Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Liya

Użytkownicy
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Liya

  1. Wpadłeś do rzeczki Kochany Świeżo upieczony Pan I zabrał Cię nurt Zagapiła się na chwilę Na wesołe żabki Rozmarzona nimfa Bajeczna jej woń Pod prąd nie popłyniesz Chociaż byś chciał Będzie Cię gonił Jej jaśminowy czar I dokąd dopłyniesz? Słodki Twój smak Rozpuści się, zniknie Przeminiesz jak wiatr Zrobiło się zimno Wieczorny już mrok Wpatrzony wciąż w rzeczkę Bajeczny jej wzrok Przymyka już oczy Oddaje się snom Bo w sennej krainie Od zawsze jej dom
  2. @corival upadające gałęzie przemijających dni, pozdrawiam !
  3. W skrzynce na listy Znowu leży zaproszenie Piękne pismo Szczyt kaligrafii Zachęca Spacer po tym samym gaju Już usychają pierwsze gałęzie Jesienno-zimowy klimat Huczne zabawy w jednym kącie statku Niezapomniane romanse w kajucie Ostatnie spojrzenia w bezkres oceanu Wymiana spojrzeń z księżycem Mroźne wdechy Namiętne wydechy Dziś powolutku płynie czas Wystroiłam się pięknie Na wieczorny bal Zajrzę głęboko W niejedną parę oczu Nasze dusze znowu się musną Ukradkiem Kolejna gałąź upadnie W zielonym gaju
  4. @sowa haha mam nadzieję, że smaczne te poziomki z Biedronki
  5. Kobieta fatalna Coś jak Frida Mówią Szara mysz A adoratorów sznur Sen spędza z powiek Jak pełnia księżyca Królewna Śnieżka W lesie się chowa Za krasnalami Bez luster Bez kamer Na ustach jej czerwień Poziomkowej słodyczy
  6. @Kwiatuszek uprzejmie dziękuję i również pozdrawiam :)
  7. @poezja.tanczy dziękuję 💫💫💫
  8. Zatrzepotałabym chętnie do Ciebie fioletowymi rzęsami W to niedzielne popołudnie Wiesz, ja żyję w świecie fantazji Odkąd pamiętam Na fioletowo maluję całą rzeczywistość I Tobie też w tym fiolecie jest do twarzy Ukradkiem, to mój ulubiony plan działania Podejrzliwa nimfa tańcząca w chaosie Splatam Twoje spojrzenia w całość Z lotu ptaka Szepczę Ci do ucha Fioletowe kłamstewka Czasem tańczysz jak Ci zagram Czasem znikasz Kiedyś wrócisz Gdy zrozumiesz Że fioletowy jest fajniejszy od szarego
  9. W szaleństwie Znalazłam lekarstwo Nieraz Na ratunek mi biegły Te wszystkie myśli Podnosiły mnie z łóżka Napędzały mój krok Pielęgnowały moje kruche pragnienia O mniej, o więcej O mniej najczęściej Czasem jedynym ratunkiem Jest całe zło Chaos Pakt z samym diabłem Pisany krwią Czy warte tej ceny? A czym jest twój strach? Dokąd pójdziesz się schronić? Dokąd pójdziesz łkać?
  10. Ludzie gadają O tych ludzkich rzeczach O tych ludzkich problemach Ludzie, ludzie, ludzie Ziemia, Ziemia, Ziemia A ja na tej sofie Kolejny wieczór sama Jak w ciemnym gaju Płonących świec Próbując wszystkich zakazanych krzewów Zakazanych słów Rozpływam się w fantazjach W nieznanych kolorach W bezkształtnych formach Ja taka jak z bajki Jakby ze snów Co powiem tym ludziom Wciąż braknie mi słów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...