Podłogo, błogosław! interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Mirona Białoszewskiego „Podłogo, błogosław!” jest doskonałym przykładem programu artystycznego poety. Opisuje zwyczajne, codziennie używane przedmioty w wyjątkowy sposób, nadając im wręcz magiczną wartość. Wiersz przypomina modlitwę do tytułowej podłogi.

Spis treści

Podłogo, błogosław! - analiza utworu

Miron Białoszewski jest uznawany za jednego z pierwszych twórców polskiej poezji lingwistycznej. Jest to nurt skupiający się na języku. Utwory tego typu opierają się na wieloznaczności słów, które zestawiane w zaskakujący sposób, dają nowe sensy. Wiersz „Podłogo, błogosław!” jest typowym przykładem poezji lingwistycznej, której Białoszewski pozostawał wierny do końca swojej działalności artystycznej. Utwór ma formę wiersza wolnego. Składa się z czterech strof o różnej liczbie wersów. Ilość sylab w obrębie wersu również nie jest stała. Nie pojawiają się rymy. Wiersz należy do liryki bezpośredniej, pojawia się zbiorowy podmiot liryczny. Zastosowano więc odpowiednie zaimki („boga na­sze­go po­wsze­dnie­go”, „bło­go­sław nam pod nami”).

Język utworu jest specyficzny. Mowa potoczna przeplata się z wyszukanym słownictwem. Warstwa stylistyczna jest rozbudowana. Pojawia się, charakterystyczny dla poezji lingwistycznej, neologizm („burota”). Na początku utworu, obecne są aliteracje („bu­ra­ka bu­ro­ta i bu­ra­ka bli­skie pro­fi­le”). Zastosowano również epitety („nud­nej fis­har­mo­nii”, „bi­blij­nych ap­tek”, „flet za­cza­ro­wa­ny”, „kształ­tów­ za­tar­tych”, „zwy­czaj­nych dni”) i metafory („nud­nej fis­har­mo­nii bi­blij­nych ap­tek”, „w sęki ho­me­opa­tii zba­wie­nia”, „le­żą­ca stro­na boga na­sze­go po­wsze­dnie­go”). Zastosowano też apostrofy do tytułowej podłogi („Pod­ło­go na­sza”). Podmiot liryczny wypowiada się w ekspresyjny sposób, pojawiają się wykrzyknienia („ach!”, „w kar­to­fle ry­sun­ków i kształ­tów ­za­tar­tych!”). Dwie ostatnie strofy kończą się wielokropkiem, zastosowano niedopowiedzenia („w to­na­cji z dna na­szej mowy...”, „bło­go, o łogo...”). Na rytm wiersza wpływają powtórzenia („bu­ra­ka bu­ro­ta i bu­ra­ka”, „to sta­ra pod­ło­ga pod­ło­ga”) oraz anafory.

Podłogo, błogosław! - interpretacja utworu

Wiersz pochodzi z debiutanckiego tomiku Białoszewskiego „Obroty rzeczy”, wydanego w 1956 roku. W tamtych latach poeci podejmowali się zadania opisywania na nowo rzeczywistości, po złagodzeniu działania socjalistycznej cenzury i osłabieniu przymusu propagowania socrealizmu w literaturze. Chcieli przedstawić prawdziwą naturę rzeczy, niezmienioną przez wpływ propagandy. Cały utwór opiera się na kontraście między sakralnością, a codziennością. Podmiot liryczny jednak nie oddziela całkowicie od siebie sfery sacrum i profanum. Poeta łamie konwencję, prosząc o błogosławieństwo zwyczajny przedmiot - podłogę. Ten pomysł wynika z podobieństwa brzmieniowego słów „podłogo” i „błogo”. Taki sposób myślenia jest charakterystyczny dla twórców poezji lingwistycznej.

W pierwszej strofie podmiot liryczny w poetycki sposób opisuje buraka. Poeta tworzy własny rzeczownik („burota”), który oznacza po prostu bycie burakiem, posiadanie jego cech. Osoba mówiąca chce poznać prawdziwą naturę warzywa, opisuje proces krojenia. Ta czynność oznacza nie tylko dosłowne dążenie w głąb, ale też metaforyczną chęć głębszego odkrycia rzeczywistości. Podmiot liryczny płynnie przechodzi od rozważań na temat buraka do zastosowania wyszukanego słownictwa. Przywołuje określenia związane z kulturą wysoką. Ta część rzeczywistości jest dla podmiotu lirycznego nużąca, bardziej fascynują go przemyślenia na temat warzywa. To zwyczajny burak jest bliski życiu szarego człowieka. Nie każdy odnajduje się w świecie muzyki klasycznej czy medycyny, dlatego te kwestie nie fascynują osoby mówiącej.

Podmiot liryczny ukazuje przenikanie się elementów kultury wysokiej i niskiej. Kulturę wysoką symbolizuje flet, a niską - kartofle. Podmiot liryczny staje ponownie staje po stronie warzyw, chce być bliżej zwyczajnego człowieka. Osoba mówiąca gloryfikuje starą podłogę. Nabiera ona cech bóstwa, do którego można zwracać się z prośbą o błogosławieństwo. Poeta nawiązuje do słów modlitwy „Ojcze nasz”. Podłoga staje się więc elementem sfery sacrum. Znajduje się nisko, jest na wyciągnięcie ręki człowieka. Z jednej strony jest dostępna i zwyczajna, a z drugiej - nabiera cech świętości. Na końcu utworu, podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do podłogi, ponownie nawiązując do słów modlitwy. Poeta nadaje codziennym czynnościom, niezauważanym przedmiotom całkowicie nowe znaczenie. Nie zachwyca się sztuką, często niedostępną dla odbiorcy, a codziennością i zwyczajnym życiem.


Czytaj dalej: Leżenia interpretacja

Komentarze