Tomasz Judym jako społecznik

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Główny bohater powieści Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni” jest młodym lekarzem. W przeciwieństwie do elity warszawskich medyków, nie traktuje swojej profesji wyłącznie jako zawodu. Judym jest społecznikiem, uważa że ma do wypełnienia specjalną misję.

Bohater stawia dobro ogółu ponad własnym. Judym pochodzi z rodziny ubogiego szewca z warszawskiej ulicy Ciepłej. W dzieciństwie został zabrany przez zamożną ciotkę, dzięki czemu mógł ukończyć szkołę średnią, a następnie studia medyczne i praktyki lekarskie w Paryżu. Judymowi udało się wydostać z biedy, chociaż wymagało to od niego wiele siły i determinacji. Ciotka i jej liczni goście stosowali wobec chłopca fizyczną i psychiczną przemoc. Judym nocami uczył się do egzaminów i odrabiał lekcje w przedpokoju. Bohater uważa jednak, że musi spłacić dług wobec społeczeństwa i poświęcić swoje życie pracy na rzecz poprawy warunków życia najuboższych. Judym nie zapomina o swoim pochodzeniu, dlatego pomaga chłopom i robotnikom, którzy mieli mniej szczęścia od niego.

Judym rozpoczyna realizację swojej misji, od razu po powrocie do Warszawy. Postanawia wygłosić odczyt na temat higieny podczas spotkania lekarzy u doktora Czernisza. Bohater nie stara się wkupić w łaski warszawskiego środowiska medycznego. Chce uświadomić lekarzom konieczność poprawy warunków życia ubogich. Okazuje się jednak, że dla elity medycyna jest wyłącznie zawodem, a nie misją. Judym wdaje się w konflikt z lekarzami, ale nie rezygnuje ze swoich ideałów. Zarzuca medykom przywiązanie do pieniędzy oraz dyskryminację ubogich. Bohater ponosi konsekwencje swojego postępowania, w jego gabinecie nie pojawia się ani jeden pacjent.

Po pierwszej klęsce, Judym obejmuje posadę asystenta lekarza w Cisach. W przeciwieństwie do zarządu uzdrowiska, Judym nie skupia się na bogatych kuracjuszach, przyjeżdżających do Cisów dla rozrywki. Chce pomagać ubogim mieszkańcom okolicznych wsi. Ciężko pracuje, aby znajdujący się w uzdrowisku szpital ponownie zaczął funkcjonować. Leczą się w nim wszyscy, bez względu na pochodzenie i zamożność, co daje lekarzowi satysfakcję. Judym osobiście dokonuje obchodu ośrodka, przeprowadza operacje i odwiedza chorych w ich domach. W folwarcznych czworakach pojawia się kolejny problem - wybucha epidemia dżumy. Judym apeluje do swoich przełożonych o osuszenie terenu, ponieważ chorobę powodują zanieczyszczone stawy. Wciąż spotyka się jednak z odmową. Zarząd dba wyłącznie o zyski, a nie zdrowie parobków. Judym traci cierpliwość i podczas kłótni, wpycha administratora Krzywosąda do brudnej wody. Zarzuca rządzącym, że rezerwują higienę dla ludzi bogatych. Samotna walka o poprawę warunków życia najuboższych kończy się porażką. Judym zostaje zwolniony.

Bohater jest całkowicie oddany wyznawanym przez siebie ideałom. Mimo kolejnego, bolesnego zderzenia z rzeczywistością, postanawia dalej walczyć o poprawę losu robotników i chłopów. Dostaje pracę lekarza fabrycznego przy kopalni Sykstus. Judym wyjeżdża więc do Zagłębia Dąbrowskiego. Górnicy żyją w skandalicznych warunkach. Praca w kopalni jest nie tylko ciężka, ale też niebezpieczna. Lekarz obserwuje zanieczyszczenie środowiska, płynąca przez miasteczko fabryczne rzeka ma rdzawy kolor. Po raz kolejny, Judym obserwuje nierówności społeczne. Syn dyrektora Kalinowicza stwierdza, że mydło jest dla robotników zbędnym wydatkiem. Higiena ponownie jest postrzegana, jako luksus, a nie konieczność. Judym przysięga sobie, że nie podda się, dopóki na świecie istnieją bieda i dyskryminacja. Postanawia zniszczyć nędzne chałupy górników, które nazywa „śmierdzącymi norami”.

Judym jest gotowy nawet na największe poświęcenia. Dobro ogółu jest dla niego ważniejsze od osobistego szczęścia. Postanawia więc rozstać się ze swoją narzeczoną, Joasią Podborską. Uważa, że musi całkowicie poświęcić się wykonywaniu swojej misji. Nie może mieć nikogo bliskiego, ponieważ obawia się, że wtedy zacznie skupiać się na gromadzeniu majątku. Życie Judyma zostaje całkowicie podporządkowane pomocy ubogim. Lekarz nie żyje dla siebie, ale dla społeczeństwa.


Czytaj dalej: Tomasz Judym jako postać tragiczna

Komentarze