Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Astrostatysta

Użytkownicy
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Astrostatysta

  1. Dla niektórych spokój i harmonia Dla innych chaos i cierpienie Uzależnienie od tego uczucia, Pasja, złość, spokój A jednak bez chaosu nie ma spokoju Bo jak znaleźć w świecie bez harmonii Kapkę spokoju, dać uczucie bez wybuchu Bez finału upływu tych uczuć W którym niszczysz wszystko wokół Gdy w chwili spokoju ponosi cię Ta chęć niszczenia, mieszkając w oazie Dobrobytu, jak nie sięgnąć po zakazany owoc destrukcji, samo destrukcji, wszech destrukcji Jak łatwo jest to zrobić, krok w stronę chaosu I stojąc na przepaści jednej decyzji, przesunąć się o milimetr W stronę sądu karmicznego I nie dosypać szczypty beznadziejności do ideału Człowiek ma obowiązek, by pozwolić innemu Znaleść pocieszenie w kontraście do marazmu Człowieka beznadziejnego, Pogrążonego w ciągłej zmienności duszy
  2. Tworzenie natury z tworzywa sztucznego... To proces naturalny Zsyntetyzowanie produktu wrodzonego Napędza proces pierwotnej produkcji W ten sposób tworzy prawie perpetuum mobile Po pierwszej iskrze zapłonowej produkt kwitnie Kwitnąc w nieskończoność nie ulega uszkodzeniu w postaci przekwitnięcia Co pozwala na trwanie w formie pięknej Lecz nie ostatecznej Balansuje na krawędzi zmiany nigdy się na nią nie decydując Droczy się i przekomarza z jesienią swojej egzystencji A jednak (zapowiedziana przez jesień) zima istnieje... bo nic nawet, nasz nieskończony świat nie jest wieczny
  3. Astrostatysta

    Inspiracja

    Dostając inspiracji stajesz przed wyborem między delektowaniem się tym stanem w pełni i pozostawieniem natchnienia w postaci (dziewiczej, nie skażonej) nie do końca zarysowanych myśli, a obdarzeniem ich brzemieniem istnienia i zaryzykowaniem przypisania im kształtu
  4. Po co ci wolność o którą tak walczyłeś? I tak nie wychodzisz zza klatki której już dawno nie ma Twoje plecy wygięły się na kształt więziennej pryczy Twoje paznokcie są zbyt zniszczone od kopania tunelu Oczy przyzwyczajone do ciemności, syczysz na widok słońca Włosy z głowy wyemigrowały i rozniosły się po reszcie ciała Walczyłeś o wolność nie widząc, że to twoja ostatnia walka Dla twojej duszy wojownika zwycięstwo okazało się śmiercią
×
×
  • Dodaj nową pozycję...