Szli krzy­cząc: Pol­ska! Pol­ska! interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Juliusza Słowackiego nie posiada tytułu, dlatego jest znany pod incipitem „Szli krzy­cząc: Pol­ska! Pol­ska!”. Stanowi część zbioru „Przypowieści i epigramaty”. Poeta uderza w wady narodowe Polaków, które doprowadziły do upadku ojczyzny.

Spis treści

Szli krzy­cząc: Pol­ska! Pol­ska! - analiza utworu

Wiersz składa się z trzech strof o różnej liczbie wersów. Pierwsza zwrotka jest sześciowersowa, druga - dwuwersowa, a trzecia - czterowersowa. Utwór został napisany trzynastozgłoskowcem. Pojawiają się rymy parzyste. Wiersz należy do liryki pośredniej, podmiot liryczny jest obserwatorem opisywanych wydarzeń. W utworze pojawiają się grupa Polaków, ich samozwańczy przywódca oraz Bóg. Wypowiedź osoby mówiącej jest uzupełniona o elementy dialogu.

Warstwa stylistyczna wiersza nie jest zbytnio rozbudowana. Pojawiają się epitety („dawnym Polakiem”). Zastosowano także powtórzenia („Pol­ska! Pol­ska!”, „oj­czy­zna! oj­czy­zna”), obecne są również wykrzyknienia („Pol­ska! Pol­ska!”, „Boże! oj­czy­zna! oj­czy­zna”) oraz pytania retoryczne („Jaka?”).

Szli krzy­cząc: Pol­ska! Pol­ska! - interpretacja wierszy

Juliusz Słowacki był jednym z wieszczy narodowych. Tworzył w epoce romantyzmu, gdy sytuacja Polaków była bardzo trudna. Teren Polski pozostawał rozdzielony między zaborców. Polacy musieli zmagać się z próbami wynarodowienia oraz represjami. Poezja pełniła bardzo ważną rolę, miała dodawać otuchy oraz pielęgnować polską kulturę. Artyści starali się motywować Polaków do walki o niepodległość oraz wpajać wartości patriotyczne kolejnym pokoleniom. Słowacki bardzo często poruszał tę tematykę w swoich utworach. Nie obawiał się również wytykać Polakom ich wad narodowych, do których należały kłótliwość, pycha, próżność, czy bierność. Jako przykład może posłużyć wiersz „Szli krzy­cząc: Pol­ska! Pol­ska!”.

Podmiot liryczny przedstawia abstrakcyjną wizję wszystkich Polaków, maszerujących razem i skandujących słowo „Polska”. Pewnego razu jednak, zgromadzeni niespodziewanie zapominają nazwy własnego kraju. Przestają krzyczeć i proszą o pomoc Boga. Są przekonani, że stwórca ich rozpozna, nawet gdy nie skandują nazwy swojej ojczyzny. Całkowicie polegają na stwórcy, mają nadzieję, że przyjdzie im z pomocą w każdej sytuacji. Polacy maszerują więc dalej, wzywając Boga i krzycząc po prostu słowo „ojczyzna”. Niespodziewanie, zza mojżeszowego krzewu, przemawia Bóg. Stwórca obserwuje Polaków i pyta ich, jaka jest ich ojczyzna. Gorejący krzew to postać, pod którą Bóg objawił się i przemówił do Mojżesza pod Synajem, według Księgi Wyjścia. Stał się symbolem obecności stwórcy.

Przez ten obraz poetycki, podmiot liryczny przedstawia jedną z największych wad Polaków. Dopóki jego rodacy walczą o niepodległość, potrafią się zjednoczyć, działać razem dla większego dobra. Najeźdźca jest wspólnym wrogiem, przeciwko któremu Polacy kierują swoją nienawiść. Osoba mówiąca obawia się o przyszłość ojczyzny po odzyskaniu upragnionej niepodległości. Polacy nie posiadają spójnej wizji nowej Polski, wydaje im się, że dalej poprowadzi ich Bóg. Takie poglądy są jednak naiwne, bez inicjatywy obywateli nie powstanie silne państwo. Bóg dopytuje więc Polaków, jaka ma być ich ojczyzna, chcąc skłonić ich do refleksji i zaangażowania się w sprawy narodowe.

Po pytaniu, zadanym przez Boga, głos zabiera jeden z Polaków. Stawia się w roli typowego bohatera romantycznego, wyjątkowej jednostki, która chce prowadzić resztę społeczeństwa. Jego wypowiedź nawiązuje do słynnej kwestii Konrada, głównego bohatera trzeciej części „Dziadów” Adama Mickiewicza, pochodzącej z Wielkiej Improwizacji („Nazywam się Milijon – bo za miliony kocham i cierpię katusze”). Chce pełnić rolę przywódcy, cierpieć razem ze swoimi rodakami, ale też móc się im sprzeciwiać i nadawać kierunek działaniom całego narodu. Zwraca się do niego Bóg, który stwierdza, że mężczyzna chce być „dawnym Polakiem”. Podmiot liryczny dostrzega, że Polacy wciąż przypominają swoich szlacheckich przodków, którzy doprowadzili do upadku ojczyzny. Obawia się, że nawet po odzyskaniu niepodległości, w Polsce wciąż będą panowały niezgoda i chaos. Poeta stara się uświadomić Polakom, że muszą zaangażować się w kształtowanie pojęcia ojczyzny. Zmienić należy nie tylko sytuację polityczną, ale też mentalność jej mieszkańców.


Czytaj dalej: Uspokojenie interpretacja

Komentarze