Tak bardzo boli mnie serce,
jakby najcięższy przedmiot świata na nim leżał
Jakby umarło wtedy gdy odszedłeś,
obiekcie moich cierpień...
Czy raduje Cię Mój smutek?
czy cieszy Cię ból tak silny i mocny jak miłość Twoja,
tak bolący i żyć nie dający jak najgorsza choroba
i tak głęboki
jak głęboka może być woda.
Ile jescze czasu, powiedz
ile jeszcze godzin
agonia ta trwać będzie
bo odchodząc tak bez pożegnania całego mego szczescia nastąpił proces wygnania.
Teraz już nawet szum winyla nie pomaga,
ani poranna kawa
ani nawet wspólne wspomnienia Teraz wszystko co kiedys było piękne w okropne się zamienia
Teraz tak ciężko mi założyć sukienkę czy wałączyć naszą wspólną piosenkę
bo w rozpaczy jestem pogrążona, niczym dziewczynka osierocona.
Pochłaniają mnie myśli ciemne,
tak bardzo nieprzyjemne,
lecz zostanę w nich do końca świata
zostanę w nich bo tak wielka jest dla mnie ta strata.