Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zielona jak sen

Użytkownicy
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Zielona jak sen

  1. Przemawiać do motyli to jedna z przyjemności umierania
  2. Gwiazdo! przez mgłę cię widzę cię przez mgłę czy tak? czy nie? och! szkoda że przez mgłę...
  3. właśnie dlatego mnie przerażają bo "produkujesz" je na skalę przemysłową jak papier toaletowy powinnaś dopieścić swą poezję i dać jej dojrzeć a nie wyrywać jak za młode stworzenia z łona matki. Przemyśl proszę moje słowa... Niech twoja poezja z wódki zmieni się w dobre dojrzałe winno...
  4. Boję się twojej poezji wyduszasz ją z siebie na siłę...
  5. tymi literówkami chcesz mnie zabić? dopieść ten wiersz a będę ci wdzięczna :) zrób coś z zakończeniem bo nie pozostawia po sobie śladu pozdrawiam
  6. Zawsze chciałam grać na skrzypcach... dobra robota ten wiersz dobra robota :)
  7. "spalić czy też udusić"? światem udławić miłość? na każde pytanie oczekujesz odpowiedzi... łatwiej... dobry jesteś...
  8. komentarz komentarzem serce sercem wiersz wierszem poezja bywa też...
  9. to tak jakbyś stwierdził że nie wyrywa się skrzydeł motylom a na pytanie dlaczego? odpowiedziałbyś bo tak...
  10. "jedyną matką jaką znasz jest nadzieja głupią matkę masz" (K.Nosowska "jeśli wiesz co chcę powiedzieć")
  11. Pada deszcz szarych skrzydeł wrzask to miasto już umarło Kiedy krople spadając głośno sapią a dachówki jęczą wytrwale połamane płacz roznoszą akwizytorzy krokiem posuwisto- jednostajnym I ból za pól ceny sprzedają...
  12. Mogłaś kłamać błękitnym kochankom bo ich palce raniły jak brzytwa Mogłaś w sukni chodzić podartej po prasy smętnych rubrykach Mogłaś kłamać smutnym swym muzom że pieszczoty pragniesz miast słowa Karabinem szarym jak popiół mierzyćgwiazdy osiadłe na głowach...
  13. Świat stanął cały w błękicie zakaszlał zbladł oczy deszczem przysłonił Błękitna źrenica- przestrzeń między bielą w oku błękitną ręką rozbudziła płomien Błękitny chłopiec brodził po kolana w krwi (nie swojej) Błękitny kamyk rzucał i gonił...
  14. Nasz szept sprawia że ciasne miejsca są jeszcze ciaśniejsze nowe lato pachniało jak oparzenie- rozżarzony biały lód i dotknęłam twego kręgosłupa wyczułam palcami każdy krąg każdy impuls nerwu pływał między palcami Każdy sen zginał się, zielenił i w ciemności grzebał Każdy dzień w twoich dłoniach się zamykał w śpiew serca przemieniał...
  15. I nic I cisza I pustka to miejsce spoczynku kilku pań a to żelazne pręty w ich nogach a to miedziane śruby w ich głowach Spójrz! Blaszane kobiety wydostają się z klatek szukają ofiar o zmroku dziurawe spojrzenia patrzą na wrogów A później nic już im nie zostaje jak wstać i w proch się rozsypać albo zostać z cieniem na ścianie gawędzić w szeleście...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...