może dokonać tego, czego nie udało się dokonać skorumpowanym władzom: oczyścić miasto z pozornie nietykalnej mafii. ULICE Tymczasem Tomek przemierza ulice West Winona i kontempluje otoczenie. Niby znajome, jednak widziane ze znacznie szerszej perspektywy. Wciąż widzi zjawy, które prześladowały go za czasu, gdy był tylko człowiekiem. Lecz teraz nie boi się już ich. Są to nieszczęsne duchy, które nie zaznały spoczynku ani za życia ani po śmierci. Wzywają one by zakończyć ich cierpienie. Azazel wie, że ludzkość była kiedyś czymś innym, czymś lepszym niż teraz. Jej cnotą była jedność w potężnej istocie – mitycznym „Pierwotnym”. Ale stało się coś złego. „Pierwotny” rozpadł się na miliardy kawałków i dał początek istotom w tym świecie. Istnieje możliwość by pierwotna harmonia powróciła. Śmierć jest bardzo różnorodna, prowadzi ludzi w wielu kierunkach na raz. Większość z nich zostaje uwięziona pomiędzy światem żywych i umarłych. Gdyby udało się skierować dusze zmarłych na „odpowiednie tory” to „Pierwotny” mógłby się odrodzić. Prowadzi do tego jedna droga. Trzydzieści lat temu Azazel opętał pewnego człowieka, który przejął władzę w tym państwie (dyktatora, o którym była mowa na wykładzie). Dyktator wyprodukował dużą ilość broni biologicznej posiadającej niezwykłe własności. Właśnie dzięki niej Azazel pragnie „przesunąć ludzkość na wyższy poziom ewolucji”. Dwadzieścia lat temu był bliski celu. Miał zamiar wywołać katastrofę, która maiła na celu śmierć około 200 milionów ludzi. Niestety plany te pokrzyżował łowca dusz – Jim. Na tydzień przed planowaną akcją Jim zabił dyktatora. Po 20 latach Azazel powrócił na ziemię by dokończyć swój plan. Tomek wie, że pierwszą rzeczą, którą powinien uczynić to wprowadzić na odpowiednie tory dusze najbliższych mu osób. Będą oni jednymi z pierwszych, którzy zapoczątkują nowy rozdział w historii ludzkości. DOM TINY Tina siedzi przy komputerze. Na ekranie widać Monikę i Izę. Dziewczyny chcą zrobić coś na kształt wideo konferencji. Są jednak problemy z dźwiękiem. RING! Ktoś dzwoni do drzwi. Tina otwiera by zobaczyć Tomka. Oboje wchodzą do pokoju, w którym stoi komputer. Tomek wyciąga butelkę dobrego wina. DOM IZY Monika i Iza widzą na monitorze Tinę i Tomka, ale nie słyszą dźwięku. Tomek i Tina są bardzo zaabsorbowani rozmową. Tina najwyraźniej zapomniała o komputerze. Śmieją się i piją wino. Wygląda na to, że świetnie się bawią, ale nagle Tina przewraca się bezwiednie na ziemię. Tomek patrzy na Tinę z uśmiechem. Okazuje się, że w winie była trucizna. Po chwili Tomek zupełnie nieświadomy filmującej go kamery wychodzi. Monika i Iza są przerażone. Monika, Iza i Marcin zjawiają się w domu Tiny. Niestety Tina nie żyje. Wracają potem do domu Izy i rozmawiają o dziwnym zachowaniu Tomka. W środku spotykają... nikogo innego niż Tomek. Tomek siedzi na kanapie i pali cygaro. Na stole stoi otwarta butelka wina i kilka kieliszków. Tomek nalega przyjaciół by napili się z nim wina. Ale z oczywistych powodów nikt na to nie ma ochoty. Zapytany o Tinę Tomek udaje, że o niczym nie wie. Staje się coraz bardziej natarczywy. Stara się przekonać ich do drinka. Wybucha kłótnia. Tomek jest już niebezpieczny. Widać, że nie jest normalny. Tomek atakuje Marcina. Rozpoczyna się potyczka pomiędzy Moniką, Izą, Marcinem i Tomkiem. W ruch idą różne sprzęty domowe. W pewnym momencie Tomek zdobywa przewagę. Chwyta Monikę. Już ma jej skręcić kark, gdy do hollu wpada Jim. Bez chwili wahania rzuca się na Tomka. Monice udaje się uciec w bezpieczne miejsce. Przez parę minut trwa walka pomiędzy Jimem a Tomkiem. Na końcu Tomek ucieka wyskakując przez okno. Gdy wszyscy uspakajają się Jim wyjaśnia, że poluje na Tomka, który został opętany przez Azazela. Ponieważ Tomek uwziął się na swoich przyjaciół i chce ich pozabijać, Jim planuje użyć ich jako przynęty. W między czasie Marcin, Iza i Monika mają pomóc Jimowi w tropieniu Tomka. Trójka nie ma większego wyboru niż przystać na propozycję Jima. Marcin jest bardzo niezadowolony z takiego obrotu sprawy. Teraz, gdy tak długo poszukiwany morderca ujawnił się pojawiło się zupełnie nowe zagrożenie. Celem Jima jest powstrzymanie Azazela a tym samym Tomka przed użyciem broni chemicznej. Jim wyjaśnia ideologię, którą kieruje się Azazel i określa ją jako mesjanistyczne rojenia. SIEDZIBA DAWN Tymczasem Tomek siedzi w fotelu i rozmawia ze swoim współpracownikiem. Mówi, że twierdzenia Jima są całkowicie niedorzeczne. Postrzega on świat dwubiegunowo. Walczy o utrzymanie równowagi pomiędzy energią pozytywną i negatywną. Nie może zrozumieć, że świat nie jest czarno-biały. Tomek spostrzega, że po ścianie chodzi karaluch. Tomek dotyka ręką ściany a karaluch wchodzi na jego rękę. WILLA JIMA Marcin, Iza i Monika tymczasowo przeprowadzają się do willi Jima. Tutaj jest znacznie bardziej bezpieczni niż we własnych domach. Muszą wykombinować sposób, w jaki dopaść Tomka zanim zdąży zrealizować swój złowieszczy plan. Jim mówi im, że osoba, którą opętał Azazel wciąż pozostaje „tą samą osobą” ze wszystkimi przyzwyczajeniami nałogami itp. Po burzy mózgów dochodzą do wniosku, że Tomek bardzo lubił pewien rodzaj cygar. Można je nabyć w kilku punktach West Winona. Tomek odwiedza często pewien sklep. Jim cieszy się, że jego nowi „przyjaciele” już coś wymyślili. Iza stawia Jimowi warunek: Jim nie będzie próbował zabić Tomka. Jim uśmiecha się pogardliwie i opuszcza towarzystwo. Iza stwierdza, że na 100% ktoś tutaj jest wariatem. Albo Tomek albo Jim, a może Tomek i Jim jednocześnie. Może to Iza, Monika i Marcin zjedli coś nieświeżego i ulegają zbiorowemu szaleństwu. Niestety trzeba przyjąć czyjś punkt widzenia by móc sprawnie funkcjonować i przeżyć. W zależności od tego, którą wizję świata się przyjmie roztaczają się zupełnie inne perspektywy. ULICE Tomek wychodzi ze sklepu. Obok znajduje się stacja benzynowa. Ktoś tankuje benzynę. Wyjmuje zapałkę, zapala ją i zamierza zapalić papierosa. Za nim ze sklepu wyłania się Jim. Potężne uderzenie rzuca Tomka na napięty wąż paliwowy. Wąż urywa się i benzyna tryska na wszystkie strony. Zapałka, którą Tomek miał podpalić papierosa leży na ziemi i wciąż się pali. Tomek zaczyna uciekać a Jim rusza za nim. Tomek łapie stojący obok śmietnik i rzuca go w kierunku Jima. To trochę opóźnia „łowcę”. Kałuża benzyny powoli zbliża się do palącej się zapałki. Jim dalej goni Tomka. Tomek łapie nadchodzącą z przeciwka staruszkę i rzuca ją na Jima. Kałuża benzyny jest już dwa centymetry od palącej się zapałki. W ostatnim momencie zapałka gaśnie. Jim wyjmuje broń i zamierza oddać kilka strzałów w stronę Tomka kiedy... IEEEEEEE.... POOOM! Rozpędzony samochód wpada w poślizg na kałuży benzyny. Kierowca traci panowanie nad wozem i wpada prosto na Jima. Po chwili Jim się podnosi, ale po Tomku nie ma już ani śladu. WILLA JIMA Następnego dnia Jim zaprasza Izę, Monikę i Marcina do piwnicy. Tam znajdują dwie przywiązane do krzeseł i zakneblowane osoby. Jim wyjaśnia, że są to członkowie „Dawn” i że zaraz dowie się od nich, co kombinuje teraz Tomek. Trójka patrzy na niego pytającym wzrokiem. Jim z zadowoleniem wyjmuje palnik gazowy i piłę tarczową. Iza, Monika i Marcin czym prędzej opuszczają piwnicę. Dwie godziny później Marcin, Iza i Monika siedzą w salonie i oglądają telewizję. Do salonu wchodzi zakrwawiony Jim z piłą tarczową w ręce. Wesoło oznajmia, że choć z członków „Dawn” pozostały tylko członki, dowiedział się kilka interesujących rzeczy. Otóż Tomek planuje zamach na zakłady chemiczne „Emerald”, w których jest składowana broń chemiczna za dwa dni. W tym momencie w telewizji program zostaje przerwany. Okazuje się, że terroryści właśnie zaatakowali „Emerald” i wzięli wszystkich pracowników jako zakładników. Terroryści nie przedstawili jeszcze żądań. Jim kiwa z uznaniem głową. Azazel okazał się tym razem znacznie sprytniejszy. Po części to pewnie zasługa Tomka. Pozostało bardzo niewiele czasu. Wszyscy uwijają się jak w ukropie. Marcin zbiera brygadę skorumpowanych policjantów (tą samą, która chroniła szefa mafii), Jim planuje akcję a Monika i Iza kombinują, w jaki sposób ocalić Tomka. W końcu dochodzą do wniosku, że na początek dobry byłby środek paraliżujący. Monika bierze się do pracy. Policja i służby specjalne czekają aż terroryści przedstawią żądania. Zupełnie nie przychodzi im do głowy, że celem samym w sobie ma być rozprzestrzenienie broni chemicznej na jak największym obszarze za pomocą ładunków wybuchowych. TUNELE Wszystko jest gotowe. Udał się zebrać grupę liczącą jedenastu ludzi łącznie z głównymi bohaterami. Wszyscy są uzbrojeni po zęby. Idą ciasnymi, nieoświetlonymi tunelami. Jim kroczy na przedzie. Ma ze sobą GPS, wie dokładnie, w którym punkcie miasta znajdują się. ZAKŁADY CHEMICZNE „EMERALD” Po dwudziestu minutach szybkiego marszu docierają pod „Emerald”. Znajdują wejście do zakładów chemicznych. Jim ostrożnie otwiera klapę podobną do kanalizacyjnej. Oddaje strzał i zabija stojącego niedaleko strażnika. Podchodzi do ciała i wyjmuje mu oczy. Brygada wchodzi na teren „Emerald”. Poruszają się powoli, w szyku, bardzo uważnie obserwując otoczenie. Jim prawie bezszelestnie eliminuje kolejnych strażników. Kilkadziesiąt metrów krętych korytarzy dalej znajdują i zabijają członka „Dawn” podkładającego całkiem spory ładunek wybuchowy na ścianie jednego ze zbiorników z chemikaliami. Ma on przy sobie mapę zakładów chemicznych łącznie z zaznaczonymi miejscami, w których znajdują się ładunki wybuchowe. Nagle przez krótkofalówkę odzywa się Tomek. Pyta czy wszystko w porządku. Jim odpowiada zmienionym głosem, że tak. Tomek mówi, żeby rozmówca zgłosił się do centrum dowodzenia. Jim patrzy na zdobytą mapę i widzi zaznaczone centrum dowodzenia. Uśmiecha się złowieszczo. Centrum dowodzenia zostało zorganizowane w centrum technicznym zakładów. Na środku hali stoi Tomek. Na około stoją członkowie „Dawn”. Dowiadujemy się, że pracownicy „Emerald” już nie żyją. Zakładanie ładunków wybuchowych idzie zgodnie z planem. Za trzydzieści minut terroryści będą gotowi do detonacji. Olbrzymia chmura pokryje całe West Winona a następne kraj. Miliony ludzi dostąpią następnego, boskiego stopnia ewolucji. Z połączenia energii ofiar (a z punktu widzenia Azazela – wybrańców) odrodzi się „Pierwotny”. Droga do budowy nowego, lepszego świata będzie stała otworem. Do centrum dowodzenia wchodzi członek „Dawn”. Nie widać jego twarzy. Ma czapkę z daszkiem naciągniętą na oczy. Zbliża się do Tomka, który stoi do niego plecami. Gdy jest już blisko widać, że jest to Jim. W ręce trzyma strzykawkę ze środkiem paraliżującym. Już zamierza wbić igłę w Tomka, gdy ten nagle odwraca się. Wytrąca Jimowi z ręki broń i oddaje w niego kilka strzałów z pistoletu. Jim pada na ziemię. Strzykawka ląduje na ziemi, w kratce wentylacyjnej, w ten sposób, że część igły wystaje ponad podłogę. W tym momencie brygada z głównymi bohaterami wpada do centrum dowodzenia i oddaje kilka serii z pistoletów maszynowych w kierunku zdezorientowanych członków „Dawn”. „Dawn” nie pozostaje dłużne. Powstaje duże zamieszanie. Po chwili okazuje się, że Tomek gdzieś zniknął a Jim leży pod stołem. Do pomieszczenia wpada kolejna grupa „Dawn”. Brygada zaczyna tracić przewagę. Paru policjantów leży martwych. Monika zostaje ranna w ramię. Marcin rzuca kilka granatów, które robią spustoszenie w szeregach wroga. Tymczasem Tomkowi udało się wydostać z potyczki. Jest tylko lekko ranny. Przez krótkofalówkę wydaje rozkaz zakończenia zakładania ładunków wybuchowych na obecnym etapie i przygotowania do detonacji. Wydaje także rozkaz użycia przeciwko brygadzie gazu usypiającego (tylko taki w tym momencie jest dostępny). W centrum dowodzenia trwa walka. Mimo strat brygada zaczyna zdobywać przewagę. Nagle niewiadomo skąd pojawia się gaz usypiający. Całą halę spowija biała mgła. Wszyscy zaczynają się dusić. Mimo starań Marcina, Izy i Moniki prawie cała brygada pada nieprzytomna na ziemię. Po chwili do centrum dowodzenia wchodzi Tomek. Zaczyna powoli zabijać leżących na ziemi członków brygady. Zbliża się do nieprzytomnej Izy. Nagle odzywa się krótkofalówka. Dowiadujemy się, że „Dawn” jest gotowe do detonacji. Na twarzy Tomka widać radość. Zbliża się do okna, przez które widać zbiorniki z bronią. Tomek już miał wydać rozkaz detonacji, gdy nagle zabrakło mu tchu. Chce coś powiedzieć, ale nie może. Tomek spogląda na ziemię. W jego stopie tkwi igła ze strzykawki ze środkiem paraliżującym. Zaaferowany sytuacją nie dostrzegł igły wystającej z kratki wentylacyjnej. Próbuje złapać oddech. Dokończyć zdanie. Zatacza się. Przestaje wyraźnie widzieć. „Dawn” gotowe do detonacji czeka tylko na rozkaz. Ponagla Tomka, jednak Tomek nie może wykrztusić ani słowa. Pada na ziemię. Widzi jak przez mgłę zbliżającego się Jima. Tomek uśmiecha się do niego szyderczo. Wie, że dobrze wybrał. Azazel potrzebuje Tomka a Tomek potrzebuje Azazela. Tomek jest Azazelem. Jim jest zbyt pewny siebie. Cokolwiek by się teraz stało Azazel i tak powróci by wypełnić swój plan. Teraz czy później. Azazel powróci i wszystko skończy się szczęśliwie. Spod ręki Tomka wychodzi karaluch. Rusza w stronę kratki wentylacyjnej... SPLAAT!! Podchodzący do leżącego Tomka Jim rozdeptuje karalucha. KONIEC -
NADRZECZYWISTOŚĆ Cz. 1 (streszczenie/treatment do filmu)
Booze Monze odpowiedział(a) na Booze Monze utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
NADRZECZYWISTOŚĆ Noc. W domu na obrzeżach miasta trwa ostra impreza. Alkohol leje się strumieniami. Widzimy uczestników imprezy, część z nich tańczy, część pije lub pali trawkę i o czymś głośno rozmawia, część już leży nieprzytomna porozkładana po całym domu. Przy stole w jednym z pokoi siedzą TOMEK i TINA. Oboje w wieku ok. 25 lat. Tina jest początkującą pisarką, poszukuje tematu na swoją książkę. Tomek jest pijany. Pali cygaro i opowiada dziewczynie o niedawnych wydarzeniach ze swojego życia. Dowiadujemy się, że niedawno wrócił z Europy. Spotkał tam towarzystwo zabawiające się w wywoływanie duchów. Z nudów przyłączył się do nich. Na początku było całkiem sympatycznie. Ale z biegiem czasu okazało się, że faktycznie nawiązali „kontakt” z czymś złym. Jeden z seansów został brutalnie przerwany przez osobę spoza towarzystwa. Wtedy Tomek ujrzał coś, czego nigdy nie powinien zobaczyć. Od tego czasu jego życie zamieniło się w piekło. Z transu powrócił do rzeczywistości, ale to już nie był ten świat, który znał. Od tego czasu błąka się pomiędzy światem realnym a światem koszmarnych halucynacji. Tina stwierdza, że to bardzo dobry temat by go opisać. Na kanapie w innej części salonu siedzą MARCIN – kolega Tomka, były policjant i IZA – absolwentka historii. Rozmawiają o Tomku. Iza niepokoi się o niego. Od kiedy Tomek wrócił z Europy zachowuje się dosyć dziwnie i wygląda jakoś „inaczej”. WILLA MAFII W ciemnym pokoju leży zakrwawione ciało. Należało do jednego z gangsterów półświatka. Nad jego głową klęczy POSTAĆ. Postać wyjmuje długi nóż i powoli zbliża ostrze do martwych oczu ofiary. IMPREZA Impreza trwa dalej. Coraz więcej osób pokłada się na kanapach lub na ziemi, ktoś oddaje treść żołądka za okno. Do siedzącego wciąż przy stole Tomka dosiada się Marcin. Stawia butelkę tequili. Po chwili przysiada się Iza. Piją tequilę i rozmawiają o czyś zupełnie nieistotnym. Tomek powoli zaczyna odpływać. Zasypia. SEN TOMKA Ciemna sala oświetlona słabym światłem świec. Widzimy kilka osób siedzących w kręgu. Jedną z nich jest Tomek. Człowiek siedzący na przeciwko Tomka odprawia dziwne rytuały (to DAREK). W pewnym momencie na papierze rozłożonym pomiędzy zgromadzonymi pojawia się krwawy napis „AZAZEL”. Świat rozpływa się. Płomienie świec ogarniają cały pokój. Tomek pisze na papierze: „AZAZEL TO JA”. W pewnym momencie spostrzega, że KTOŚ nad nim stoi. Tomek poznaje go, choć nigdy wcześniej go nie widział. Potem z przerażeniem zauważa, że jego koledzy od odprawiania rytuałów są martwi a Tomek jest pokryty ICH krwią. Zapada ciemność. Tomek budzi się. Leży przy stole. Na około widać śpiących uczestników przyjęcia i ogromny bałagan. Impreza się skończyła. UMIWERSYTET WEST WINONA Wieczór. Na uniwersytecie odbywa się wykład poświęcony historii współczesnej miasta. Sala jest wypełniona dziennikarzami. Wśród publiczności siedzi Iza. Obok niej siada JIM – jest to człowiek ze snu Tomka. Wykład rozpoczyna się. Dowiadujemy się, że do niedawna w West Winona rządził pewien dyktator. Gnębił naród i pracowicie produkował broń chemiczną, którą zamierzał użyć przeciwko państwom ościennym. Jego plan nie wypalił, ponieważ ktoś go zamordował. Miesiąc temu przypadkiem odkryto miejsce ukrycia tej broni i okazało się, że było jej wystarczająco dużo by zabić setki milionów ludzi. Podczas wykładu Jim – potężnie zbudowany, przystojny facet z „błyskiem” w oku podrywa Izę. Dziewczyna próbuje go ignorować, ale nie wychodzi jej to za bardzo. Szybko okazuje się, że Jim zna historię miasta bardzo dobrze. Iza dowiaduje się od niego kilku ciekawych rzeczy na temat dyktatora. W pewnym momencie wykładu Jim dostrzega, że ktoś z publiczności wychodzi do łazienki. Przeprasza Izę i podąża za tą osobą. W łazience, gdy ta osoba załatwia potrzebę fizjologiczną Jim wyciąga długi nóż i szybkim sprawnym ruchem podrzyna mu gardło. Mężczyzna pada na ziemię. Jim zbliża się do niego i coś robi przy ciele. Potem wraca na salę i siada koło Izy. Po wykładzie odprowadza ją do samochodu i rozstają się. Jim robi na Izie duże wrażenie. DOM IZY Noc. Tomek siedzi w pokoju. Wygląda na bardzo zmęczonego i smutnego. Nie wytrzeźwiał od czasu imprezy. Pali cygaro. Pociąga głęboki łyk whisky. Spogląda w okno. Na zewnątrz wiać tylko ciemność. Nagle z ciemności wyłania się ŻYWY TRUP. Przykleja się do okna i ześlizguje się z niego powoli. Wydaje się, że chce coś powiedzieć Tomkowi. Z jego przegniłych ust wydobywa się cichy syk: „Pomocy…” „Hej!” Do pokoju wchodzi Marcin. „Widzisz coś ciekawego?” pyta się wpatrującego się w okno Tomka. Za oknem nie ma nikogo. Tomek nie zwraca uwagi na Marcina. Pociąga kolejny łyk whisky. Zjawia się Iza i MONIKA – dziewczyna Marcina, bardzo ładna mała blondynka, pracująca w prosektorium. Iza opowiada Monice o Jimie. Mówi jej, że jest bardzo przystojny, ma „seksowny błysk w oku”, no i to, co mówił jej na temat historii West Winona jest o dziwo sensowne. Monika zabiera Tomkowi butelkę whisky i razem z Izą próbują go pocieszyć. Niestety nie za bardzo im to wychodzi. Później cała czwórka ogląda wiadomości i dowiadują się, że jeden z mafijnych szefów został wczoraj zamordowany w swojej willi. Natomiast dziś wieczorem podczas wykładu, na którym była Iza ktoś zabił mężczyznę w łazience. Ofiary łączyło to, że za życia należały do mafii, a po śmierci morderca pozbawił je gałek ocznych. Iza pomyślała o Jimie. Zrobiło się jej niedobrze. W wiadomościach mówią także o broni chemicznej, o której była mowa podczas wykładu. Została ona przewieziona, z miejsca, w jakim została znaleziona do zakładów chemicznych „Emerald” gdzie ma być następnie zneutralizowana. Następnego dnia cała czwórka miała udać się poza miasto na piknik. Jednak nastąpiła zmiana planów, ponieważ Tomek gdzieś zniknął. Iza próbuje dowiedzieć się czegoś na temat morderstw, a Marcin i Monika wybrali się do parku. PARK Monika i Marcin siedzą na ławce. Czekają na znajomego. Rozmawiają na sobie tylko znane tematy. W pewnym momencie zjawia się DAVE – dawny przełożony Marcina z policji. Dave żałuje, że Marcin odszedł z policji pewien czas temu. Składa Marcinowi ofertę pracy. Mówi mu, że skoro nie pracuje już w policji oficjalnie to mógłby pracować na czarno i dzięki temu nie musiałby działać zgodnie z przepisami, które krępują skuteczność działania policji. Poza tym Marcin ma szerokie grono znajomych wywodzących się z przestępczego półświatka. Chodzi o tego mordercę, który zabił już sześciu bardzo wysoko postawionych członków mafii. Szuka go cały półświatek przestępczy i policja, ale informacje o nim są szczątkowe. Marcin mógłby spróbować wybadać, kim jest ten morderca i co planuje. Po chwili wahania Marcin przystaje na propozycję. ULICE WEST WINONA Tomek błąka się po podrzędnych barach. Trafił do jednego i opowiada znużonemu barmanowi historię swojego kontaktu z siłami nadprzyrodzonymi i konsekwencji z niego płynących. Barman nalewa mu wódkę. Po pewnym czasie Tomek wychodzi nawet nie kończąc swojego wywodu. Tomek idzie ulicą. Jest to biedna dzielnica. Mija biedaków ogrzewających się przy ogniu w beczce. Zatacza się, obija się o ściany, o samochody. W pewnym momencie spogląda w zacienioną boczną alejkę i widzi kuśtykające w jego stronę przerażające zjawy. Jedna ze zjaw wyciąga do niego rękę. Tomek zaczyna biec. Po chwili przewraca się i ląduje na górze śmieci. Wstaje i stwierdza, że czas na jeszcze jednego głębszego. Wchodzi do pobliskiego baru. Tam spotyka znajomego z Europy. Jest to DAREK – poznajemy go ze snu Tomka. Darek jest bardzo zadowolony ze spotkania w przeciwieństwie do Tomka. Darek wspomina dawne czasy, gdy świetnie bawili się wywołując demony. Tomek natomiast woli o tym zapomnieć. Darek odpowiada: „o tym nie można zapomnieć, to pozostaje z tobą na zawsze. Demony, które wywołałeś są z tobą.” Tomek powoli orientuje się, że istota, na którą się natknęli podczas wywoływania duchów, czyli Azazel zawładnęła Darkiem. Celem Azazela był właśnie Tomek, lecz rytuał został przerwany i Azazel został odrzucony. Teraz Azazel powrócił, tym razem w bardziej cielesnej formie by dać Tomkowi jeszcze jedną szansę na unifikację. Darek wyjaśnia, że Tomek utknął pomiędzy dwoma rodzajami rzeczywistości. Tylko unifikacja z Azazelem pozwoli mu przejść całkowicie na drugą stronę. Powrót do „normalnej” rzeczywistości jest na razie niemożliwy. Kontakt z siłami wyższymi to „droga w jedną stronę”. Azazel czuje do Tomka wielką sympatię i jego propozycja zawsze będzie dla niego otwarta. SIEDZIBA DAWN Później. Tomek i Darek znajdują się w opuszczonych tunelach pod West Winona, wybudowanych jeszcze za czasów reżimu. Tam znajduje się tymczasowa siedziba organizacji „DAWN” założonej przez Darka. Darek prowadzi Tomka przez wąskie korytarze. Mówi mu, że dzięki Azazelowi udało mu się połączyć kilka gangów i jedną porządnie zorganizowaną armię. Ma wielu bardzo dobrze wyszkolonych ludzi, którzy są gotowi do działania w każdej chwili. Wszystko po to by zrealizować cel, o którym od wieków śni Azazel. DOM IZY Do Marcina dzwoni jego znajomy. Należy do miejscowej grupy przestępczej. Wydaje się bardzo zdenerwowany. Mówi, że jego szefowie giną z rąk mordercy. Prosi o ochronę. Marcin obiecuje, że zrobi, co może, ale niczego nie gwarantuje. Marcin jest bardzo zadowolony, z tego, że nie musiał szukać pracy a praca sama przyszła do niego. Na dodatek zarówno policja jak i półświatek przestępczy proszą go o pomoc. Z wigorem zabiera się do tropienia nieuchwytnego mordercy. Ofiary seryjnego mordercy były wysoko postawione w mafijnej hierarchii. Marcin przypuszcza, że mogą to być wyjątkowo sprawnie przeprowadzone mafijne porachunki. Marcin postanawia zebrać grupę znajomych skorumpowanych policjantów i skierować ich do ochrony jednego z szefów tutejszej mafii. Ponieważ jest on celem ataku seryjnego mordercy, Marcin liczy, że gdyby zabójca uderzył, to prawdopodobnie udałoby się go zidentyfikować albo nawet złapać lub zabić. SIEDZIBA DAWN Tomek poznaje strukturę organizacji Darka. Dowiadujemy się, że Azazel demon, który dawał o sobie znać już w czasach starożytnych. W świecie „rzeczywistym” potrafi poruszać się tylko, gdy „opęta” jakiś żywy organizm. Potrafi przenosić się między nimi poprzez bezpośredni kontakt fizyczny. Gdy zasiedli dany organizm zmienia jego sposób przetwarzania informacji. Na skutek tego opętany organizm zyskuje możliwości Azazela. WILLA NA PRZEDMIEŚCIACH Noc. Willa należy do jednej z grup przestępczych działających w West Winona. Przypomina teraz twierdzę. Przed wejściem stoi kilku ochroniarzy z pistoletami maszynowymi. W hollu też. Przed drzwiami do pewnego pokoju siedzą Marcin, Monika, Iza i kilku innych znajomych Marcina. Wyglądają na mafię. Marcin mówi jednemu z nich, że ich szef jest całkowicie bezpieczny. Takiej ochrony nie ma nawet prezydent. Jeden z znajomych wyjaśnia, że kilku przełożonych organizacji, w której siedzibie się teraz znajdują, zostało zamordowanych mimo ochrony. Marcin odpowiada, że zorganizował najlepszych ludzi, jakich udało mu się znaleźć. Z dalszej rozmowy wynika, że do szefa ma przybyć dziś jego siostrzeniec. W pewnym momencie do hollu wchodzi starszy mężczyzna i domniemany siostrzeniec, którym jest... Jim. Jim obejmuje ramieniem starszego i mu opowiada coś z wielkim rozbawieniem. Wszyscy patrzą na nich ze zdziwieniem a w szczególności Iza. Jim zauważa Izę i uśmiecha się w jej kierunku. Puszcza do niej oko. Iza zauważa dziki błysk w tym oku. Jim i starszy wchodzą do pokoju szefa. Zamykają drzwi za sobą. Iza jest zaniepokojona. Wydaje się, że coś jest nie w porządku. Było coś nienaturalnego w chodzie tych dwóch osób, które przeszły przez holl. Przypomina sobie dziwne ułożenie ręki Jima... TOK TOK TOK... Zza drzwi dochodzą ciche dźwięki. Brzmi jak odgłos strzału z pistoletu z tłumikiem. Wszyscy w hollu zrywają się na równe nogi. Próbują otworzyć drzwi, a gdy to nie przynosi rezultatu, rozbijają zamek i dostają się do środka. Jest już za późno. Szef leży martwy na ziemi z jego twarzy płynie krew. Marcin podchodzi bliżej by zobaczyć, że... Ofiara jest pozbawiona oczu. Ciało starszego leży za biurkiem. O sposobie ucieczki napastnika świadczy otwarte na oścież okno. Marcin wygląda na zewnątrz, ale po mordercy nie ma ani śladu. CDN...