-
Postów
6 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Aktualizacja statusu
Zobacz wszystkie aktualizacje Bogdan Tęcza
-
SUMIENIE
Idę wolniej niż kiedyś, nie muszę kłamać,
ranić innych i nie grać przed samym
sobą, że to nie moja droga, że to tylko na
chwilę, a czas zaczyna nabierać
kształtów, czyste sumienie znów ma
swoje imię.
Bo czym że jest ono, może chęcią bycia
idealnym, może krzykiem przywołującym
wewnętrzny porządek, teraz stało się we
mnie czymś namacalnym, tym, co daje
wolność wyboru, by z radością usiąść z
każdym przy stole.
Moralne wartości, uczciwość, empatia,
szacunek, staja się nadzwyczaj realnie
namacalne, gdy zdejmujesz z siebie
ciężar przeszłości, bzdurnych roszczeń i
krzywd, ten cały surrealistyczny,
emocjonalny ładunek.
Jedyne, na co w życiu zawsze trzeba być
gotowym, to samotność, co zwala się
nagle nieproszona i drzwi bez klamek
zatrzaskuje, bez sumienia jej nikt nie
przetrwa, nie oszuka, ona cię potrafi
zniszczyć, lub z popiołów zamki buduje.
Sumienie, dla młodych czasem balast i
zbędna w dążeniach do sławy kulturowa
przeszkoda, lecz w chwili gdy czas się
zaczyna z latami wypełniać i krok coraz
wolniej stawiany, może ciążyć, jak
podświadoma kłoda.
Bogdan Tęcza