Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

goździk

Użytkownicy
  • Postów

    411
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez goździk

  1. @Marcin Sztelak Puenty w Twoim wierszu zdecydowanie nie brakuje. Bardzo mi się całokształt podoba. Bezrękie lalki widzę jako kobiety, które są jak lalki właśnie - ładne, lecz ręką nie kiwną. Spalone misie zaś jako metafora wypalonych mężczyzn nadmiarem pracy. Nie wiem, czy nie wtłaczam czegoś, czego tu nie ma, ale symbolika jakaś w tym tkwić zwyczajnie musi! :D
  2. @morydz Miłosz zdaje się być jakąś tajemnicą zawisłą między dwojgiem ludzi. Najbardziej oczywiste skojarzenie: Miłosz-miłość. Dla mnie nie potrzeba tu skojarzenia z Miłoszem-poetą. Zdaje się, że muszę zmienić swoje nastawienie - nie dzielić poezji na białą i rymowaną, a na dobrą i złą - czyli podoba się lub wypad :D I te "gasnące blizny"...! Niby prosto, ale niezwykle uroczo.
  3. @Magda1973 Uwielbiam te powtórzenia, zwłaszcza antagonistyczne względem siebie. Tak to wygląda, gdy ktoś spodoba się kobiecie - w głowie kocioł :D A czas tyka, różowa zasłona opada - i tyle.
  4. @Rafael Marius Zapamiętam to sobie.
  5. @Rafael Marius Miałam napisać to samo! :D
  6. @Somalija Tytuł zdecydowanie dodaje utworowi smaczku. Fejs jako facebook, fejs jako twarz. Mimo że jest o nim mowa w wierszu, to zamieszczenie w tytule wzmacnia jego treść. Pozdrawiam :)
  7. Miałam na myśli ten fragment. Podmiot utożsamia się z grupą o której pisze, stąd nawiązanie.
  8. @Arsis Pięknie.
  9. @Somalija Esencjonalna końcówka. Nadzieja zaznania szczęścia - jakby to było w stanie wynagrodzić wszelkie nieszczęścia. Ale jest to jakaś strategia zachowania zdrowych zmysłów. Wiersz wielopłaszczyznowy. Cóż, sama w tytule dałaś sobie za niego trzy gwiazdki - myślę, że mogłaś być mniej skromna :D
  10. @Rafał Hille - a może komin dawał czadu księżycowi? - mój ulubiony wers. Absolut kojarzy mi się z jakąś czeską powieścią, Fabryka Absolutu czy coś...? Wiersz zdecydowanie udany.
  11. @Rafał Hille Przyznam, że mam mieszane odczucia. Wiersz o przyzwoitej treści, ma barwne fragmenty, lecz chwilami brakowało mi finezji, polotu.
  12. @chlopiec Właśnie miałam napisać, że przez te powtórzenia na początku każdej strofy utwór brzmi jak dziecięca piosenka. Trafiłam! :D
  13. @andrew Niestety muszę zgodzić się z@janofor . Już mniejsza z treścią, ale to podkreślanie wielkimi literami "TY", "TOBIE" itp. kojarzy mi się ze stalkerem, który, wyciąwszy literki z gazety, układa wiadomość do swojej "UKOCHANEJ". Na pierwszy rzut oka wysuwa się tu zachwyt, uwielbienie, ale jakby tuż pod powierzchnią czaiła się OBSESJA. Poza tym słońce, które nigdy nie zachodzi? To zbrodnia na romantyzmie!
  14. @Marcin Sztelak Podmiot w 1os., dlatego tu: "z sadystycznym uśmiechem zabijam" - wykreśliłabym epitet "sadystyczny" - dodaje sztuczności. Albo inne określenie, albo bez, a może nawet inaczej to opisać. Poza tym dla mnie jest dobrze.
  15. @exit I fizyka ma miejsce w poezji. A ciepło to energia. Każda zmiana wymaga wysiłku. Zwłaszcza w relacjach międzyludzkich.
  16. Zabrakło mi tu konsekwencji, bo na "ę" był przykład z "się", a dla "ą" - jabłko? Szkoda, bo tak to całkiem fajny :)
  17. @mars Nieadekwatny odzew względem powyższego wiersza. Chyba wszystkim umknął :D
  18. @Robert Wochna Sam tak napisałeś.
  19. @Kadath @Kadath Wiersz niegłupi, z potencjałem, choć formą się nie broni. Doceniam pilnowanie jednakowej liczby sylab (chyba w każdym wersie), choć nie wiem, czy parzysta liczba jest wskazana. Brakuje tu lepszego rozmieszczenia akcentów dla zachowania rytmu. Z rymami w drugiej strofie tej konsekwencji zabrakło. Co do inwersji to uwielbiam ten zabieg, wbrew pozorom nie jest prosty do zastosowania. Tu akurat nie wyszło to dobrze, tym bardziej że zabrakło lepszych rymów, lepszej rytmiki. Niestety klasyczna forma jest wymagająca, widać na niej wszelkie mankamenty. Jakoś tak mnie wzięło na przeróbkę tego utworu. Nie podjęłam się rymowanej wersji, boję się :D Sztorm. O brzegi serca rozbijają się fale Rozpaczy. Statek walczy o pozostanie na powierzchni załamania. Byle nie upaść na dno. Błysk. Trzask. Niebo rozprute. Naelektryzowany wiatr w szale - postradał zmysły. Na spotkanie już marszczy klif zasępione oblicze. Odgania spienione bałwany niczym natrętne muchy. Piasek pcha się w oczy. Koniecznością jest przymknięcie powiek. Jedyny sposób na utrzymanie trzeźwości umysłu - ukołysać zamach na serce. Pozwolić mu bić własnym rytmem - beznamiętność pochować w rozumie. Nie dać komorom zamarznąć - ogrzać je miłością - choćby Boga. - Może spróbuj to jeszcze przerobić, z rymami czy bez. Pozdrawiam :)
  20. @Kwiatuszek Niepotrzebnie, nawet nic nie napisałam. To przy okazji - urocze to :)
  21. @andrew Myślę, że stać Cię na więcej. A te oczy mają być przymrożone czy przymrużone? :D
  22. @Robert Wochna Był upadek Ikara, będzie upadek kultury.
  23. @Marcin Sztelak Ewentualnie "sen" jest przerywnikiem od snu :D Żartuję, a wiersz jest niezły.
  24. @andrew Nie i nie.
  25. @andrew A ja wolę białą smagliczkę nadmorską :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...