Gloria victis - opracowanie

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Nowela Elizy Orzeszkowej „Gloria victis” została wydana w cyklu o tym samym tytule w 1910 roku w Wilnie. Początkowo, kolejne utwory zbioru ukazywały się w latach 1907-1908 na łamach czasopism. Nowela opowiada o losach młodych żołnierzy, biorących udział w powstaniu styczniowym.

Spis treści

Gloria victis - plan wydarzeń

  1. Spotkanie wiatru i drzew.
  2. Opis obozu powstańców na Polesiu.
  3. Przedstawienie sylwetek Traugutta, Jagmina, Marysia i Anieli.
  4. Przyjaźń rodzeństwa z Jagminem, miłość Anieli i Jagmina.
  5. Decyzja Jagmina i Marysia o przyłączeniu się do powstania.
  6. Zbiórka partyzantów w Dziatkowicach.
  7. Uratowanie życia Trauguttowi przez Marysia.
  8. Wkroczenie wojsk rosyjskich do lasu.
  9. Przygotowania do walki i otrzymanie listu od Anieli.
  10. Bitwa z wojskami rosyjskimi.
  11. Przegrana powstańców, śmierć Jagmina i Marysia.
  12. Przybycie Anieli na mogiłę powstańców i ustawienie na niej krzyża.

Bohaterowie noweli

Autorka starała się stworzyć obraz typowego powstańca styczniowego, chociaż uczestnicy zrywu znacznie różnili się wyglądem oraz osobowością. Głównym bohaterem jest Marian Tarłowski, zwany Marysiem. Był to najmłodszy uczestnik walk, niedawno skończył dwadzieścia lat. Znacznie odbiegał od stereotypowego wizerunku żołnierza. Był wątłej budowy, bardziej przypominał dziecko czy dziewczynę, niż dorosłego mężczyznę. Jego charakter kontrastował jednak z wyglądem. Odznaczał się odwagą, uratował życie dowódcy - Romualdowi Trauguttowi. Wciąż myślał o innych, martwił się o siostrę i przyjaciela. Maryś wziął udział w powstaniu ze względu na postawę patriotyczną, w rzeczywistości był wrażliwym intelektualistą, który wolał naukę i kontemplację przyrody od walki. Przybył na Polesie, aby kształcić kolejne pokolenia Polaków, okoliczności skłoniły go jednak do wzięcia udziału w powstaniu. Bolała go konieczność zabijania, był rozdarty wewnętrznie, zdawał sobie jednak sprawę, że prawdziwy patriota musi stanąć do walki.

Drugim bohaterem był Jagmin, dowódca jazdy. Pod względem fizycznym stanowił przeciwieństwo Marysia, był potężnym, silnym mężczyzną. Autorka porównuje go do mitycznego Herkulesa oraz rzymskiego wodza Scypiona. Traugutt obdarzył Jagmina szacunkiem i zaufaniem, dowódca jazdy stanowił przykład idealnego żołnierza. Orzeszkowa porównuje go również do husarza. Jagmin również był humanistą i rozumiał rozterki Marysia, trudno było mu się pogodzić z koniecznością zabijania. Jagmin przywiązał się do rodzeństwa Tarłowskich, ze względu na przyjaźń z Marysiem oraz miłość do Anieli. Spełnił daną dziewczynie obietnicę i wspierał Tarłowskiego do samego końca. Aniela Tarłowska była młodszą siostrą Marysia, która razem z nim przybyła na Polesie. Również cechowała się wrażliwością i była prawdziwą patriotką. Obawiała się o brata oraz ukochanego, ale rozumiała, że muszą wziąć udział w powstaniu. Była gotowa na poświęcenie osobistego szczęścia dla większego dobra. Aniela pamiętała o bliskich, jako jedyna odwiedziła mogiłę powstańców.

W utworze pojawia się także postać historyczna - Romuald Traugutt. Stanowił on wzór idealnego dowódcy, był wręcz męczennikiem za wolność. Opuścił żonę i dzieci, rezygnując ze szczęścia rodzinnego, aby walczyć o niepodległość ojczyzny. Autorka opisuje jego oczy, w których widoczna była mądrość, ale też smutek. Traugutt zostaje porównany do Leonidasa, ponieważ heroicznie walczył, mimo że z pewnością przewidywał przebieg wydarzeń. Dowódca spodziewał się porażki, ale odważył się wziąć odpowiedzialność za swój oddział. Nie okazywał słabości i strachu, aby podtrzymywać na duchu swoich żołnierzy. Zasługi i męstwo Traugutta są przedstawione w wyolbrzymiony sposób, jego zwycięstwa graniczą wręcz z cudem. Dowódcy udało się również przeżyć bitwę z wojskami rosyjskimi. Oprócz ludzi bohaterem noweli jest przyroda. Drzewa i kwiaty obserwują rzeczywistość, a następnie opowiadają o wydarzeniach. Historii powstańców słucha wiatr, który zamierza sławić ich imię na całym świecie.

Gloria victis - streszczenie

Nowela rozpoczyna się opisem wiatru, który przybywa na Polesie litewskie. W czasach Orzeszkowej, był to teren Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wydarzenia mają miejsce w okolicy Kanału Królewskiego, łączącego Pinę z Muchawcem. Słońce powoli zachodzi, panuje cisza. Wiatr wraca w te okolice po pięćdziesięciu latach nieobecności. Rozpoznaje jednak wszystkie drzewa i kwiaty, dlatego serdecznie wita się z lasem. Pyta więc, co działo się podczas jego nieobecności. Drzewa opowiadają o dramatycznych wydarzeniach, dniach pełnych krzyków, płaczu i krwi. Wiatr dostrzega mogiły, w których spoczywają młodzi, anonimowi powstańcy. Kurhanów nikt nie odwiedza, tylko róże sypią na nie swoje płatki, a dzwonki wygrywają żałobne pieśni. Wiatr chce poznać historię poległych powstańców, aby móc opowiadać ją, gdy ruszy dalej w świat. Drzewa postanawiają więc opowiedzieć o tamtych dniach, gdy na polanie zatrzymał się oddział partyzantów. Byli to młodzi, pełni zapału żołnierze, na których czele stał Romuald Traugutt. Dowódca nie spoczął jednak w zbiorowej mogile.

Powstańcy pojawili się na Polesiu w maju 1863, kilka miesięcy po wybuchu powstania styczniowego. Był wśród nich Jagmin, pochodzący z niedalekich stron. Poruszał się na strojnym wierzchowcu. Towarzyszył mu drobny Tarłowski, którego szczególnie polubił dąb. Często pogrążał się w zadumie, dla udziału w powstaniu poświęcił karierę naukową. Udało mu się jednak nakłaniać do nauki dzieci z prostego ludu. Maryś Tarłowski przybył do pobliskiego miasteczka ze swoją siostrą Anielą, rodzeństwo nie miało nikogo, oprócz siebie nawzajem. Do Marysia i Anieli dołączył Jagmin, który się z nimi zaprzyjaźnił. To właśnie Jagmin poinformował rodzeństwo o zbiórce partyzantów w miejscowości Dziatkowicze. Wtedy Maryś podjął decyzję o dołączeniu do powstania. Anielka bardzo bała się o delikatnego brata, dlatego poprosiła Jagmina, aby opiekował się chłopakiem. Dziewczyna martwiła się również o Jagmina, ponieważ połączyła ich miłość.

Rozpoczęły się walki, które pochłaniały wiele ofiar. Powstańcy często wracali do obozu szczęśliwi, ponieważ wygrywali. Traugutt wspierał ich na duchu, chwalił, doceniał odwagę i wytrwałość swoich żołnierzy. Pewnego dnia, dowódca poprosił Tarłowskiego o wystąpienie z szeregu i oznajmił przed całym oddziałem, że Maryś uratował mu życie. Wszyscy świętowali i nosili żołnierza na rękach, on jednak był nieobecny i przygnębiony. Drzewa rozumiały, że Tarłowski nie był stworzony do walki, ale do nauki i przekazywania wiedzy innym. Maryś często podziwiał przyrodę, opowiadał swoim towarzyszom o różnych roślinach i leśnych zwierzętach. Najwierniejszym przyjacielem Tarłowskiego był Jagmin, który słuchał jego rozterek i je rozumiał. Jagmin często rozmyślał o Anielce, którą musiał zostawić, aby stanąć do walki. Przyjaciele marzyli o wolnej Polsce i czasach pokoju, w których ludzie nie będą pałać do siebie nienawiścią. Wiedzieli, że ich obowiązkiem jest walka o wolność, ale spodziewali się, że zapłacą za nią najwyższą cenę.

Pewnego dnia, do obozu dotarła wieść o zbliżających się wojskach rosyjskich. Radowicki, posłaniec poczty obywatelskiej, przekazał Trauguttowi złe wieści, wróg miał ogromną przewagę. Cudem udało mu się przedostać do obozu, ponieważ posłańcy bardzo często wpadali w zasadzki i ginęli z ręki rosyjskiego wojska. Powstańcy nie zamierzali się jednak poddać, rozpoczęli przygotowania do bitwy. Odjeżdżając, Radowicki przekazał Tarłowskiemu liścik od Anieli, którego ten nie zdążył przeczytać ani pokazać treści Jagminowi. W końcu wróg nadszedł i rozpoczęła się walka. Las wypełniły huk broni i krzyki rannych. Wielu żołnierzy ginęło, ranni byli umieszczani w namiocie, gdzie opiekowali się nimi obozowi lekarze. Tarłowski został ranny, ale Jagmin zaniósł go do namiotu, aby otrzymał pomoc. Żołnierze zaczęli walczyć wręcz, to nie był jednak koniec bitwy. Z lasu wyłonił się oddział wojska konnego, który zaatakował namiot z rannymi, co zauważył Jagmin. Rosyjscy żołnierze zaczęli dobijać rannych. Tarłowski zdołał jeszcze przekazać przyjacielowi zakrwawioną chustę, aby dostarczyć ją Anieli. W tej chwili zaatakowano również Jagmina. Obydwaj przyjaciele zginęli w walce.

Wiatr zapytał o stojący na mogile krzyż. Drzewa wyjaśniły, że postawiła go Aniela, która odwiedziła to miejsce. Cała jej postać ukazywała ogromne cierpienie, była stęskniona i zrozpaczona, zapłakała nad mogiłą powstańców. Aniela nigdy więcej się nie pojawiła, grób odwiedzały tylko leśne zwierzęta. W okolicy było słychać szmer vae victis (biada zwyciężonym). Wiatr przestaje płakać i krzyczy inne hasło: gloria victis (chwała zwyciężonym). Lata nad całym światem, powtarzając te słowa, aby wszyscy pamiętali o poległych wojownikach za wolność.

Gloria victis - problematyka i interpretacja

Eliza Orzeszkowa stworzyła nowelę „Gloria victis”, aby upamiętnić bohaterów, poległych w powstaniu styczniowym. Utwór napisano pięćdziesiąt lat po wybuchu zrywu niepodległościowego, autorka wróciła do wspomnień swojej młodości. Na stworzenie noweli wpływ miało kilka czynników. W 1905 roku, w Rosji wybuchła rewolucja, która przypominała Orzeszkowej powstanie styczniowe. Dzięki tym wydarzeniom, złagodzono cenzurę, która wcześniej nie zezwoliłaby na wydanie noweli, opowiadającej o losach powstańców. Orzeszkowa chciała utrwalić pamięć o bohaterach narodowych, obserwując, że na skutek rusyfikacji, wydarzenia zostają powoli zapominane. Autorka była osobiście zaangażowana w powstanie styczniowe. Jej mąż za udział w nim został zesłany na Syberię. Pisarka również pomagała powstańcom, w swoim domu udzieliła schronienia Romualdowi Trauguttowi i ryzykując życiem, umożliwiła mu przedostanie się do Warszawy.

Wykrzykiwana przez wiatr łacińska sentencja gloria victis posłużyła jako tytuł noweli. Autorka uważała, że powstańcom, mimo przegranej, należy się chwała. Chciała docenić poświęcenie i heroiczną walkę żołnierzy, którzy odważyli się na dołączenie do zrywu, mającego nikłe szanse na powodzenie. Nowela nie gloryfikuje samego powstania, ale ludzi, którzy wzięli w nim udział, zostawiając bliskich i porzucając swoje marzenia o spokojnym życiu. Autorka przywołuje wydarzenia w wąwozie termopilskim, będące symbolem poświęcenia życia dla dobra ojczyzny. Powstańcy styczniowi również nie uciekli, mimo ogromnej przewagi wroga. Autorka sprzeciwiła się więc niepamięci i obojętności XX-wiecznego społeczeństwa. Zwyciężonym należy się chwała, ponieważ fizycznie przegrali, ale odnieśli moralne zwycięstwo.

Utwór „Gloria victis” ma formę zmodyfikowanej noweli, w której złamano zasadę jednowątkowości. W jednej noweli znajdują się dwie historie: relacja z rozmowy lasu i wiatru oraz opowieść drzew na temat powstańców. Wydarzenia nie są relacjonowane w ścisłym porządku chronologicznym, rośliny opowiadają o nich w swobodny, nieuporządkowany sposób. Autorka nie przestrzega typowego schematu budowy noweli, która powinna składać się z zawiązania akcji, jej rozwoju, punktu kulminacyjnego i rozwiązania akcji. Wydarzenia zostają przedstawione w poetycki, dramatyczny sposób. Historia wciąż zostaje przerywana, aby zniwelować rosnące napięcie. Drzewa wzajemnie uzupełniają swoją opowieść, gdy poprzednik nie jest w stanie kontynuować historii, ze względu na silne emocje. Autorka posłużyła się stylizacją baśniową. Język noweli jest patetyczny, pojawiają się liczne porównania i metafory. Personifikacje sprawiają, że rośliny przestają być biernymi świadkami wydarzeń. Stają się istotami, które posiadają własne poglądy i uczucia, sympatyzują z powstańcami, cierpiąc z powodu ich męczeńskiej śmierci. Opowiadana przez drzewa historia nabiera autentyczności, ponieważ przedstawiają ją naoczni świadkowie.

Najważniejszą rolę w utworze odgrywa motyw walki. Patriotyzm jest dla bohaterów najwyższą wartością, za ojczyznę są gotowi oddać życie. Podejmują trudne wybory, Maryś rusza do walki, chociaż nie jest do niej stworzony, Traugutt porzuca rodzinne strony, żonę i dzieci. Orzeszkowa starała się odtworzyć atmosferę panującą w 1863 roku, gdy umęczeni rosyjską niewolą Polacy, postanowili zorganizować zryw niepodległościowy, mimo niewielkiej szansy na zwycięstwo. Autorka podkreśliła w swoim utworze zwycięstwa oddziału Traugutta i przyświecające im wartości, aby trafić również do krytyków powstania styczniowego. Wydarzenia historyczne przeplatają się z uczuciami powstańców. Marysia i Jagmina połączyła przyjaźń, pojawia się również wątek miłosny. Dzięki temu sylwetki partyzantów są żywe, a czytelnik z łatwością może się z nimi utożsamiać. Orzeszkowa ukazała powstanie jako absolutną konieczność, a nie romantyczny kaprys niewielkiej części Polaków. Nowela „Gloria victis” stanowi głęboko przemyślaną refleksję na temat powstania oraz upamiętnia jego uczestników, którzy oddali życie, walcząc o niepodległość.


Czytaj dalej: Legenda o Janie i Cecylii - opracowanie

Komentarze