Klaskaniem mając obrzękłe prawice interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór „Klaskaniem mając obrzękłe prawice” jest jednym z najbardziej znanych wierszy Cypriana Kamila Norwida. Należy do poezji autotematycznej, poruszającej motywy tworzenia i roli literatury na świecie. Norwid zawarł w nim wątki autobiograficzne, opisując swoją trudną sytuację w środowisku artystycznym.

Spis treści

Geneza utworu

Wiersz został wydany w 1947 roku w zbiorze „Vade-mecum”. Tom zawiera utwory, których Norwidowi nie udało się opublikować. Stanowi realizację programu odnowy polskiej poezji, opracowanego przez autora. Norwid krytykuje tradycję romantyczną i polemizuje z jej głównymi założeniami. Utwór „Klaskaniem mając obrzękłe prawice” powstał w 1858 roku po ważnych wydarzeniach, takich jak śmierć Mickiewicza i Słowackiego oraz powstanie listopadowe. Norwid przedstawia w utworze trudny los poety niezrozumianego przez otoczenie. Urodził się za późno, aby należeć do pierwszego pokolenia romantyków, w momencie jego debiutu, Mickiewicz i Słowacki posiadali już ugruntowaną pozycję w środowisku artystycznym. Jednocześnie, poezja Norwida wykraczała poza XIX-wieczne schematy, rzecz wręcz można, że urodził się za wcześnie, aby zostać docenionym przez współczesnych sobie odbiorców. Tylko niewielka część twórczości poety była wydana za jego życia, Norwid w pełni został odkryty dopiero w XX wieku. Na wczesnym etapie swojej twórczości poeta musiał zdecydować, czy chce naśladować romantycznych poprzedników, czy wypracować własny styl. Norwid zdecydował się na drugą ścieżkę, która jednak wiązała się z niezrozumieniem, odrzuceniem i ubóstwem. W utworze pojawiają się również motywy biblijne. Los samotnego poety przypomina historię Chrystusa. Ich życie rozpoczęło się od narodzenia, którego nikt się nie spodziewał. Otoczenie było nieprzygotowane na nadejście poety, tak jak Izraelici na przyjście Mesjasza. Poeta i Jezus mieli do wykonania ważną misję, którą w pełni zrozumiały dopiero kolejne pokolenia.

Klaskaniem mając obrzękłe prawice - analiza utworu

Utwór składa się z siedmiu strof o różnej ilości wersów, został napisany jedenastozgłoskowcem. Pojawia się nieregularny układ rymów, poeta zastosował rymy okalające, parzyste i krzyżowe. Wiersz należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednich zaimków („za­świ­tał nade mną”, „wszedłem”, „błądzę”). Ze względu na światopogląd i wątki biograficzne, osobę mówiącą można utożsamiać z Norwidem.

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana. Pojawiają się anafory, kilka wersów rozpoczyna się od słów „prócz” oraz „w”. Zastosowano też, charakterystyczne dla twórczości Norwida, niedopowiedzenia („Prócz zie­mi klą­twa spa­lo­nej i nudy...”, „Za­drżał i upadł... i ode­szły sen­ne...”) oraz pauzy („Pi­szę - ot! cza­sem... pi­szę na Ba­by­lon”, „Za pa­no­wa­nia pan­te­izmu - dru­ku”). Pojawiają się epitety („obrzę­kłe pra­wi­ce”, „cie­niu chłod­ne­go”, „umarłe formuły”, „oło­wia­nej li­te­ry”), metafory („było w oj­czyź­nie lau­ro­wo i ciem­no”, „w ostro­gi rdza­we utra­fia­łem pie­tą”, „tam­tej rękę tknąw­szy mar­mu­ro­wą, wzru­szy­łem fał­dy ubra­nia ka­mien­ne”) oraz porównania („nic nie wzią­łem od nich w ser­ca wnętrze, staw­szy się ku nim­ jak one bez­wład­ny”, „jak zda­rza­ło się na rzym­skim bru­ku, ma­jąc pod sto­py ka­ta­kumb ko­ry­tarz”). Zastosowano też personifikacje („wzdy­cha­ły jesz­cze do­rod­ne waw­rzy­ny”). Wypowiedź podmiotu lirycznego ma emocjonalny charakter, obecne są pytania retoryczne („Cze­mu? dla­cze­go?”, „To zaś mi mniej­sza, czy by­wam omy­lon, albo nie?”) oraz wykrzyknienia („Żyć mi roz­ka­zał w ży­wo­ta pu­sty­ni!”, „o! wiel­ko­du­chy”).

Klaskaniem mając obrzękłe prawice - interpretacja utworu

Pierwsze wersy wiersza wprowadzają atmosferę antycznych igrzysk, kiedy po występach artystycznych, rozpoczynały się walki gladiatorów. Poeta posługuje się typowym dla epoki romantyzmu zestawieniem pieśni z czynem. Podmiot liryczny chce tworzyć poezję związaną z działaniem, która nie spełnia wyłącznie walorów estetycznych. Jest to cecha, która odróżnia ją od wcześniejszej poezji romantycznej, będącej tylko piękną pieśnią. Poeta wprowadza czytelnika w świat swojej twórczości. Podmiot liryczny został obdarzony przez Boga talentem do tworzenia, który jednocześnie jest jego przekleństwem. Ten dar powoduje, że poeta jest samotny, żyje w izolacji od świata.

Podmiot liryczny zwraca się do wielkich romantyków. Nazywa Mickiewicza, Słowackiego i Krasińskiego, trzech polskich wieszczy - „wielkoludami”. Nie są oni dla poety inspiracją, ale jeszcze bardziej utrudniają mu tworzenie. Odbiorcy oceniają jego poezję przez pryzmat ich działalności. Podmiot liryczny musi wędrować, podobnie jak mityczny Odyseusz, w cierpieniu i samotności. Mimo odrzucenia ze strony środowiska, poeta pozostaje przekonany o własnej wyjątkowości. Jest przekonany, że to inni nie są gotowi na jego nowatorską poezję. Podmiot liryczny jest pewien, że jego twórczość kiedyś odegra ważną rolę. Zdaje sobie sprawę, że pisze utwory trudne w odbiorze, wymagające od czytelnika intelektualnego wysiłku. Nie zamierza jednak zmieniać swojego stylu, porzucać własnej tożsamości dla zdobycia poklasku. Poeta jest gotowy znieść odrzucenie ze strony swojego otoczenia, ponieważ wie, że jego twórczość docenią kolejne pokolenia.

Osoba mówiąca dokonuje rozrachunku ze współczesnym sobie społeczeństwem. Została skazana na egzystencję u boku „wielkoludów”, samozwańczych proroków, którzy próbowali zastąpić nauki Chrystusa własną wizją świata. Społeczeństwo nareszcie zaczyna odczuwać znużenie poezją, która nie ma żadnego praktycznego zastosowania, posiada tylko walory estetyczne. Podmiot liryczny dostrzega, że romantyczna twórczość nie zmieniła niczego w trudnej sytuacji Polski. Konieczne są więc konkretne działania, a nie wyłącznie gloryfikacja męczeństwa narodu polskiego. Właśnie w tych warunkach, na świat przyszedł podmiot liryczny. Musi żyć w otoczeniu zrezygnowanych, biernych Polaków, którzy zamiast działać skupiają się na własnej wygodzie. Jest gotów na każde poświęcenie, ponieważ wie, że musi wypełnić swoją misję odmiany poezji. W twórczości Norwida wielokrotnie powraca motyw niedocenionych geniuszy. Poeta dostrzega, że przeznaczeniem wybitnej jednostki są samotność i niezrozumienie.


Czytaj dalej: Daj mi wstążkę błękitną... interpretacja

Komentarze