Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

RinKitaku

Użytkownicy
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez RinKitaku

  1. Klamka tak ciepła od ręki W jego oczach tańczyły iskierki Uśmiech nie schodził mu z twarzy O powrocie do mych ramion marzył Dziś zostały mi tylko łzy I o Tobie pełne nostalgii sny Może gdy spadnie pierwszy śnieg Na Twą obojętność będzie to lek
  2. W cichym deszczu stoję sam W smutek sobie właśnie gram Tak chujowy dziś mam stan W dupie wszystkich teraz mam W kuchni mi przecieka kran Nienawidzę kurwa zmian Nie uleczysz moich ran Łzy wypełnią ocean Smutku pełne me serce Marzną z rozpaczy ręce Więcej ranić Cię nie chcę Pustka i mrok w mej duszy Życie pełne katuszy Opadł płatek Twej róży
  3. bo na początku w sercach kwitną stokrotki wabiąc do swego nektaru oczarowane nami motyle łechcące nas czule od środka potem nadchodzą cierniste rozczarowania wraz z bólem uczące rozumienia słabości doceniania zalet i dojrzałego wspierania choć teraz znam już radość bycia Twoją i opiekę Twych ramion to chciałabym raz jeszcze sprzedawać złote punto
  4. trzymasz mnie za rękę kiedy razem patrzymy na burzę nad pustynią choć zimna to czuję ciepło tające me serce choć silna to delikatna jakbym miała się rozpaść od lekkiego tknięcia choć twarda i szorstka miękkości nadaje jej miłość którą widzę w złotych oczach
  5. Bardzo zaskakujący dobór słów, nie wpadłabym na coś takiego jak "cień ciszy". Wiersze, które Pan pisze budzą we mnie dużo emocji, mam nadzieję, że kiedyś też napiszę coś tak dobrego. Pozdrawiam ?
  6. Uśmiech kiedy na mnie patrzyłeś siwiutkie włosy okulary sklejone taśmą w zielono–żółte paski podpisany każdy przedmiot w domu głowę lalki na ogrodzeniu widzę widzę babcię ubraną na czarno zalaną łzami ciemne, żałobne powietrze rozmyte od łez w oczach twarze trumnę, za którą szliśmy głupie docinki w stronę babci jak hałasowałeś, żeby ją przestraszyć wymyślone na poczekaniu piosenki śpiewałeś je wchodząc do domu Twój śmiech i głos donośny, pełen życia słyszę słyszę płacz ciotki głos księdza głoszący kazanie lament babci, kiedy nad trumną pyta: "Dlaczego, Stasiu, umarłeś? Tak bardzo Cię kochamy" kiedy odpowiedziałeś, że też mnie kochasz wiedząc, że to pożegnanie smak czereśni, które strącałeś dla mnie z gałęzi bo nie sięgałam zapach jedzenia, które gotowałeś dla psa Twoją obecność i miłość i kiedy mnie przytulałeś czuję czuję zaciskające się od płaczu gardło kłucie w sercu koniec świata styczniowy mróz rozpacz w powietrzu Dziadka pamiętam Ciebie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...