Wszystko, co kocham
zaczęło się od zwykłej wiadomości na insta
która nagle stała się ważniejszą niż inne.
Wczoraj w tłumie ludzi
pod światłami sceny
stałem obok Ciebie.
Wojciech Powaga wariował,
a ja słyszałem tylko Twój śmiech.
Kiedy łza spadła Ci z oka,
otarłem ją dłonią
jakby to była
najdelikatniejsza rzecz na świecie.
Myślałem wtedy,
że może właśnie tak wygląda szczęście.
Że czasem miłość to nie wielkie rzeczy,
nie prezenty ani słowa,
tylko chwila, kiedy możesz być blisko kogoś
komu zależy na tobie.
Dziś wiem,
że ktoś jeszcze nosi Cię w sercu.
Że stoicie razem na szkolnym korytarzu,
trochę bliżej, niż ja potrafię stać.
I nagle serce uczy się czegoś nowego.
Miłość nie zawsze oznacza
trzymanie czyjejś dłoni.
Czasem jest tylko cichym życzeniem,
żeby ktoś, kogo kochasz,
był szczęśliwy.
Nawet jeśli
Twoje miejsce
jest już trochę dalej.