Wierna rzeka - sposób przedstawienia Rosjan w powieści

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Akcja powieści Stefana Żeromskiego „Wierna rzeka” rozgrywa się podczas powstania styczniowego. Autor ukazuje więc relacje polsko-rosyjskie. Unika jednak stereotypów i uproszczeń. Rosjanie to wrogowie, ale nie oznacza to, że są pozbawieni człowieczeństwa.

Żeromski ukazuje powstanie z perspektywy Polaków, dlatego oczywiste jest, że wojska carskie zostały przedstawione w negatywnym świetle. Rosyjscy żołnierze wcielają w życie rozkazy cara. Ich zadaniem jest stłumienie powstania. Rosjanie brutalnie odnoszą się do Polaków, aresztują ich lub zabijają na miejscu. Udzielanie pomocy powstańcom jest bezwzględnie zabronione. Żołnierze przeszukują więc domy, aby upewnić się, że Polacy nie ukrywają rannych. Dopuszczają się nawet podstępów. Po opuszczeniu dworu szybko wracają, aby przyłapać gospodarzy, którzy mogli pomyśleć, że już można wypuścić powstańca z kryjówki. Rosjanie doprowadzają Polaków do ruiny finansowej, czego przykład stanowi splądrowanie folwarku w Niezdołach. Pan Rudecki, jego synowie oraz pan Brynicki przyłączają się do powstania, a pani Rudecka wyjeżdża, aby odnaleźć ciała synów i uwolnić męża z więzienia. Na gospodarstwie zostają Salomea i kucharz Szczepan. Rosjanie dopuszczają się grabieży, dlatego pan domu po powrocie jest przerażony stanem swojego majątku i szybko umiera. Oddział Wiesnicyna zabija też Huberta Olbromskiego. Powstaniec zostaje osaczony nad rzeką, podejmuje się nierównej walki z żołnierzami, ponieważ nie chce trafić do niewoli, ale umrzeć z bronią w ręku. Rosjanin jest dla Polaków synonimem kata.

Autor bliżej ukazuje sylwetkę rosyjskiego oficera Wiesnicyna. Tworzy w ten sposób niejednowymiarowy obraz zaborcy. Wiesnicyn jest rozdarty wewnętrznie. Dwór w Niezdołach przypomina mu rodzinny dom. Żeromski chce uniknąć dehumanizacji Rosjan. Carscy żołnierze również posiadają rodziny i wyższe uczucia, mimo okrucieństwa, z którym traktują Polaków. Oficer w młodości wyznawał demokratyczne ideały. Był też zwolennikiem Aleksandra Hercena, rosyjskiego pisarza, liberała, podziwiającego odwagę Polaków w walce z carem. Wiesnicyn zdaje sobie sprawę, że bierze udział w niesprawiedliwej wojnie. Musi jednak dochować wierności przysiędze wojskowej. Jego obowiązkiem jest stłumienie powstania. W głębi duszy jest pod wrażeniem determinacji Polaków, ale nie może odwrócić się od swoich rodaków. Wiesnicyn wytrwale walczy z powstańcami, ale wciąż jest ponury i przygnębiony. Jego postać staje się jeszcze bardziej interesująca przez nieodwzajemnioną miłość do Salomei. Wydaje się, że Rosjanie gardzą Polakami, a jednak oficer zakochuje się w Polce. Nie może liczyć na wzajemność, ale wciąż wpatruje się w dziewczynę. Wiesnicyn przypadkowo znajduje Odrowąża, ukrytego w kadzi gorzelnianej. Powinien pojmać powstańca lub spełnić jego wolę i zabić go na miejscu. Oficer jednak zostawia go w spokoju. Ma nadzieję, że spotka Salomeę i dziewczyna będzie mu wdzięczna za darowanie życia Józefowi.

Żeromski ukazuje okrucieństwo Rosjan, ale też ich ludzką twarz. W każdym kraju można spotkać ludzi dobrych i złych. Autor opisuje cierpienie powstańców i okolicznej ludności, znieważanej przez Rosjan, ale też podkreśla, że zaborcy potrafią zdobyć się na ludzki gest.


Czytaj dalej: Doktor Piotr - plan wydarzeń

Komentarze