Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Mroki

Użytkownicy
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mroki

  1. Etap mojego życia który nie ma być ostatnim, chociaż czuję jakby był. Moje życie to zamknięta sekta w której ja jestem jednocześnie przywódcą i wiernym. Jestem zabójcą własnego szczęścia , swoją własną wymówką aby nic dalej ze sobą nie robić. Nie potrafię wyrwać się z miejsca w którym jestem. Zmusza mnie to do ukrywania się przed światem zewnętrznym. Bo po co mi opinie innych skoro mam swoje,identyczne i tak samo bezużyteczne.
  2. Dorosłem przed innymi. W zbyt młodym wieku osiągnąłem zbyt wielką odpowiedzialność, którą później próbowałem od siebie odrzucić. Moje dzieciństwo wyglądało jak odwrotny schemat. Zbyt duża presja w młodym wieku sprawiła że chciałem całą ją od siebie odrzucić po zaznaniu wolności. Jestem inny, rozwinąłem się inaczej , a teraz konsekwencje są nieodwracalne. Tym razem muszę mierzyć się z nimi sam, chociaż nie są to skutki moich własnych wyborów.
  3. @piąteprzezdziesiąte Luźny wiersz wolny, jeszcze nie czuje się na tyle pewnie żeby tworzyć wyżej:)
  4. Nawet jak się człowiek na siebie nie godzi to, no właśnie to. Nikt nie pozostaje takim jakim jest całe życie. Każdy może mieć swój obrany cel ale gdy ten cel upadnie człowiek upada razem z nim. Powiedzą: zrób coś ze sobą. Ale co mam robić. Pół roku temu straciłem sens życia, nie wiem gdzie ,kiedy i jak jestem. Po prostu jestem i jestem zły na siebie.
  5. Kontrola równa się władzy, więc nikt nie jest prawdziwym władcą. Nie da się przewidzieć wydarzeń dnia następnego niemożliwe jest określenie celu bytu. Istnieje bez powołania bez znaczenia i tak samo przeminie. Nie chcę mieć kontroli chce czuć swoją żałość i zatracać się w niej dopóki w pełni mnie nie pochłonie. Dopiero wtedy stanę się upragnioną nicością.
  6. Opuścić własny umysł, pozostawić własne ciało. Poza stanem milczącego czekania. Poza światem, ludźmi i ich poradami. Nie potrzebuję porad, mój osobisty tragizm polega na tym że wiem co każdy mi powie. Sam to sobie mówię. Mimo to nie potrafię wyrwać się ze stanu przyjemnego zatracenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...