Smutek w oczach się przegląda
W środku jakaś walka toczy
Szkoda, że to tak wygląda
Bo on wybrał moje oczy
Radość poszła gdzieś daleko
Ustępując jemu drogi
Może krzyknę, to zaczeka
Może wróci na me progi
Smutku przecież nikt nie pragnie
Bo przez niego wszystko trudne
Niechże nasze próby każde
Nie okażą się zbyt żmudne
Ja swe oczy znów przecieram
Aby oddać je radości
Dobrze wiem, co dziś wybieram
To nie smutek tu zagości
Niech przegląda się gdzieś indziej
Bo ja radość chcę dziś poczuć
Która chętnie do mnie przyjdzie
Dam jej lustro swoich oczu...