Cisza wieczoru kradnie Twój śmiech,
Jak echo, co ginie w dalekich snach.
Każdy dzień bez Ciebie jest jak cień,
Kropla po kropli, w sercu rodzi się ból.
Tęsknota pali jak zimny wiatr,
Wspomnienia tną duszę jak ostry kat.
Twoje imię, niczym szept w mgle,
W sercu rozbrzmiewa, choć Ciebie nie ma.
Czy słyszysz? Wołam Cię w ciemności,
Pragnę znów dotknąć Twojej bliskości.
Wiem, że błądziłem, zgubiłam nasz szlak,
Lecz teraz widzę jasno, jak wiele nam brak.
Proszę, pozwól mi wrócić na nowo,
Zbudować od podstaw to, co było zdrowo.
Niech ból stanie się mostem do przyszłości,
A miłość naszą siłą i trwałością.