Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

3WF

Użytkownicy
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez 3WF

  1. Znowu widzę czarne drzewa Ciągnące się po horyzont A pod nimi biała gleba Innych te widoki brzydzą Wolą kolorowy ekran I rozumiem doskonale Ciężko pogodzić się z faktem Że życie jest czarno białe Życie dla nich proste kształty Moje raczej to fraktale Przy nich robię sobię żarty Samotnie głową w mur walę A prawda jest dosyć smutna To właśnie wbijam do głowy Łatwiej mi udawać głupka Niż prowadzić szczere rozmowy Znów wygrywa ze mną trutka Robię wielkie oczy sowy I przeciągnę tak do jutra Widzę swego życia groby Znów wylewam się jak wódka Co prowadzi do choroby Egzystencja strasznie trudna Co mam dalej z życiem zrobić?
  2. @Tectosmith to niestety, muszę czekać 24h na dodanie kolejnego
  3. Swoją drogą do jakiej zakładki dodawać podobnego typu utwory, widziałem coś takiego jak poezja śpiewana czemu chyba najbliżej do tego co robię, ale czy nie ma może czegoś bardziej odpowiedniego?
  4. @Lahaj wywodzę się z freestyle ale nie jestem producentem, łatwiej mi napisać wiersz na kolanie o tym co mnie dręczy etc. Chyba w ten sposób jakoś wylewam frustracje i myślę że więcej podobnych treści się tu pojawi @duszka Dziękuję za miłe słowo, jednak ostatnie 2 wersy się łączą. Zadaje ogólne pytanie biorąc akurat na przykład "wódkę" jako uczieczkę w używki od szarych myśli z czego "demony się śmieją" ponieważ dobrze wiedzą że nie jest to rozwiązanie problemu a chwilowa ulga która niesie za sobą jeszcze większe konsekwencje. Natomiast trutka jest to właśnie metafora do tego że mimo że życie jest ciężkie i potrafi zatruwać umysł trzeba je wsiąść na przysłowiową klatę i po prostu dalej robić swoje, co jak wiadomo bywa bardzo ciężkie.
  5. Jest już po zmroku, gdy wychodzę z domu Robię tak by nie dać się zobaczyć nikomu Dotrzymuję kroku powoli dążąc do zgonu Nie wiem czy w stanie jestem sam sobie pomóc Łatwiej jest polegnąć niż na kimś polegać Dlatego znów wybiegam, daleko, między drzewa Tam odnajduje spokój bo nic mi go innego nie da A za odrobinę szczęścia nie dam własnej duszy sprzedać Choćbym oddał chyba wszystko żeby poczuć w końcu szczęście Poczuć miłość, satysfakcję, nie tkwić ciągle w tej udręce Oddać serce, złączyć ręce i pisać szczęśliwsze wiersze Ale jestem tu gdzie jestem, tylko ja i pusta przestrzeń Nie wiem czy żyć jeszcze z nadzieją na lepsze jutro Moje myśli wciąż się chwieją czy się nie poddać mym smutkom Czy wątpliwości rozwieją chwile zakraplane wódką? A me demony się śmieją, wiedzą że życie jest trutką
×
×
  • Dodaj nową pozycję...