
Liliane
Użytkownicy-
Postów
20 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Liliane
-
w oderwaniu od rzeczy spraw które przyszły w samą porę by je podomykać sięgam po kubek wiary że będzie jej dobrze tam przecież umiała jak nikt spoglądać ponad maski oczy spuszczone słowa cierpkie liczyła znaki na pokruszonej tafli dla niej odbite w zderzeniu gwiazd u zbiegu zdążyła przed świtem obejrzeć się jeszcze za siebie uśmiechnąć
-
chyba masz w tym trochę racji pogadamy po kolacji.
-
pojechałam po całości żeby trochę się pozłościł bo jak może ten co kocha zamiast bramki strzelać focha?
-
przesyłasz jej w podzięce śpiący ogród zimą poranki co dość światła wnoszą choć nie słońca parę spraw zaczętych w których serce biło i piaski z przedmieścia na rachunku ojca na księdze usiadła ta kobieta w czerni wiatr już jej pozrywał klątwy i szeptania nie będziesz poruszał kamieni zastygłych pętających skrzydła w miejsce przykazania to co było wielkie mieści się do sieni co zimą i latem jednakowo chłodna nawet przy zgaszonym nie przesłonisz cieni powrócą z otchłani tak jak żona modna
-
meczem wszak się życie plecie gra się toczy na parkiecie ale cieszy, gdy piłkarze dorastają nam do marzeń.
-
być pedantem to się chwali z brudu byśmy umierali wszak przyjemie gdy się pije trzeźwy Ludwik wszystko zmyje.
-
powoli układam limeryki czarodzieje jak mi któryś się upiecze na pewno tu wkleję.
-
ech! na zdrówko, to w naparstku gdy nie tęga głowa ale w brzuchu u trębacza antałek się schowa.
-
pomyliłam się naprawdę w żabkę mnie zaklęto ale dziś się odczaruję w andrzejkowe święto.
-
bardzo dziękuję i grzeczne sorki, bo wpadłam tu, ominąwszy debiuty, ale ponieważ nie lubię przepisywać wierszy, niech już sobie tu powisi i poczeka jednak... na ewentualne komentarze. Z góry dziękuję :))) L.
-
sorki, powinnam się zalogować na innym forum, przepraszam, wpadłam tu przez pomyłkę, pozdrawiam :)
-
ta pani oddała swój bagaż do odprawy a w nim było tylko życie osobiste parę walizek i torebka pomyślała że gdy przejedzie prostym ściegiem po kieszeniach i dziurkach to już nic nie będzie jak dawniej ten pan bada przestrzeń bliżej echa serca jeszcze pulsuje wygniecione sprawnymi dłońmi ja odleciałam w nową wersję różu bliżej głębokiego fioletu umownie poszarganą starym rytmem i na razie nic z tej podróży nie rozumiem
-
i teraz marzenie będzie na antenie circa lat trzydzieści tak historia pieści
-
tęgi trębacz dusi smutki w dużym brzuchu dużo wódki jeśli tak on gasi żale to mi jest go nie żal wcale
-
pijcie wino pijcie kielichów nie myjcie bo wino odkaża i zmysły poraża
-
dziękuję marianno, raczkuję... pozdrawiam :)
-
jesienią dziwy listopad strachliwy jest andrzejki idą
-
sorki, pomyliłam się, wybaczcie...:)
-
trzy cierpkie zdania zamiast kochania od jutra w miejsce kolacji cytaty z deklaracji a nawet w miejsce śniadania
-
chcę zrobic jeden mały błąd umyślnie od tego zależy wolny dostęp na koncert miłości nie interesuje mnie wyjazd na wieś postawimy falochron z muszelek i krzemieni niech to co zostało jeszcze w nas mieni się mieni jest czas