@Myszolak :) cieszę się ze zrozumienia. Również serdecznie pozdrawiam:)
@hollow man ;) no może rzeczywiście nie w każdym przypadku, bo to zależy, czy ten sceptycyzm dotyczy tylko części mnie (np.mojego działania, aktualnego wyglądu czy też wyrażonego poglądu). Ale są sceptycy co popatrzą tak... że znikam :(
Dzięki:)
@Jacek_Suchowicz oj tak :))
@Poet Ka @Wochen @Waldemar_Talar_Talar @piąteprzezdziesiąte @sisy89
Podziękowania :)
zawsze się ich bałam
bardziej niż wrogich
bo wróg nie neguje
mojego jestestwa
tylko z nim walczy
(oh, to żaden problem
chwytam wroga za rogi
i całuję prosto w usta :))
natomiast sceptyk...
patrzy...
i nie wierzy...
że jestem
i wtedy pojawia się
we mnie drżenie
bo przecież nie jestem kamieniem
tylko istotą
z eteru
która może
się zaraz
ulotnić
jabłkiem wprost z ugiętej gałęzi
daje 100% energii
jabłko z Lidla to tylko 25%
a z Biedronki?
ponoć jeszcze mniej :(
latem porzuć dyskonty
pójdź
do sadu :)
W komentarzu podałeś inną wersję wiersza. Słusznie, wg mnie, zamieściłeś inną jako główną. Czasem do niektórych tematów wersja zbyt uładzona nie pasuje... I tu w tym przypadku tak jest.
Wiersz bardzo osobisty, niepowierzchowny. Przemawia
Druga kawa byłaby błędem...
Dobrze, gdy można zakończyć fasadowe relacje, choć czasem (praca, rodzina) wcale to takie łatwe nie jest i trzeba pić drugą, trzecią, czwartą kawę...
aż drugą strona też będzie mieć dość.
Wiersz pierwsza klasa 👌