Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Asia Pruszkowska

Użytkownicy
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Asia Pruszkowska

  1. Walka Kontra Kontrapunkt Kłótnia Arsenał Dysonans Seks Zgoda Symfonia Świat Odwieczna harmonia
  2. W takim razie jesteśmy bratnimi duszami ;) Cieszę się, że tak jak ja, doszłaś do pewnych wniosków, serdecznie pozdrawiam.
  3. Tak, jednak podmiot liryczny jest dotknięty depresyjnym odrealnieniem, stąd te myśli ;). Ale w 100% zgadzam się z Twoim komentarzem. Dla każdego wiersz jest o czymś innym, dla Ciebie bardziej o istnieniu jako takim, dla mnie bardziej o człowieku w tym istnieniu zagubionym. Pozdrawiam i dziękuję za opinię.
  4. W konsumpcyjnym, pędzącym, pustym świecie, właśnie taka doza prawdziwego, idealistycznego romantyzmy, jest jak najbardziej wskazana. Dziękuję <3.
  5. Ogłoszenia parafialne. Nie jest to jeden wiersz lecz trzy. Gorąco pozdrawiam wszystkich i życzę owocnej twóczości. ważka różnoskrzydła
  6. Zwykle piszę normalne wiersze, nie o trzech twarzach, ale nie mogłam się powstrzymać i nie mogę obiecać, że to się nie powtórzy. Bardzo dziękuję za komentarz. Również witam i pozdrawiam.
  7. Pięknie ujęte. Prześladuje mnie, choć nie wierzę w świat idei, wszystko jest tu, tylko nie wszystko jest widoczne pięcioma zmysłami. Dziękuję. W ramach podzięki ciekawy dodatek graficzny.
  8. Przeczytaj najpierw same wielkie, później same małe - jak ta kawa, 3 w 1 ;). Jeden zdeharmonizowany, jednak taki miałam zamiar. Dziękuję za komentarz, nigdy nie obrażam się za krytykę, łaknę jej. Pozdrawiam z wdzięcznością.
  9. Podpowiedź - to trzy wiersze w jednym :) myślałam, że to się rzuci w oczy. Dziękuję za komentarz. Ps. uwielbiam zabawę dysonansem, "komputerowy" wydźwięk był zamierzony. Ale rozumiem, że nie wszystkim się to podoba. Doceniam opinię i pozdrawiam.
  10. niepokojące Uczucie jakby Mój Wszechświat świat był tylko makietą Trawa jest Prawdziwa to zwykła wykładzina położona by uspokoić Naturalne Pragnienia Niebo i absolut Nie Kłócą nie Kłóci wydaje Się Z Bezkresem jednak jedynie przytłaczającym sufitem Widzę Które to Niebo ktoś dla zabawy maluje Raz W Gwiazdy raz w chmury i czasem w błyskawice Poczucie odczuwanie zamknięcia I nie jest Jest Ono Dobre, prawdziwe nie Czuję Się Bezpiecznie wolna Zawsze więziona najgorszym są Świadomość, refleksja i uzmysłowienie, że Że Świat Zawsze Był nie ma nic poza makietą Tylko Mój zatrwożony Umysł instynkt samozachowawczy umiejscowił go świat w tym zaklętym miejscu Zgubił Środek bez Wyrazu, sensu Bez Czasu I Przestrzeni Nędzna podróbka Kopia tego Tego Co co zwie się Nazywają Życiem bytem, istnieniem zamiast Obok Ludzi Z realnych ludzi pionki z podłożonymi Prawdziwymi Głosami uśmiechami plansza mająca Mająca Plansza Obrazować Bo „Plansza” zawsze Jest Wyobrażeniem Czegoś Większego Lecz Jako zwykła Figurka Na Niej Umieszczona niepewna Jestem W Stanie Dostrzec to To Na Co co Moja Rzeczywistość pozuje Zwraca uwagę I nie Wiem chcę boję się czy Prawda Jest wydaje się jeszcze gorsza a Moja Istota Różne Istnienia wytwarzając kraty oddzielające mnie od niej kłamią Ratują Mnie Czynniki czy Prawda Jest Lepsza Żyjąc w klatce odbieram Oddaje Sobie Wszystko to co mogłoby Może Do Mnie Przynależeć Wszystko być moje Jednocześnie odbierając Dając każdemu Innym Przynależność Mojej Osoby, mnie oraz Ile ile tchnienia Tchnień Ile osób mijających mnie żyje we własnych makietach A ile miało w sobie dość odwagi by spojrzeć wprost na świat Nie przez skrzyżowane palce chowając się za ścianą swoich myśli uciekając Biegnąc Pod Prąd Lecz odwrotnie odważnie stojąc w nim jako takim narażając się na wszystko Co, które w nim istnieje Roztapia Się też Teraz pragnę wyjść Mam Ważne pytanie Rozważanie czy żeby zacząć naprawdę istnieć muszę się zmienić Czy Żeby Się Zmienić Muszę Zacząć Istnieć Naprawdę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...