Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

gal anonim

Użytkownicy
  • Postów

    20
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez gal anonim

  1. Słono i słodko. Cukier czy sól? Mylę się rzadko. Miłość czy ból? Rozwód i ślub. Jak pełnia i nów. Zakochać się znów. Dentysta i bóbr. Przyjaciel czy wróg? Łóżeczko czy grób? Egzystencji trud.
  2. Czas leci przez palce Nie wiem ile zostało nam Czy Cię jeszcze zobaczę? Może to ostatni raz? Deszcz z sufitu kapie W tłumie ludzi moknę sam Słońce na horyzoncie Przysłonił palony gram Chciałbym jeszcze pogadać Telefonu nie masz tam Życie ciężko dźwigać Zadało Ci wiele ran Zostało wspomnienie Dziura w sercu, odszedł brat Znam dobrze cierpienie Na tym zbudowany świat Śpieszmy się kochać ludzi Bo szybko odchodzą Dla Ciebie to truizm Myślę o tym, nie śpię nocą
  3. Kiedyś bardzo chciałem zmądrzeć Zdążył ja tamten kartki podrzeć W czas dorosło we mnie dziecko Dziś nie obchodzi mnie ich bełkot Być ze sobą w zgodzie się uczę Żyć z innymi przecież nie muszę Choć tak naprawdę bardzo bym chciał Nikt tu nie zwraca uwagi na ciche "ała"
  4. @OloBolo @OloBolo na malarstwie też się nie znam ale zawsze z chęcią poszerzam horyzonty ;) przejrzałem kilka jego obrazów (przerwa w pracy) i są mega. Wielkie dzięki!
  5. @OloBolo zastanawiam się czy nie podzielić tego jednak na zwrotki. ?
  6. @OloBolo taka byla pierwsza wersja ale coś mi nie pasowało więc zmieniłem. Inspirowałem się dziewczyną która zwróciła moją uwagę mimo że byliśmy na zatłoczonym deptaku w centrum miasta. Wyglądała na bardzo smutną. Szczerze to jestem literackim laikiem więc nawet nie wiem kto to Beksiński, wybacz. Pozdrawiam i dzięki za komentarz ;)
  7. Widziałem ją jak szła Wzrokiem tnąc przestrzeń Nie było iskier, tylko łza Usta jakby użądlił szerszeń Chude szczudła dwa Rosną z podbrzusza W oczach pustkę ma Już umarła jej dusza Nie wiem gdzie zmierza Nie wiem też czemu Chyba nie była zła Oby dotarła do celu
  8. Widziałem ją jak szła Wzrokiem tnąc przestrzeń Nie było iskier tylko łza Usta jakby użądlił szerszeń Chude szczudła dwa Rosną z podbrzusza W oczach pustkę ma Już umarła jej dusza Nie wiem gdzie zmierza Nie wiem też czemu Chyba nie była zła Oby dotarła do celu
  9. @w kropki bordo nie miałem nic złego na myśli, jeśli uraziłem to najmocniej przepraszam :) pozdrawiam
  10. @szept wiatru SARNObójca Postanowił tropić łanie Urządził sobie polowanie Rychło o świcie wstanie Wpierw zdobędzie zaufanie By następnie godzić zgrabnie Serce przebić nieodwracalnie Widział tylko czubek broni Dżentelmenowi tak nie przystoi
  11. @Kot Trochę pozmieniałem w wierszu. Chciałem zapytać co o tym sądzisz? Jeśli to nie problem. Z góry dziękuję i pozdrawiam :)
  12. @Ewula przyjemność po mojej stronie :)
  13. @Ewula Ogólnie bardzo mi się wiersz podoba. Jedna sugestia która mi przyszła do głowy to zamienić "miłosnego wezwania" na "miłosne wezwanie". Lepiej się rymuje a sens zachowany. Gorąco pozdrawiam
  14. @Kot dziękuje ślicznie za sugestie i podpowiedzi ;)
  15. @jan_komułzykant też tak myślę i strzelam że autorka ma na imię Kasia
  16. Wygląda jak moja była. To przypadek czy kpina? Butelka wina i zapominam. Czyja to była wina? Zresztą to nieważne. Demony w głowie mam I z nimi tańczę. Paracetamol? Wolę ekstazę. Chyba się już rozpuszcza. W niebycie się huśtam. Na razie huśtawka nie lina. Choć wiem ,że cienka jest linia.
  17. @szept wiatru ? musiałeś się lekko zdziwić
  18. Nikt nie widział gdy płakałem Nikt nie słyszał gdy krzyczałem Nikt nie czekał gdy wracałem Łzy płynęły gdy upadałem Ślina stawała w gardle Jakby było ściśnięte w imadle Zgorzkniały jak stary dziad Wkurwiony na cały świat Coś po drodze poszło nie tak Winie siebie i każdego z Was Otoczenie, media i rap, kształtowały mnie i wyszedłem im ja. Oduczyć się wszystkiego muszę Nim się targnę na własną dusze Kupiłem już bełty i kusze Skończe z tym, więcej nie obudzę Nie wypiję kawy Nie zjem jajecznicy Nie pogadamy Nie pogramy na ulicy Nie chcę sławy to jest dla słabych Chcę poprostu zostać zrozumiany
×
×
  • Dodaj nową pozycję...