Trzy pokolenia idealistów w Lalce

Autorem opracowania jest: Aleksandra Smusz

Celem piszącego Lalkę Prusa było, jak sam stwierdził, przedstawienie trzech pokoleń naszych polskich idealistów na tle społecznego rozkładu. Rzecki reprezentuje odchodzący w przeszłość romantyzm, Ochocki pozytywizm, Wokulski łączy w sobie cechy romantyka i pozytywisty.

Autor Lalki pragnął ukazać, do czego zmierzają starania wybitnych jednostek w zderzeniu ze społeczeństwem w stanie rozkładu, które nie potrafiło przyjąć zarówno ideologii romantycznej, jak i realizować programu pozytywizmu. Postawił także pytanie o wartość romantycznego poświęcenia i postawy idealistycznej.

Anachronicznym już romantykiem jest Ignacy Rzecki. Choć epoka ta odchodzi w przeszłość, nie oznacza to, że nie potrzebuje ona swoich entuzjastów. Kraj przecież znajduje się pod zaborami, a ci, którzy jak stary subiekt wierzą w wolność i są gotowi o nią walczyć, to ludzie niezwykle wartościowi.

Pan Ignacy swoje nadzieje polityczne wiąże z Napoleonem III, którego uznaje za spadkobiercę planów Napoleona I. Życie autora Pamiętnika starego subiekta za sprawą jego ojca od początku wypełnione było atmosferą bonapartyzmu. Wierność romantycznym ideałom Rzecki potwierdza czynem. Stąd na wieść o powstaniu wyrusza na Węgry, bierze udział w Wiośnie Ludów. Dzielnie walcząc, zdobywa stopień oficera, a po kapitulacji należy do tych, którzy się nie poddają. To właśnie on wciągnął Wokulskiego do działalności konspiracyjnej. Pan Ignacy doskonale zdaje sobie sprawę z upadku ideałów swojej młodości. Pisze przecież w swoim pamiętniku: I to ma być wiek, który nastąpił po XVIII, po tym XVIII wieku, co zapisał na swych sztandarach wolność, równość, braterstwo? Za cóż ja się, u diabła biłem z Austriakami?... Za co ginęli moi kamraci?...

Ponieważ chce być wierny wartościom, w które już nikt nie wierzy, ucieka w świat marzeń. W ten sposób dopowiada swojemu życiu sens, którego odmawia mu otoczenie. Prus przyznał Rzeckiemu prawo do oszukiwania samego siebie i jest to w pełni uzasadnione, ponieważ klęska wartości romantycznych jest tożsama z jego osobistą przegraną. Posługując się tą postacią, autor Lalki ukazał klęskę ideologii walki narodowowyzwoleńczej Być może ze względu na cenzurę ukrył ją pod napoleonizmem.

Pan Ignacy wie, że tkwi w świadomie przez siebie stworzonym świecie fikcji. Dlatego tak często posługuje się ironią, zwłaszcza autoironią i celowo kreuje własną śmieszność.

Zdziwaczałość i naiwność to cechy, bez których nie może się obejść, gdyż są nieodłącznym elementem jego życia w wyimaginowanej rzeczywistości. Rzecki do końca życia broni swoich wartości, choć nikt już w nie nie wierzy, a i on sam zaczął w nie wątpić.

Należy jednak wysoko ocenić romantyczną wiarę Rzeckiego w ideały wolnościowe, jego gotowość do ofiary w czasach pogoni za pieniądzem i chęć do poświęceń w imię przyjaźni z Wokulskim. Jego intencje są szlachetne. Samotna śmierć tego niezwykle prawego i szlachetnego człowieka wzbudza moralny sprzeciw u czytelnika.

Stanisław Wokulski to bohater niezwykle bogaty wewnętrznie. Jest typem człowieka o wybitnych zdolnościach umysłowych i głębokim, choć stłumionym życiu uczuciowym.

Jego postawa życiowa ukształtowana została przez przemiany społeczne i polityczne. Reprezentuje epokę przejściową, gdyż pod względem wyznawanych przez siebie idei reprezentuje zarówno romantyków, jak i pozytywistów, a z biegiem czasu, świadom swoich niepowodzeń jako społecznik i jako tragiczny kochanek, ujawnia trzecią postawę – pesymisty, tracącego wiarę w zdobycze pozytywizmu, postawę zapowiadającą kryzys i schyłek tej epoki i bliski już dekadentyzm Młodej Polski (pamiętajmy, że Lalka ukazała się w roku 1890, czyli na granicy obu epok).

Od młodości za swoje powołanie uznawał naukę. Wytrwale zdobywał wiedzę, mimo nieprzychylności otoczenia i pracy w upokarzających warunkach. Kiedy wreszcie udało mu się wstąpić na uniwersytet, po niespełna roku rzucił edukację i niczym romantyczny bojownik o wolność wziął udział w powstaniu styczniowym, w konsekwencji czego został zesłany na Syberię. Zesłanie jednak nie okazało się dla niego katastrofą: zyskał uznanie wybitnych polskich uczonych-badaczy Syberii i petersburskich towarzystw naukowych. Po powrocie do kraju spotkał się jednak z nieprzychylnością rodzimego środowiska, ze względu na powstańczą przeszłość.

Te okoliczności stały się w gorzkim odczuciu Wokulskiego oszustwem, jakiego padł ofiarą. Sfrustrowany, mając ku temu okazję, zdecydował się polepszyć swoją sytuację materialną, żeniąc się z zakochaną w nim bez wzajemności wdową po Janie Minclu.

Kobieta ta zmarła po kilku latach od ślubu, a w takiej sytuacji majątek wypracowany przez dwa pokolenia Minclów stał się jego własnością.

Pewnego dnia Rzecki namówił go na pójście do teatru. Wówczas Wokulski zobaczył Izabelę i po raz pierwszy i od pierwszego wejrzenia – zakochał się. Arystokratka urzekła go urodą, niedostępnością, a także pięknem otoczenia, w którym żyła.

Główny bohater Lalki, będąc człowiekiem dojrzałym, uległ tak silnej fascynacji uczuciowej, gdyż nigdy dotąd nie zaznał miłości. Jako kupiec nie miał jednak wstępu na salony. Ponieważ nie zadowalała go rola cierpiącego romantycznego kochanka, postanowił dać sobie szansę na zbliżenie się do obiektu swoich westchnień. Skorzystał z propozycji Suzina i został dostawcą na wojnie rosyjsko-tureckiej. Na tej drodze zdobył olbrzymi majątek, który utorował mu drogę do środowiska Łęckiej.

Wokulski do swych namiętności przykładał miary wywiedzione z romantycznej poezji, zgodnie z którą miłość jest czystą i wieczną „komunią dusz”, a kobieta wcieleniem ideału. Niestety, Izabela okazała się niezdolną do pokochania kogokolwiek, pustą „salonową lalką”. Mimo że Wokulski szybko to spostrzega, nie potrafi się wyzbyć swoich uczuć, gdyż ma nadzieję na ich odwzajemnienie. Pogrążając się w zabiegach, mających na celu zbliżenie go do panny, postępuje jak kupiec, który chce ofiarować jej majątek. Motywowany pragnieniem osiągnięcia osobistego celu, coraz bardziej zbliża się do arystokracji, przejmując jej obyczaje i styl życia.

Miłość staje się dla niego źródłem tragedii, bo krytycznie ocenia pannę i jej środowisko. Choć ukryty w duszy bohatera racjonalista tłumaczy mu, że Izabela nie jest go warta, wierne ideałom romantycznym jego drugie „ja” widzi tylko jeden cel. Rozdarcie wewnętrzne Wokulskiego jest charakterystyczną cechą człowieka przełomu epok.

I pewnie bohater ten zostałby mężem Izabeli, gdyby nie kierujący jego poczynaniami głos romantyka, przekonujący go, że nie może liczyć na wzajemność Łęckiej. Mimo to Wokulski nie potrafi przestać jej kochać.

Warto zwrócić uwagę na to, co spowodowało w nim tak silną namiętność. Otóż jest ona efektem frustracji, wynikającej z jego niespełnionych ambicji. Główny bohater Lalki od zawsze spychany był przez społeczeństwo w sytuacje konfliktowe. Stąd nie mógł wykorzystać swojego potencjału jako uczony. Prezentując jego dzieje, Prus kładzie szczególny nacisk właśnie na rozbieżność pomiędzy możliwościami Wokulskiego a oczekiwaniami społeczeństwa. Dlatego energia tego bohatera w momencie sprzyjających ku temu okoliczności skupiła się w kierunku innego, zastępczego celu, jakim stała się miłość do niedostępnej arystokratki. Wokulski wstąpił przy tym na drogę sprzeniewierzenia się samemu sobie. Jego majątkowe i społeczne sukcesy na tle przeszłości powstańczej i planów pracy naukowej prezentują się jako degradacja ideowa. To sprawia, że zdającemu sobie z tego sprawę bohaterowi nieustannie towarzyszy poczucie klęski.

Niezależnie od tego majątek pozwala mu zawrócić w stronę działalności na rzecz społeczeństwa – dzięki niemu może zaangażować się w realizację programu pracy u podstaw (udzielenie pomocy Węgiełkowi, Wysockiemu i Magdalence), zapewnić wielu ludziom dobrze płatne zajęcie, natomiast jego import tanich towarów obniża koszty utrzymania ubogich. Jeśli Wokulski nie przystałby na propozycję Suzina, zrobiliby to inni (Żydzi, Niemcy) i oni odnieśliby sukces.

Pomimo że doznane zawody wytwarzają w nim nieufność i pogardę dla społeczeństwa, czuje on zarazem z nim łączność. Dlatego gdy czyni zabiegi wokół Łęckiej, towarzyszy mu poczucie winy, ponieważ ma świadomość tego, że pieniądze, które wydaje na zabawę w motyla, mogłyby odmienić los wielu ludzi. Na każdym kroku towarzyszą mu myśli o zacofaniu kraju i masach ludowych marnujących się w strasznych warunkach. Jakkolwiek Wokulski uważa swój majątek za potężną broń w walce z ludzką krzywdą, staje się bezsilny wobec sytuacji ogólnej.

Nieszczęśliwa miłość Wokulskiego, słusznie postrzegana także przez jego przyjaciół (Szumana i Rzeckiego) jako siła niszcząca Stacha – paradoksalnie ocaliła jednak bohatera! Przed czym? W jaki sposób?

Prus pokazał Wokulskiego na tle społecznego rozkładu posuniętego tak daleko, że już żadne ideały nie mogły stanowić autorytetu, nie stawały się stabilnym fundamentem, na którym człowiek końca pozytywizmu mógłby budować coś pewnego. Romantyczne wartości patriotyczne, z towarzyszącą czytelnikowi legendą napoleońską, okazały się anachronizmem, współczesne Wokulskiemu szczytne hasła pozytywizmu (praca organiczna, praca u podstaw) bankrutowały. Jedyną formą ideału, do którego trzeba dążyć, staje się tęsknota za kobietą idealną. Wokulski wypielęgnował w swoich marzeniach taki wizerunek anielicy, wzorując się na romantykach, głównie Mickiewiczu. W czasach kupieckich, sam jako kupiec – zdobywał Izabelę także po kupiecku, używając przede wszystkim pieniędzy, by zbliżyć się do arystokracji, w rezultacie do panny. Gdyby ją poślubił, przegrałby jako romantyk, jako idealista. Izabela bowiem była gotowa przyjąć go jako męża pod warunkiem, że zgodziłby się na jej dotychczasowe życie, upodobania, rozwydrzone arystokratyczne kaprysy, spaczone maniery, nawet na zdradę z kochankiem. Wokulski musiałby zaakceptować duchową prostytucję dojrzałej już panny – i więcej: dostosować swoje życie do kultury i obyczajów, jakie panowały w jej środowisku. A jednak postępując jak pozytywista, jak kupiec, po trosze naśladując arystokratów, nasz bohater do końca nie potrafił zrezygnować z jednego – z romantycznego, idealnego kształtu swojej miłości do Izabeli. To go popchnęło do próby samobójczej, ale ostatecznie także ocaliło od klęski moralnej i w końcu uwolniło od złudzeń feudalizmu. Okaleczony uczuciowo, wypalony z energii – pozostał jednak sobą, nie poszedł na kompromis i nie zasilił społecznego rozkładu.

Autor postawił nad losem głównego bohatera Lalki znak zapytania i trudno mieć mu to za złe, bo zarówno małżeństwo, jak i zerwanie z Izabelą jest dla niego klęską (chociaż ocalił swoje ideały). Jako jeden z życiowych wyborów Prus dał mu szansę na wykorzystanie swojego potencjału w społeczeństwie paryskim i rozpoczęcie nowego życia w pracowni Geista. Jednak nie wiadomo, czy bohater ostatecznie z tej szansy skorzystał. Otwarte zakończenie powieści nie sugeruje żadnych rozwiązań. Taka możliwość pojawia się jako jedna z kilku spekulacji nad dalszymi losami Wokulskiego.

Julian Ochocki należy do najmłodszego pokolenia polskich idealistów. To jeden z nielicznych szlachetnych ludzi w zdegenerowanym moralnie arystokratycznym świecie. Jest entuzjastą nauki. Pragnie stworzyć wynalazek, który przyniesie mu sławę i zmieni życie ludzi na lepsze. Ochocki nie zyskuje jednak aprobaty w oczach swojego środowiska. Nikt nie traktuje poważnie jego projektów („lampa Ochockiego”, „ogniwo Ochockiego” – bohater z ironią i rezygnacją mówi o swoich pomysłach). Dlatego, choć posiada już pewien dorobek naukowy, czuje się rozczarowany tym, jak niewiele udało mu się zrobić. Mimo to Ochocki, jako posiadający szerokie horyzonty myślowe, doskonałe przygotowanie i atut młodości, zyskał od Prusa szansę na zrealizowanie swoich marzeń.

Autor Lalki, przekonany o doniosłości badań i wykształcenia społeczeństwa jako warunku postępu cywilizacyjnego, szkicuje także mit spektakularnego odkrycia Geista – metalu lżejszego od powietrza, który ma odmienić oblicze świata. W ten sposób wyraża swoje przekonanie o możliwościach nauki, przekraczających najśmielsze oczekiwania ludzi.

Prus dowiódł, że społeczeństwo polskie znalazło się w stanie rozkładu, ponieważ nie potrafi przyjąć zarówno wartości romantycznych, jak i realizować programu pozytywizmu, a wraz z klęską tych ideologii naród traci najlepszych i najbardziej wartościowych ludzi. Zderzenie z brutalną rzeczywistością skazuje idealistów na samotność, klęskę lub nawet zatratę.

Jak można wywnioskować z lektury powieści, dla rozwoju zasobu społecznego czynnik niepodległości państwowej ma znaczenie drugorzędne. Jednak romantyczne poświęcenie w dążeniach ideowych nadal pozostaje ważne. Ponieważ zasięg działających w pojedynkę jednostek, choćby w pełni oddanych pracy na rzecz innych, jest ograniczony, naród powinien wspólnymi siłami realizować program pozytywizmu. Jeśli tak się nie stanie, wzniosłe idee tej epoki znajdą swój odpowiednik w bogaceniu się czy przeprowadzanych okazjonalnie i na pokaz akcjach dobroczynnych.

Prus ukazując, że społeczeństwo nie potrafi wykorzystać możliwości, jakie niesie za sobą kapitalizm, zarazem oskarża ten ustrój o wyzysk mas chłopskich i proletariatu. Owa sprzeczność wynika z rozdarcia wewnętrznego pisarza, który chciał wierzyć w dobroczynne skutki tego systemu gospodarczego, jednocześnie dostrzegając, jak bardzo rzeczywistość nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań.


Czytaj dalej: Charakterystyka Stanisława Wokulskiego

Komentarze