Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

_M_arianna_

Użytkownicy
  • Postów

    23 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez _M_arianna_

  1. @Jacek_Suchowicz Na maleńką, dziką plażę jeździliśmy rowerami... Nie byliśmy wtedy sami, ale razem z dzieciakami. Z małej plaży, na strzeżoną, wąska ścieżka lasem biegła tuż - tuż przy brzegu jeziora, teraz też bym ją przebiegła. Właśnie tam podziwialiśmy wczesnym rankiem nenufary patrząc, jak się otwierają, gdy zniknęły mgły opary. Było tak, że nagle aura na burzową się zmieniła; piorunami i ulewą... wyprawa się zakończyła.
  2. @Domanski Piękna piosenka, chociaż.... plaża, o której mowa w wersach jest zupełnie niedaleko stąd. "A mewy ósemki kreśliły" - w tych słowach coś jest...
  3. (akrostych) Na maleńkiej, dzikiej plaży Emanuje w wodzie słońce. Nagle tu nam się przydaży Urokliwy dnia początek... Fale drżące przepływają, Aż - zbudzone - rozkwitają Rankiem świeże lile wodne. Palindrom; - Ma kilka raf? - U nenufara klikam.
  4. @Frohnixe A pierwszy krzyk?
  5. _M_arianna_

    Obrabiarka

    @Henryk_Jakowiec A nad wodą... moczykije powielają brednie czyje? Od świtu tkwią, czego tu chcą (?) Nawet Burek z żalu wyje.
  6. @Henryk_Jakowiec Utopia i potu. Ich CA, i po to piach ci. To piasku fuks, a i pot.
  7. @Maciej_Jackiewicz Miły autorze, wszakże; podobno słowiki przylatują do Polski z dalekiej Afryki... (W lesie, w parku, w zaroślach trele i słowicze pienia - dla ucha wesele) I choć nam ptaków bezlik dni cieplejsze krasi, wszystkie ptaki - w istocie - instynkt mają ptasi.
  8. @Henryk_Jakowiec I losu tu dar, i radu tu, soli.
  9. @Menela Science fiction Siedział na skarpie z butelką w dłoni, swoje marzenia na falach gonił... Drogo opłacił... niekonsekwencję, więc los powierzył morskiej syrence. Nic się nie stało - lecz co by było, gdyby to wszystko się wydarzyło? Nic się nie stało - świt nieodporny... na rajskie wdzięki, i morskie sztormy. Problem jest inny; raz się z Neptunem sprzysiągł, i z tego nic nie rozumie. Wtem wyszła z wody; smukła w bikini, żeby uroki nad nim odczynić... Pora na morał... Z tego wynika; szuka miłości, .........................
  10. @Jaro Współcześnie... Wydaje mi się, że i w bogatym domu za długo nikt nie poleży, bo zawsze jest czym się zająć.
  11. @Dekaos Dondi Pgranie za pytanie; Może akurat szczęście dopisze?
  12. @MIROSŁAW C. Odchodzą starsi; wujek, ciotka... Z duszami jeszcze nie wiadomo... Może czekają na światełko spóźnialskich znajomych?
  13. Zgadza się; między niebem, a piekłem - tu - na Ziemi. Ziemski żywot...
  14. _M_arianna_

    Numerologia...

    @Konrad Koper Limeryk (?)
  15. Radu, soli, losu dar. Loni terminarz, a z ran im retinol. Dar, i nim - rety, termin minie - rad.
  16. Nawet bardzo często.
  17. @beta_b Panaceum - wszystkie drogi... Pozdrawiam.
  18. _M_arianna_

    Numerologia...

    Zauważył raz Stefanek działki źle numerowane, bo to liczby porządkowe nie zostały zachowane. Dobrze to rozumie; - jeśli trefny numer, zniknie raj, jak w studni kamień...
  19. @Konrad Koper Leczenie duszy przy wyłączonych korkach, i czujnikach, lub na łonie natury - polecam.
  20. cztery dni maja codzień inna pogoda dziś kwiecień plecień dwunasty maj kwitnące drzewka pod śniegiem dzwonią konwalie kwitną lilaki obsypane dziś śniegiem przez okamgnienie
  21. @Jacek_Suchowicz No masz..To mnie zasmuciło... Ale są chyba też jakieś zdrowe iglaki? I kolorowy berberys... I pachnące bzy...
  22. @Jacek_Suchowicz @Jacek_Suchowicz Byle z zapałem. Przy lada jakim płocie posadź - jeśli nie masz jeszcze pomysłu - stożkowe tuje, które po latach osłonią posesję tak szczelnie, że płot w ogóle nie będzie potrzebny. Pozdrawiam.
  23. Utwór nie jest dedykowany, więc reaguję. I dawniej, nie za często, te pieczone ziemniaki wpadały do gąbki (jak pieczone gołąbki). Czasem się zdarzyło ognisko z pieczonymi ziemniakami. Ckliwe wspomnienie + murmurando na melodię "Słoneczko już..."
  24. @MIROSŁAW C. Może; aż tak - to nie, bo nie mogę sobie na to pozwolić, lecz od lasu nie uciekniesz. Pozdrawiam :)
  25. Inspirowany lasem... Rozmowy później, teraz nie mam czasu: Pakuję plecak - wrzucam weń conieco - Na myśl tę miłą - oczy jaśniej świecą... Rzucam to wszystko, wyruszam do lasu. Jadę przed siebie, drzwi lasu przede mną. Pogoda ciągle jeszcze jest przyjazna. W zieleni.. wstążka wije się wyraźna; Echo z daleka woła! - N a d a r e m n o!!! Wysokie drzewa; w poszumie, na wietrze, Słoneczny promień prześwietla korony. Zapach żywiczny przenika z powietrzem, Słowik w zaroślach śpiewa, jak natchniony. W próchnicznej ziemi konwalie najpierwsze, Nad lasem krążą - nadleciały - wrony.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...