Ludzie bezdomni - problematyka

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Powieść Stefana Żeromskiego „Ludzie bezdomni” ukazała się w 1900 roku. Porusza problemy społeczno-moralne epoki i jest uznawana za manifest ideowy, nawołujący do walki z egoizmem i oportunizmem. Żeromski został uznany za duchowego wodza pokolenia, który miał odwagę sprzeciwić się rozwarstwieniu narodu i pomijaniu problemów najuboższych, na rzecz dalszego wzbogacania się zamożnych.

Utwór porusza problematykę społeczną. Tomasz Judym jest młodym lekarzem, który nie zamierza tolerować podziałów i niesprawiedliwości. Powieść ukazała się w epoce modernizmu, ale ideały pozytywizmu wciąż pozostają żywe. Judym wyznaje hasła pracy organicznej i pracy u podstaw. Jego zdaniem, społeczeństwo jest jednym organizmem, w którym poszczególne warstwy społeczne przypominają konkretne organy. Wszystkie muszą prawidłowo funkcjonować, aby naród mógł poprawnie działać i rozwijać się. Judym poświęca najwięcej uwagi najuboższym: chłopom i robotnikom, pracującym w niebezpiecznych fabrykach i mieszkającym w domach, uwłaczających godności człowieka. Pozytywiści dopatrywali się szansy na rozwój społeczeństwa w edukacji i poprawie warunków życia najbiedniejszych, którzy mieli stać się podstawą narodu. W miarę rozwoju akcji powieści, okazuje się jednak, że wcielenie wzniosłych ideałów w życie nie jest proste. Polskie społeczeństwo jest podzielone. Bogaci chcą dalej pomnażać majątek, a nie pomagać najuboższym.

Judym jest skazany na klęskę. Jednostka nie może zwyciężyć z systemem. Bohater jest odrzucony i niezrozumiany. Środowisko medyczne dba o zdrowie i higienę bogatych, ponieważ oni są w stanie zapłacić im za ich pracę. Judym jest społecznikiem, traktuje swój zawód, jako misję, a nie wyłącznie profesję. Jest jednak odosobniony w swoich poglądach, o czym świadczy reakcja lekarzy na jego odczyt u doktora Czernisza. Medycy nie są zainteresowani pomocą ubogim. Uznają Judyma za idealistę i marzyciela. Lekarze dają przyzwolenie na niesprawiedliwość społeczną oraz cierpienie chłopów i robotników. Podkreślają, że nie posiadają żadnej władzy, szukają wymówek, aby nie podejmować działania. Podobnie dzieje się w Cisach. Doktor Węglichowski jest dyrektorem uzdrowiska, ale nie reaguje, gdy zanieczyszczone stawy powodują febrę u mieszkańców czworaków. Popiera też pomysł spuszczania szlamu do rzeki, z której chłopi czerpią wodę. Nie pamięta o przysiędze Hipokratesa, ponieważ liczą się dla niego wyłącznie zyski.

Powieść porusza również problematykę moralną. Judym jest rozdarty wewnętrznie. Uważa, że ma do spłacenia dług wobec społeczeństwa, ponieważ udało mu się wydostać z biedy i ukończyć studia. Jest przekonany, że musi całkowicie poświęcić się pomocy ubogim. Postanawia więc porzucić ukochaną Joasię Podborską, nie daje sobie i jej szansy na odnalezienie szczęścia. Postępuje podobnie do Waltera Alfa, głównego bohatera powieści poetyckiej Adama Mickiewicza „Konrad Wallenrod”, rezygnuje z miłości w imię wyższego dobra. Judymowi przyświecają szlachetne pobudki, ale przysparza cierpienia, nie tylko sobie, ale przede wszystkim Joasi.

Żeromski chciał skłonić czytelnika do rozważań na temat zła. Niesprawiedliwość i cierpienie są wszechobecne. Judym podejmuje się samotnej walki z ubóstwem, ale jest skazany na klęskę. Jeden człowiek nie jest w stanie poprawić warunków życia setek tysięcy ludzi. Autor przedstawia w powieści realistyczny obraz polskiego społeczeństwa końca XIX wieku. Nie pomija milczeniem rzeczy przygnębiających, a nawet przerażających. Judym odwiedza fabryki i kopalnie. Na własne oczy widzi codzienność ich pracowników, ryzykujących zdrowiem i życiem, aby zarobić pieniądze. Żeromski opisuje też przerażające warunki, w których mieszkają ubodzy. W miasteczku, wybudowanym dla pracowników kopalni, nawet rzeka ma rdzawy kolor. Krzywda najuboższych w znaczącym stopniu wynika z obojętności bogatych. Autor nakłania czytelnika do wykonania rachunku sumienia. Każdy powinien zastanawiać się, czy cierpienie drugiego człowieka nie przynosi mu korzyści. Inteligencja często cieszy się przywilejami, ale nie przyjmuje odpowiedzialności za los reszty społeczeństwa. Brakuje osób, takich jak Judym, korzystających ze swojej wiedzy i możliwości, aby pomagać ludziom, którzy ich nie posiadają.


Czytaj dalej: Ludzie bezdomni jako powieść modernistyczna (młodopolska)

Komentarze