Nie wiem co robię, nie patrzę.
Chodzę i odbijam się od ścian.
Jest zimno. Dotykam blizn.
Dłonie są jak lód.
Serce… bije. Tylko jedno.
Sprawdzam kilka razy.
Szkoda.
Zimno rozlewa się.
Ból usiadł na biodrach.
Jest ciężki i ciepły.
Zamknę oczy, chciałbym marzyć.
Nie mogę zasnąć.
Wstaję, siadam. W kółko.
Patrzę za róg.
Widzę kształt… jednak nie.
Gubię się w myślach.
Serce… zwalnia.
Za oknem słyszę krzyk.
Żyją. Nic się nie stało.