-
Postów
15 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Aktualizacja statusu
Zobacz wszystkie aktualizacje Bogdan Tęcza
-
NA UWIĘZI SZKŁA
Butelka – kula, co wspiera chore ludzkie
kończyny, gdy brak ci leku, by wnętrze
podnieść z głębokiej ruiny, ona gorycz
porażek i smutek w ból przelewa, a ty,
jak latawiec na wietrze, sam pod kopułą
nieba.
Bez kłótni o wiatr i buntu, płyniesz
gorzko po szkle,
pytając, po co, dla kogo wciąż trwasz w
tej gęstej mgle, nie umiesz już odróżnić,
co prawdą jest w tej matni, a co
kolorowym kłamstwem z przeszłości
ostatniej.
Choć płyn już stracił smak, a jego barwa
blaknie, wciąż nie wiesz, jak porzucić to,
czego wnętrze łaknie, jak przestać
wierzyć w sny, co w głowie szumią
fałszem i malują marzenia, z każdym
dniem coraz dalsze.
Choć umiesz wstać na baczność,
trzymając w ryzach plany, coraz częściej
przez pustkę myśli bywasz nękany, a
obcy świat za oknem razi ostrym swym
blaskiem, gdy na głodzie zrywasz zasłony
przed samym brzaskiem.
Już wiesz, że sam nie zniszczysz tego
zimnego szkła, bez wsparcia, którego
brakowało, gdy wokół trwała mgła, lecz
ono może roztrzaskać butelkę o kamień
prawdy, dla tej nadziei warto wstać i żyć
na twardo, na zawsze.
Bogdan Tęcza®
9.07.2026