na potańcówce u Iksińskiej
pojawili się jak zwykle
Igrekowski oraz Państwo Zetowscy
wszyscy bawili się wyśmienicie
dopóki do towarzystwa nie dołączyli
Jot wraz z Ha i Gie
cała trójka miała już ostro w czubie
było więc oczywiste
że owa sielanka nie potrwa zbyt długo
prawdziwe piekło rozpętało się
tuż przed zabawą w karaoke
asumpt do niesnasek dał tradycyjnie G:
- Z chce śpiewać wyłącznie numery ZZ Top
ja kawałki G - Zet, a H przeboje A - ha
Co tutaj jest grane do jasnej ciasnej?
- Ej Dżej może ty powiesz, co o tym sądzisz?
Jesteś przecież spośród naszej siódemki...
najbardziej zakręcony - zażartowała Pani Domu
- Posiadam w swojej płytotece same gówna:
Gówno, Naukę o Gównie i Stolec Stalina
także niewiele pomogę - odpowiedział wymijająco J
- Zróbmy więc prywatkę jakiej nie przeżył nikt
niech sąsiedzi walą, walą, walą, walą do drzwi
sztuczne ognie niech się palą, palą, palą - wypalił Y
- Co to to nie!
Jestem śpiewająca, ale nie praktykująca
jak te inne abstra chuje
z portfolio pełnym lajków od laików
- wrzasnęła Zetowska, spoglądając z wyrzutem
na pozostałe litery
na zewnątrz świtało