Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Szary Blask

Użytkownicy
  • Postów

    12
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Szary Blask

  1. @Leszczym maluje od lat.
  2. we własnym lustrze nie widzę swojego odbicia... we własnym domu zgubiłam drogę do drzwi wejściowych... w swoim sercu nie czuję bicia... a gdzie światło? gdzie światło... no tu... gdzie? wołam cię światło
  3. w pajęczynie lęków próbuje rozwścielić kokon miłości nikt mnie tam zabić nie powinien
  4. milkniemy ospale w świetle brudnych skarpet i osranych tkanin my mamy samotność przyjaciółkę my mamy świetliste perły na policzkach i milkniemy coraz bardziej gotując smutek w wielkim garze my mamy niepomyte gary cienie pod oczami coraz więcej pereł na policzkach szyi nabrzmiałych sutkach my mamy cichą chwilę między maluczkimi paluszkami wielki wszechświat w tamtych źrenicach my mamy milkniemy bez poklasku kiedy oni się z nas śmieją że niby coś tam wymyślamy my mamy okruszek miłości do tulenia i Szary Blask nad ranem
  5. rozkwitłam aby zwiędnąć na nowo smutek rozgościł się bez pytania w mym ciele wynajął sobie pokój nie płacąc za czynsz strach zasłonił mi pejzaże błękitne oślepłam z rozpaczy zamarzło serce
  6. rozpalone jest niebo dzisiaj jak Twoje skronie kiedy ciało odczuwa za mocno rubinowy pył pulsuje nad horyzontem krew przetaczana przez Twoje tętnice a te rozbłyski? serca bicie Twoje w moich uszach wieczorami jest jakieś głośne ale nikt nie słyszy pytam czy to Ty czy zachód słońca po prostu
  7. kup mi dzisiaj proszę kubraczek z mithrilu bym mogła błyszczeć na własnym polu bitwy ja kalwaryjska królowa albo może pelerynę niewidkę by lepiej nie bawić już się w chowanego albo zwierciadło co prawdę odbija w westchnieniu łatwiej wtedy zobaczyć siebie samą nagą...topielicę...
  8. @poezja.tanczy dziękuję
  9. @Bożena De-Tre Oto matka Twoja:)
  10. chciałabym się schować w liliowych objęciach i zasnąć błogo nie myśląc o niczym karmiona jej srebrzystym pyłem dziś ja lilią jestem tulącą w sobie świetlistą drobinkę samotnym portalem między widzianym a ukrytym między poznaniem a tajemnicą opasłym latawcem kołyssącym smutki na wietrze pąkiem, którego czasem zapomina się podlewać łzą niebiańską na jego policzku damasceńską porcelaną ecce mater tua
×
×
  • Dodaj nową pozycję...