Ptaki wędrowne interpretacja

Autor wiersza Inny
zobacz wiersz
Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Wiersz szwedzkiego poety i dramaturga Erika Johana Stagneliusa „Ptaki wędrowne” przedstawia refleksje, towarzyszące obserwacji odlatujących na zimę ptaków. Przekładu na język polski dokonał romantyczny poeta i tłumacz Ludwik Kondratowicz.

Spis treści

Ptaki wędrowne - analiza utworu

Utwór ma budowę regularną, składa się z siedmiu sześciowersowych strof. Został napisany dziesięciozgłoskowcem. Pojawiają się rymy parzyste. Część wiersza zalicza się do liryki pośredniej, podmiot liryczny obserwuje odlatujące ptaki. W większości utworu osoba mówiąca wypowiada się w imieniu lecących zwierząt, obecne są więc elementy liryki bezpośredniej. Pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie liczby mnogiej i odpowiednie zaimki („nas posyłasz”, „rzucamy”, „musimy”, „nasze piosenki”, „naszych rozkoszy”).

Warstwa stylistyczna wiersza jest rozbudowana. Podmiot liryczny zwraca się do swojego towarzysza, Boga, morskich fal oraz duszy, pojawiają się apostrofy („Widzisz ten ptaków rój niezliczony”, „Gdzie nas posyłasz o dobry Boże!”, „Witajcie, morskie fale wzburzone!”, „Nie bolej, duszo!”). Zastosowano też epitety („północne strony”, „smutnym krzykiem”, „kraj skandynawski”, „kwitnącej lipie”, „lasach północnych”, „złocisty kwiatek”, „wiośniana krasa”), metafory („drżały piosenki naszych rozkoszy”, „tam poza grobem, wiośniana krasa”), personifikacje („wzywa nieznana sfera”, „uciekł przed wiatrem nasz wietrzyk ciepły”), pytania retoryczne („Na jakie brzegi, za jakie morze?”, „Co mamy śpiewać?”) oraz powtórzenia („drżały w powietrzu nasze piosenki, drżały piosenki naszych rozkoszy”, „Na jakie brzegi, za jakie morze?”).

Ptaki wędrowne - interpretacja wiersza

Utwór rozpoczyna się obrazem odlatujących ptaków, które podziwia podmiot liryczny. Zwierzęta muszą odlecieć na zimę, aby spędzić mroźne miesiące w cieplejszym klimacie. Północna, skandynawska zima jest sroga, niektóre gatunki nie są w stanie jej przetrwać. Ptaki odlatują w nieznane, nie wiedzą do końca gdzie się udają, prowadzi je instynkt. Nie czują lęku, ponieważ postępują zgodnie z odwiecznym rytmem przyrody, ustalonym przez Boga. Dzięki niemu na świecie panuje harmonia, wszystko ma swój czas i miejsce. Ptaki udają się za morze, z żalem żegnając swoją ojczyznę. To miejsce gdzie przyszły na świat jako pisklęta i były wychowywane przez swoich rodziców. Zwierzęta wspominają szczęśliwe czasy, wiosnę i lato, gdy było ciepło i przyjaźnie. Kwitły drzewa, na których uwiły swoje gniazda, wiał delikatny wiatr. Niestety wszystko przemija, nadchodzi zima, a ptactwo musi szukać schronienia w odległych krainach.

Ptaki wspominają piękne noce w skandynawskich lasach, gdy szkoda im było tracić czas na sen. Od zmierzchu do świtu śpiewały, okazując swoją radość. Ich trele przerywał dopiero wschód słońca. Rankiem pojawiała się rosa, kapiąca z drzew na trawę. Nadeszła jesień, drzewa zaczęły tracić liście. Ciepły, delikatny wietrzyk zmienił się w nieprzyjazny, zimny wicher. Nie kwitną już kwiaty, na ziemi zaczął pojawiać się śnieg. Aura przestała być przyjazna dla ptaków, muszą szukać schronienia na najbliższe miesiące. Słońce słabo świeci, niebo jest pochmurne, zimne powietrze utrudnia lot. Ptaki nie mają o czym śpiewać, skończyły się radosne chwile. Na szczęście stwórca zadbał o ich przetrwanie, dał im skrzydła, dzięki którym mogą przemierzyć morze i znaleźć ciepłe krainy, gdzie bezpiecznie spędzą zimę. Kolejny raz ptakom udaje się dolecieć do celu. Mają wrażenie, że znalazły się w innym świecie. W ciepłych krajach można podziwiać bujną roślinność, strumyki wesoło szumią.

Ostatnia strofa niesie pocieszenie dla czytelnika. Nie można poddawać się mimo trudnych chwil i nieszczęść, ponieważ los prędzej, czy później musi się odmienić. Na świecie radość przeplata się ze smutkiem, wszystkie emocje to nieodłączna część ludzkiego losu. Emigrujące ptaki musiały przebyć długą drogę, aby znaleźć się w ciepłej, bezpiecznej krainie, uciec przed przenikliwym, skandynawskim mrozem. Podobnie człowiek, często wkłada wiele wysiłku i pokonuje rozmaite trudności, aby odmienić swój los. Po zimie nadejdzie wiosna, a zwierzęta wrócą do swojej ojczyzny. Bóg stworzył w świat w uporządkowany sposób, dzięki prawom natury każda istota może spełniać swoją rolę.

Migrujące ptactwo przypomina typowego bohatera romantycznego. Twórcy tej epoki często skupiali się na wyjątkowych jednostkach, zmagających się z poczuciem samotności i alienacji. Pojawiały się sylwetki tułaczy, znajdujących się przez lata z dala od ojczyzny, tęskniących za jej pięknem. Tytułowe ptaki wędrowne również opuszczają swoje rodzinne strony z żalem, w ich krzykach słychać smutek. Wspominają szczęśliwe chwile dzieciństwa, spokojne wiosenne i letnie dni, gdy nie musiały martwić się o przetrwanie. Ojczyzna pełni dla człowieka podobną rolę jak gniazdo, w którym ptak przyszedł na świat. Jest bezpiecznym azylem, do którego chętnie się wraca. Zwierzęta opuszczają północ z nadzieją na przetrwanie kolejnej zimy, nie towarzyszy im radość, ale melancholia. Na wiosnę z pewnością wrócą w ojczyste strony, których nie zastąpią im najpiękniejsze krajobrazy w obcym miejscu.


Czytaj dalej: Gaude Mater Polonia interpretacja

Komentarze