Wśród doręczycieli nieprzeniknionych nadziei
Kogoż zobaczyć chciałbym
Czy była by to myśl zwykła
prostotą odziana
Czy rozsądek skryty, na pozór tylko znakomity
Czy w pył obrócona jakaś cząstka pamięci
Czy dla zniechęconego odrobina chęci
Chciałbym wzlecieć ponad światem
i zobaczyć.... Tak niewiele
By zastygnąć i odpocząć, chcąc zrozumieć na czas jakiś
Czymże jest, ten rozsądek, ten pył...
Może czas z tym skończyć