Być czy nie być —
to pytanie zadaję sobie codziennie,
idąc do szkoły,
przygotowując się na sprawdzian.
Jestem tu — ale czy będę?
Jestem tu — ale czy chcę tu być?
Jestem tu — a jednak jakby mnie nie było.
Obecność nie zawsze znaczy istnienie.
Czasem siedzę w ławce,
a myślami jestem gdzieś
poza planem lekcji.
Będąc teraz — nie będę później.
Będąc później — nie będę teraz.
Każda chwila odbiera mi inną.
Będąc dobra w szkole,
czy pozostanę sobą?
Będąc sobą,
czy pozwolą mi być dobrą?
Może „być” to tylko
dopasować się do dzwonka,
do ocen,
do cudzych oczekiwań.
A może „być”
to odważyć się
nie pasować.