Na nabożną interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Jana Kochanowskiego „Na nabożną” został wydany w zbiorze „Fraszki księgi pierwsze” w 1584 roku w Drukarni Łazarzowej w Krakowie. Większość fraszek powstała w okresie, gdy Kochanowski przebywał na dworach. Utwory miały na celu obnażenie ludzkich przywar i niemoralnych zachowań na prostych przykładach z codziennego życia.

Spis treści

Na nabożną - analiza utworu

Fraszka to gatunek wprowadzony do polskiej literatury przez Jana Kochanowskiego. Swoją formą fraszki przypominają epigramaty. Wiele z nich ma żartobliwą, ironiczną formę. Należą do krótkich utworów lirycznych, zazwyczaj rymowanych i wierszowanych. Fraszka „Na nabożną” składa się z zaledwie dwóch wersów. Została napisana jedenastozgłoskowcem, pojawiają się rymy parzyste. Tytuł utworu sugeruje jego adresatkę. Jest nią pobożna kobieta, opowiadająca wszystkim o swojej religijności. Podmiot liryczny kieruje do niej jedno proste pytanie, które obnaża jej obłudę. Cały utwór ma więc formę pytania retorycznego. Ze względu na maksymalną koncentrację treści, został napisany prostym językiem. Oprócz pytania retorycznego, pojawia się apostrofa do adresatki fraszki („miła”).

Na nabożną - interpretacja utworu

Podmiot liryczny to znajomy tytułowej nabożnej, który dostrzega jej obłudę. Kobieta często opowiada mu, że jest bardzo religijna, przestrzega wszystkich boskich przykazań. Nabożna miała nawet odwagę, aby stwierdzić, że wcale nie popełnia grzechów. Jest to stwierdzenie kontrowersyjne, ponieważ grzech leży w naturze człowieka od czasów, gdy szatan skusił Adama i Ewę. Bez skazy są jedynie istoty boskie, ludzkość nie jest pozbawiona słabości. Podmiot liryczny dostrzega pewną niekonsekwencję w postępowaniu pobożnej kobiety. Twierdzi ona, że nie popełnia grzechów, a jednak bardzo często chodzi do spowiedzi. Sakrament pokuty ma na celu wyznanie swoich złych postępków i otrzymanie rozgrzeszenia. Skoro nabożna zawsze zachowuje się właściwie, nie powinna mieć potrzeby spowiadania się. Osoba mówiąca dostrzega więc, że kobieta, która przypisywała sobie świętość, dopuściła się kłamstwa, a także innych grzechów, wyznawanych księdzu na spowiedzi.

Poeta wypowiada się na temat fałszywej pobożności w ironiczny, pełen dystansu sposób. Kochanowski z pewnością miał do czynienia z tego typu kobietami podczas kariery dworskiej. Zamożne damy często udawały w towarzystwie osoby głęboko wierzące i przestrzegające zasad Dekalogu. Jednak ich postępowanie, materializm, liczne romanse i skłonność do plotek, nie potwierdzały pobożności. Podmiot liryczny nie krytykuje religijności, ale fałszywą świętoszkowatość, której zaprzeczają czyny. Człowiek, twierdzący że nie popełnia żadnych grzechów, prawdopodobnie jest względem siebie zbyt pobłażliwy i brakuje mu pokory. Z drugiej strony, ktoś, kto korzysta z sakramentu pokuty, powinien być przekonany o własnych słabościach i złych uczynkach. Pobożna dama chętnie się spowiadała, ponieważ chciała pokazać swojemu otoczeniu, że jest bardzo religijna. Jednocześnie nie dostrzegała, że zaprzecza swoim wcześniejszym słowom. Utwór jest prostym, ale przekonującym obrazem hipokryzji.


Czytaj dalej: Na młodość interpretacja

Komentarze