Rola pamiętnika Joanny Podborskiej w Ludziach bezdomnych

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Ostatni rozdział pierwszego tomu powieści Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni” nosi tytuł „Zwierzenia”. Autor umieścił w nim fragmenty pamiętnika Joanny Podborskiej. Dziewczyna opisuje swoją przeszłość oraz świat z własnej perspektywy.

Dzięki fragmentom pamiętnika, czytelnik lepiej poznaje Joasię Podborską. Rozdział stanowi źródło wiedzy o jej przeszłości, osobowości, planach i światopoglądzie. Przemyślenia Joasi są silnie nacechowane emocjonalnie. Dziewczyna dokonuje autocharakterystyki. Nie skupia się na wyglądzie, ale swojej psychice. Czytelnik ma okazję poznać Joasię z innej perspektywy, ponieważ w powieści jest postrzegana głównie oczami Tomasza Judyma. Na co dzień, Podborska znajduje się w cieniu. Pracuje jako guwernantka panien Orszeńskich, wciąż spędza czas w ich towarzystwie. Często pozostaje niezauważona, ponieważ Wanda i Natalia są zamożnymi, dobrze urodzonymi dziewczynami. Nawet Tomasz Judym na początku zwraca uwagę na Natalię Orszeńską. Dopiero po czasie zdaje sobie sprawę, że kocha Joasię. Wgląd w osobiste zapiski Podborskiej pozwala na dokonanie głębszej charakterystyki postaci.

Joasia opisuje swoją przeszłość, dzięki czemu czytelnik może lepiej zrozumieć motywy jej postępowania. Dziewczyna jest zubożałą szlachcianką, urodziła w dworku we wsi Głogi. Decydujący wpływ na jej dalsze życie miała wczesna śmierć rodziców. Joasia oraz jej dwa młodsi bracia: Wacław i Henryk, zostali pozostawieni sami sobie. Podborska musiała szybko dorosnąć i wziąć odpowiedzialność, nie tylko za siebie, ale też rodzeństwo. Dzięki pomocy ciotki, udało jej się ukończyć gimnazjum w Kielcach. Na tym etapie, Joasia musiała zakończyć edukację. Już w wieku siedemnastu lat, wyjechała do Warszawy, aby zacząć zarabiać na swoje utrzymanie. Dziewczyna podjęła pracę guwernantki. W pamiętniku wspomina swoich pierwszych pracodawców: rodzinę zamożnych Żydów. Z pamiętnika Joasi można dowiedzieć się, jak ambitna jest bohaterka. Na miarę swoich skromnych możliwości, starała się rozwijać. Korzystała z biblioteki pana domu oraz uczęszczała na spektakle teatralne i odczyty. Autor ujawnia też początki miłości Joasi i Tomasza, chociaż bohaterowie poznali się dopiero w Paryżu. Podborska widywała Judyma w tramwaju i nazywała go „ślicznym jegomościem w cylindrze”. Czytelnik dowiaduje się więc, że Joasia była zainteresowana Tomaszem od samego początku. Przypadek lub przeznaczenie sprawiło, że poznali się w Luwrze.

Podborska, podobnie jak Judym, należy do tytułowych „ludzi bezdomnych”. Nie posiada własnego miejsca na świecie. W swoim pamiętniku opisuje wizytę w rodzinnych stronach, która uświadomiła ją, że nie ma już domu. Joasia wybrała się do Kielc oraz krewnych, mieszkających w Mękarzycach, ale została chłodno przyjęta. Odwiedziła też groby rodziców w Krawczykach oraz dwór w Głogach, zamieszkały już przez obcych ludzi. To wydarzenie ukazuje cierpienie, które Joasia na co dzień ukrywa. Jej rodzice nie żyją, Wacław zmarł na zesłaniu, a Henryk prowadzi hulaszcze życie w Szwajcarii. Podborskiej brakuje stabilizacji, mieszka w domach swoich podopiecznych. Nie jest jednak członkiem ich rodzin, ale pracownikiem, osobą z zewnątrz.

Joasia jest samotna, nie może liczyć na niczyją pomoc, a jednak pozostaje silna. Podborska to emancypantka. Nie skupia się na desperackich poszukiwaniach męża. W swoim pamiętniku stwierdza, że woli żyć ubogo, ale nie być od nikogo zależna. Własną pracą zapewnia sobie utrzymanie, a dodatkowo pomaga Henrykowi, który studiuje w Szwajcarii. Bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki. Obwinia się, gdy Natalia Orszeńska ucieka z Karbowskim. Nie jest więc egoistką. Wgląd w psychikę dziewczyny przekonuje, że jest idealną partnerką dla społecznika Judyma. Podborska nie obawia się ciężkiej pracy, nie oczekuje luksusów. Tym bardziej przygnębiające staje się więc zakończenie powieści. Judym postanawia rozstać się z ukochaną, aby całkowicie poświęcić się pracy na rzecz poprawy losu ubogich. Joasia ponownie jest pozostawiona sama sobie. Tomasz niszczy jej marzenia o założeniu rodziny i stworzeniu własnego domu.


Czytaj dalej: Obraz Warszawy w Ludziach bezdomnych

Komentarze