Jak to jest, że gdy oko żółtym kwiecień pola się raduje
Wiosenną zielenią i zapachem
Nam tak tęskno do długich nocy ponurych i czerwieni drzew
Jesienią świat tak różnorodny jest
Jak to jest, że gdy słońcem i złotem pól cieszyć się nam dane
Letnim śpiewem i błękitem nieba
Nam tak tęskno do niewinnej bieli i czarnych koron drzew
Zimą tak pięknie dla burzliwych dusz
Jak to jest, że raz nam tęskno do kruków, a raz do bocianów
Raz do liści, a raz do pól kwiatów
Jak to jest, że raz nam tęskno do nocy, a raz do blasku dnia
Raz do wschodu, a raz do zachodu
Jak to jest, że raz w przeszłość, a raz w przyszłość dziką wyglądamy
No jak to jest, ktoś może wie?