Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Gl00my_D00m27

Użytkownicy
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Gl00my_D00m27

  1. To uczucie, które właśnie czuje pozwala mi słyszeć ten straszny dźwięk łamiących się kości. Twoje słowa niszczą moją podświadomość, Czuje się jakbym zostawił mózg na ścianie. Ostre paznokcie rozcinając skórę, nie chce tego, ale pozwalam byś spijała ze mnie krew. To uczucie powoduję, że zachowuję się tak psychicznie, Z podziwu wypadają mi oczy nie krzyczę, a proszę o więcej. Jeśli przestanę być silny, to zło stanie się mną, Dziura w mojej piersi nie pozwala mi trzymać choć na chwilę tlenu. We własnym umyśle czuje się jakbym był tylko i wyłącznie turystą. Wcale nie przeszkadza mi tytuł żyjącego trupa z dziurą w głowie, Żyły są jak pnącza bo związują mnie od środka, Tylko dzięki podcięciu nadgarstków mogę dać jasne wyjście moim słowom. Sygnety gryzą moje palce, a ja bezwładnie patrzę się na nie. Nie karmię się bólem, po prostu lubię jak krew ze mnie kapie. Izoluje się przed światem, by być bliżej świata, jednocześnie zamykając w klatce własny umysł. Odcinając sobie dłoń czuję radość wiedząc, że nikogo więcej nie skrzywdzę. Kolejna kreska pozwala zrozumieć za ile odejdę przez ćpanie, Krew spływa po mojej skórze, najwidoczniej miała dość zamknięcia w tętnicy. Noże nie rozcinają skórę, ale skóra rozcina stal, powodując stępienie się noża, Nie wrócę więcej, muszę zakończyć żywot i odrodzić się na nowo niczym skaza ogarniająca ludzki świat.
  2. W drodze do doskonałości poprowadź duszę na pola orichidejskie. Próbuję wydostać się z pułapek związanych nicią naszych serc. Nie wiem czy możesz być tą jedyną Burzliwa Andromedo, czy mogłabyś wbrew wszystkiego mnie pokochać? Każda z moich dróg prowadzi w twoje objęcia. Nasze drogi łączy Lyra. Dlaczego próbujesz uciekać z moich snów? Śniąc o tobie pragnę twych oczu. Panno moich pól stojących złotem, Jeśli nawet odejdziemy od siebie jesteśmy splątani nicią naszych pragnień. Za twoim bólem ruszę w ciemność I wytropie bólem nasiąknięte serce. Jeśli kiedykolwiek odejdę pamiętaj, że byłaś jedyną, którą na prawdę kochałem i tylko dla ciebie istniałem.....
  3. Tylko ciebie chcę łapać za dłoń, Kochać bez opamiętania. Pisać do ciebie wiersze miłosne, w których będę zachwycał się twoim pięknem. Leżeć o północy i rozmawiać o naszych problemach. Całować twoje usta, nic lepszego nie może mnie spotkać. Uśmiechaj się jak najczęściej, masz piękny uśmiech. Pozwól mi patrzeć w twoje oczy, nawet nie wiesz jak bardzo mi się podobają. Mów do mnie, masz niesamowicie uspokajający głos. Na mojej pościeli zostały twoje perfumy, nic lepszego nie mógłbym czuć kładąc się spać. Pomimo, że już dawno musieliśmy się rozstać, nadal czuję jakbyś była przy mnie. Balansując między snem a rzeczywistością zaczynam czuć smak twoich ust. Jeśli mogę istnieć to tylko z tobą, Teraz wiem, że jesteś tą na którą czekam tyle czasu.
  4. ,,Już 6 tygodni żyje bez jedzenia, Na lepsze jutro żywi mnie nadzieja. Gasną latarnie wszystko ucichło Głucho, cicho, wszystko umilkło. I ja sam stoję spowity mrokiem Szukam drogi niepewnym krokiem. Strachu nie odczuwam bo Czarna Pani ze mną przebywa. Lecz to właśnie w mroku zepsuty mózg przyznaje się do leków skrywanych, pokazując obrazy rodem z horrorów jak to zwykle bywa. Czarny kruk nad moją głową przeleciał. Ręce drżeć ze strachu zaczęły Ogromny niepokój, na skórze czuje, że ktoś mnie obserwuję. Leków już nie kupuję Choć w tej chwili przydałby mi się bardzo. Nagle dostrzegam moją drogą przyjaciółkę stojąca w ciemnościach, już czeka na mnie. To Pani śmierć czekająca na moje żałobne wołanie...."
  5. Sam nie wiem czemu nazwałem to" moja Orchideo". Wydawało mi się, że " Moja różo" albo coś innego będzie zbyt oklepane ??. Tak czy inaczej dziękuję za komentarz.
  6. "Moja orchideo, Ty co swym uśmiechem budzisz mnie znów do życia, Ty, co dajesz mi ciągły powód do życia. Mój poranku lipcowy, Gardło przez tęsknotę ciągle ściśnięte. Nawet nie wiesz, ile bym oddał aby chronić tylko Ciebie. Ty, co moją nadzieją byłaś do dalszych wyrzeczeń, Ty, co umilałaś mi każdy dzień mego życia przy Tobie. Pomimo tego, co Ci uczyniłem nadal czekałaś na mnie, Więc czy ja mógłbym Cię opuścić? Mój bursztynowy pałacu Mogę Cię tak nazwać, ponieważ tylko przy Tobie czułem się bezpiecznie. Moja niebiańska kobieto, piękniejsza od Afrodyty. Moja przyjaciółko, co bicie Twojego serca było moją najpiękniejszą Muzyką życia. Mój styczniu, mój kwietniu Moja zimo, moja wiosno Moja muzo na zamarznięte serce. Mój skarbie, moja nagrodo, moja najbliższa osobo, Gdy widzę Twój płacz, twoje łzy zamieniają się w gwoździe, które dziurawią moje serce. Nigdy nie płacz za mną, bo nie jestem wart Twoich łez. Tylko w Twoich pięknych oczach mogłem dostrzec, kim naprawdę stałem się. Może właśnie dla tego mógłbym cały gorzki żal świata zebrać na siebie, byleby Ciebie smutek nie dopadł. Parę białych kartek pokryły moje wiersze ale ten był najważniejszy. Powód? W nim napisałem o Tobie, czyli najważniejszej osobie na świecie. Mogę oddać własne życie by ocalić Twoje Czy to zrobię? Bez wahania. Dlaczego? Jesteś najważniejsza. Tak, lubię zanurzać się w Twoich perfumach Tak, lubię trzymać Cię za dłonie Tak, lubię zapominać o całym świecie przy Tobie Dziwne, bo moim całym światem jesteś Ty"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...