W tym pudełku
Nie było jej
Ani jego nie było
Kiedyś dawno temu
Jak miałam kiść społecznego przymusu
Robiłam rzeczy z rozpędu
Przymus niewystarczający
Na skalę niechęci
Dał pusty oszczędny świat
Na miarę gładkiej kartki
Chcącej nic poza jednym
Smutnym
Została z możliwością
Brakiem
Chęci
Miałam taką marmoladę
Mieszankę szczęścia na własne życzenie
Niepojęte
Wiedząc już o tym on
Ale do tej pory nie wiem czemu
Wczepia się i oczekuje