Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarny Kot

Użytkownicy
  • Postów

    9
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Czarny Kot

  1. Z trzęsącej dłoni wypadł pędzel Rozprysnął czerwoną farbę po podłodze Zdusiłam przekleństwo starając się nie myśleć, jak podobna jest do krwi Cóż ja z tobą mam? Różdżkę też tak upuścisz? Z gracją i pewnością kochana. Wymruczał kot zbudzony stukotem Po czym zeskoczył z fotela wprost na plamę farby I odchodząc zostawiał krwawe ślady łap
  2. Kocham cię- wyszeptałam Głosem słabszym niż opadające drobinki kurzu Patrząc wciąż na ciebie I twoje rozterki między nimi dwiema Kocham A ty nie słyszysz I wciąż między jedną, a drugą Nie widząc, nie czując, nie chcąc I raniąc, i kłując Może już nie kocham Zerkam w głąb duszy Wciąż kocham
  3. Spojrzałam na nią I zastanawiać się zaczęłam Jak uchwycić mam lekkie zmarszczki w kącikach oczu, Ten przejmujący smutek skryty w ich głębi, Bladość jej skóry tak podobnej do porcelany, Tą pękniętą wargę rozlewającą się czerwienią, Przetłuszczone włosy, dawniej tak gęste i lśniące. Spoglądam na nią i odchodząc od lustra myślę: Może Autoportret to zły pomysł...
  4. Z bezsilności upadłam na kolana Oczy wypełniły się łzami I wtedy poczułam delikatny, acz stanowczy dotyk łapy Musisz nauczyć się upadać. Jeśli będziesz tak lądować na miotle to nie wróże ci długiego życia. Wymruczał kot wdrapując się na komodę Patrz, tak powinnaś to robić Po czym z gracją zeskoczył na cztery łapy By wylądować na wprost mnie i spojrzeć mi w oczy Więc teraz ćwicz
  5. Ja wiem, że czerwona kropka to zwykła zabawka- mówi Ja biegam za nią tylko dla twojej zabawy. A ja wciąż zaskakiwana tym głosem Spoglądam na niego z pytaniem w oczach Ale mnie to już nudzi- stwierdza-Może nauczymy cię jakiś czarów?
  6. Trzask pękającego serca wypełnił moje uszy Zagłuszył wybuchy fajerwerek za oknem Oszołomił, rozniósł się po mnie całej jak dźwięk dzwonu I stałam tak, oświetlona kolorowymi błyskami Nie mogąc się ruszyć, powiedzieć słowa Patrzyłam na świat pełen radości i nowej nadziei Przepełniona wyłącznie tym trzaskiem, jego ogromem Tak do momentu świtu trwałam w rozbiciu By z jego pierwszym promieniem, nastaniem upragnionej ciszy Pozwolić łzom płynąć i zalewać rozbite szczątki mego serca
  7. Jesteś, choć nie wiesz o tym I dowiedzieć się nie możesz Jesteś - uśmiechem w ponury dzień Gdy wydaje sie, że cała radość znikła, a ty wraz z nią Jesteś wiatrem dmącym w moje żagle Poruszającym wiarę w to, że dam rade i nie zniknę zapomniana Jesteś bezpieczną przystanią w czasie sztormu Miejscem, gdzie chce wracać To tak dziwne dla mnie Wiecznej uviekinierki, poszukiwaczki marzeń
  8. Ciemne futro kota otarło moje łzy Złote, mądre oczy utuliły zmęczoną duszę Długie pazury rozdarły samotność na pół I głos, który usłyszałam Niemożliwy, zaskakujący swym istnieniem "Czarownice nie toną w smutkach, łapią miotły i latają w przestworzach podobne smokom" Więc zadziwiona spoglądam w złote oczy I zastanawiam się, czy to obłęd we mnie wstępuje, czy to kot wiedźmę we mnie budzi?
  9. Spytałeś co chcę robić A ja w mojej głowie już zanurzałam palce w twoje włosy Muskałam twoje usta moimi Czułam dreszcz przechodzący po plecach, gdy ty przyciągałeś mnie do siebie oddając pocałunek Chodźmy na spacer-odpowiadam A sama idę na spacer z myślami, które choć pragną wiele prowadzą donikąd
×
×
  • Dodaj nową pozycję...