Wyobraź sobie, że po wizycie duchów Ebenezer Scrooge mógł się spotkać ze swoją dawną ukochaną, Bellą. Napisz opowiadanie o tym, jak potoczyłyby się dalsze losy Scrooge’a

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Minęło Boże Narodzenie. Ebenezer Scrooge wrócił do swojego codziennego życia. W kantorze panowała bardziej pogodna atmosfera. Wizyta trzech świątecznych duchów zmieniła nie tylko życie Scrooge'a, ale też Boba Cratchita. Kancelista otrzymał od swojego pracodawcy lepszą wypłatę, dzięki czemu mógł zapewnić spokojne życie swojej rodzinie. Scrooge starał się podchodzić do ludzi życzliwie, ale zdał sobie sprawę, że odczuwa zazdrość. Ebenezer żałował, że nie założył własnej rodziny. Był już jednak mężczyzną w podeszłym wieku, dlatego tego błędu nie mógł w żaden sposób naprawić.

Krótko przed godziną siedemnastą, Scrooge wysłał Boba do domu i sam zaczął przygotowywać się do zamknięcia kantoru. Niespodziewanie, do środka weszła kobieta w starszym wieku. Ebenezer był trochę zaskoczony, ponieważ w ciemne, zimowe dni, klienci zazwyczaj nie pojawiali się tuż przed zamknięciem. Jeszcze bardziej zdziwił się, gdy kobieta zwróciła się do niego po imieniu. Od śmierci Marleya, Scrooge nie miał przyjaciół, dlatego nikt znajomy nie odwiedzał go w kantorze.

- Mam wrażenie, że mnie nie poznałeś, Ebenezerze - powiedziała kobieta.

Scrooge podszedł bliżej, żeby przyjrzeć się nieznajomej. W tym momencie, Ebenezer zdał sobie sprawę z kim rozmawia. Odwiedziła go Bella, jego ukochana z czasów młodości. Upływ czasu nie odebrał kobiecie dawnej urody. Przed Scroogem nie stała już jednak smutna, młoda dziewczyna, ale dojrzała, elegancka kobieta. Od kiedy Duch Wigilijnej Przeszłości przypomniał mężczyźnie rozstanie z Bellą, Ebenezer wielokrotnie myślał, co chciałby jej powiedzieć. W tej chwili, zapomniał jednak o tym wszystkim.

- Bella? Nie myślałem, że jeszcze kiedyś się spotkamy - odpowiedział w końcu Scrooge.

- Mój mąż cię widywał, ale ja nigdy nie miałam odwagi się pojawić. Zmieniłam zdanie dopiero w te święta... Męczyły mnie naprawdę dziwne sny - opowiadała Bella.

- Podobnie jak mnie - odpowiedział Ebenezer, zachowując całą prawdę dla siebie.

Scrooge poczuł się zawstydzony. Wizyta duchów uświadomiła mu, że w młodości złamał Belli serce. Bardziej cenił sobie pieniądze, niż prawdziwą miłość. Nie mógł więc mieć pretensji, że Bella zerwała zaręczyny. Nie chciała być ubogą żoną mężczyzny, który zrobi wszystko, aby zdobyć majątek. Scrooge przypomniał sobie scenę, którą pokazał mu Duch Wigilijnej Przeszłości. Widział szczęśliwą Bellę z mężem i dziećmi. W tej chwili, wydawała mu się jednak raczej przygnębiona.

- Słyszałam, że większość czasu spędzasz samotnie, dlatego postanowiłam ci towarzyszyć - powiedziała Bella.

Scrooge nie zaprzeczył. Rzeczywiście, przez te wszystkie lata bardzo zaniedbał relacje międzyludzkie. Cieszył się jedynie, że odnowił kontakt z Fredem. Siostrzeniec był jego jedynym krewnym, dlatego Ebenezer tak cieszył się, że może spędzać z nim czas.

- Faktycznie, nie ma wokół mnie zbyt wielu ludzi. Ale ty wspomniałaś, że masz męża i...

Scrooge w porę urwał zdanie, ponieważ zdał sobie sprawę, że przecież nie powinien wiedzieć, że Bella ma dzieci. Ebenezer nie opowiadał nikomu o wizycie duchów, ponieważ nie chciał być wzięty za szaleńca.

- Miałam. Mój mąż zmarł rok temu - wyznała Bella.- Mam też dzieci, ale są już dawno dorosłe i nie mieszkają w Londynie. Uwierz, że też bywam samotna.

Ebenezer poczuł się jeszcze bardziej rozżalony. Zobaczył Bellę po tylu latach i ponownie widział ją smutną. Gdyby wiedział, że kobieta jest wdową, z pewnością nie zapytałby o męża. Scrooge złożył Belli szczere kondolencje, ale i tak zapadła niezręczna cisza. Ebenezer odczuwał tyle emocji, że nie wiedział co ma powiedzieć. Postanowił więc zaprosić dawną ukochaną na filiżankę herbaty. Ku jego zaskoczeniu, kobieta przyjęła zaproszenie.

Dawni narzeczeni wspólnie usiedli przy stole i rozmawiali o wszystkim, co spotkało ich przez minione lata. Bella miała zdecydowanie szczęśliwsze życie, niż Scrooge. Ebenezer jeszcze bardziej zdał sobie sprawę, ile stracił. Mógł mieć dobrą żonę i dzieci, ale zrezygnował ze wszystkiego w pogoni za pieniędzmi. Zdawał sobie sprawę, że czasu nie można cofnąć. Odczuł jednak ulgę, ponieważ Bella przyznała, że mu wybaczyła. Obiecali sobie nawet, że będą częściej spotykać się, żeby porozmawiać. Scrooge pomyślał, że świąteczne cuda zdarzają się nawet, gdy Boże Narodzenie się kończy.


Czytaj dalej: Jaki stosunek do świąt Bożego Narodzenia ma Ebenezer Scrooge, a jaki jego siostrzeniec?

Komentarze