-
Postów
15 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Aktualizacja statusu
Zobacz wszystkie aktualizacje Bogdan Tęcza
-
Z BIELI I SZKŁA
Wypiłaś gorycz do samego dna,
choć jad w gardle palił żywym ogniem,
na skraju świtu, gdzie mgła już drga,
stawiasz czoła własnym demonom
godnie.Oto stoisz czysta, ze szkła i bieli,
wolna od grzechu, który cię brudził,
ktoś inny ciężar cierpienia dzieli,
byś mogła w sercu ufność obudzić.Bo nie jest straszny mrok, co w nas śpi,
ni puchar pełen ludzkiej słabości,
lecz zimne serce, co z boku drwi
i rodzi zło w pełnej świadomości.Kamień, co dotąd ciągnął na dno,
rozbił się z hukiem o brzeg pucharu,
poranek zmywa najgorsze zło,
uwalnia duszę z pęt tego czaru.Niechaj ta pamięć chroni od złego,
a podły kielich w otchłani sczeźnie,
trwaj w czystej myśli, pilnuj serca swego,
niech żadne słowo nie rani cię we śnie.Bogdan Tęcza -wiersze
4.07.2026