Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

AspirantZMarzeniami

Użytkownicy
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez AspirantZMarzeniami

  1. Miłość. Niby tak powszechna, A często jej brakuje. Niby tak potrzebna, A nie każdy ją czuje. Niby taka piękna, Że każdy ją pragnie. Niby taka wielka, A nie każdy ją skradnie. Miłość niby wieczna, Lecz nie zawsze zostaje. Niby taka wielka, A nie zawsze nastaje. Co to jest miłość? Tak w ogóle się spytam. Co to jest miłość? O której wciąż czytam. Miłość to uczucie, Potrzebna emocja. Śmiertelne zatrucie, Na zawsze bez końca. Gdy raz jej spróbuję. Żyć bez niej nie mogę. Gdy raz ją poczuję. Wciąż widzę jej drogę. Najgorsze nastaje, Gdy jest niedostępna. Najgorsze się staje, Gdy jest tak potrzebna. Gdy przez nią dokoła, Widzę tę osobę. Bez której żyć Po prostu już nie mogę.
  2. @Alicja_Wysocka omg , przepraszam, nie, nie podkreśliło, aż mi się wstyd zrobiło jak to teraz przeczytałem haha.
  3. Noc - niby tylko taki ciemniejszy dzień, a jak się dobrze przyjrzysz, to właśnie wtedy zaczyna żyć tak na prawdę ten drugi świat. To właśnie w nocy ludzie mają najbardziej depresyjne mysli i to wlasnie w nocy w człowieku czasem się budzi drugie oblicze. To w nocy człowiek zastanawia się nad najtrudniejszymi pytaniami i to właśnie człowiek je sobie zadaje ,a wiesz o jakiej porze dnia? Bardzo późno w nocy. Jak to powiedział Stephen King "Nocą myśli mają nieprzyjemny zwyczaj zrywania sie ze smyczy" . Ludzie myślą o najróżniejszych rzeczach, od tego co zjedzą jutro na śniadanie, po tematy szczerej miłości i tajemniczej śmierci. A ty kiedy miałeś ostatnio takie myśli ? Kiedy ostatnio myślałeś o tym że chcesz poznać swoją drugą połówkę i spędzić z nią resztę życia lub kiedy myślałeś nad tym co będzie po dniu Twojego zgonu?
  4. Leżę wciąż w łóżku, próbując zasnąć. Umysł mój nie chce, wcale wygasnąć. Staram się, staram, nie mogę spać. Myśli me znowu zaczęły grać. Staram się, staram, lecz spać nie mogę. Myśli blokują snu moją drogę. Myślę, rozmyślam. Koniec ze snem. Myślą się oddam. Zastąpią mój sen. Myślę gdzie znajdę, ten życia sens. Co ja mam zrobić, jaki mój cel? Przyszłość to powód mego myślenia. Czas ciągle leci, lecz nic sie nie zmienia. Mijają minuty, godziny, miesiące. Nic się nie zmienia, a pytań tysiące. Co będę robił? Zbuduję dom? Czy znajdę kobietę? Zasadzę dąb? Czy będę ojcem, czy skończę sam? Czas ciągle leci, a ja w nim trwam. W przeszłość nie patrzę, bo było minęło. Z przeszłości wszystko, już mi zniknęło. Starzy znajomi, stare przyjaźnie. Za młodu bajki i piękne baśnie. Wspomnienia tylko mi pozostały. Z tych wspomnień film powstaje cały. Każda chwila to nasze wspomnienie. A każda sekunda, jej uwiecznienie. Leżę wciąż, leżę, myślę wciąż w dal. Serce me żąda, poczuć ten dar. Ten dar miłości, kochania bez celu. Ten dar co posiada ludzi niewielu. Serce me zimne, brak mu czułości. Oziębłe, bez przerwy, żąda miłości. Chce by ktoś znowu, rozpalił w nim płomień. Płomień miłości, ten ciepły płomień. Może kiedyś wybrankę swą znajdę. Może w mym sercu miejsce odnajdę. Na tę jedyną, miłość prawdziwą. Co lód serca stopi, smutki odpłyną. W mym sercu ciepło i jasność nastanie. A dla mnie wszystko jasne się stanie. Nie ważne co będzie na końcu świata. Ważne że będzie przez wszystkie me lata.
  5. Dziękuję za wszystkie rady na pewno skorzystam przy pisaniu kolejnych utworów!
  6. Jestem tylko człowiekiem, Też popełniam głupie błędy. Gdybym był jak robot , Nie zawsze byłbym tak potrzebny. Robot też wytwór człowieka, Kawałek puszki z oprogramowaniem. Nawet w nim błędów jest rzeka, Bez robotów praca - ciągłe ziewanie. Lecz człowiek a robot to dwie różne sprawy. Człowiek ma duszę i uczuć pełne stawy. Robot zaś blacha z paliwem z lawy. Troche oleju i silnik wciąż rdzawy. Człowiek mózg i serce posiada. Robotem zaś prosty komputer włada. Gdybym wybrać miał jedną istotę, Chciałbym być człowiekiem i nigdy nie zostać bezdusznym robotem.
  7. Dziękuję , wzajemnie. :)
  8. Dziękuję za konstruktywną krytykę @Justyna Adamczewska :).
  9. Siedzę ciemną nocą i patrze przez okno. Oglądam te gwiazdy, lecz w nich ciągła samotność. Myślę wciąż o jednej tej najciemniejszej, Tej co dla siebie schowała me serce. Kiedyś było tak ,że błyszczala najjaśniej, Lecz po jakimś czasie jej promień też gaśnie. W tym gwiazdozbiorze każdy ma tę szansę, Chociażby jedną by spotkać swą gwiazdę. Gwiazdy są różne , czy małe czy duże. Każdy ma gwiazdę ukrytą w naturze. Ja swą znalazłem , nad wielkim wzgórzem. Schowaną głęboko w puchatej chmurze. Tyle problemów i tyle do przejścia, Lecz dla niej na wszystko starczyło mi miejsca. Wytrzymałem najgorsze , nawet głupią zdradę. Myślałem że ze wszystkim, już sobie poradzę. Wszystko wytrwałem, by zaznać jej szczęścia. Teraz jej nie mam , brak mi podejścia. Nie wytrzymałem, wybuchłem agresją, Potem pozostał płacz wraz z depresją. Gwiazda zniknęła, wyblakła, nie świeci. Zostało niebo, zamiast gwiazd śmieci. Liczyłem na miłość do końca życia, A zostały łzy do ciągłego picia. Jednym telefonem wszystko straciłem. Jedną wiadomością życie swe skróciłem. Nic nie trwa wiecznie, sie już nauczyłem, Lecz nasze serce , wciąż wiecznością żyje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...