Kiedy umrę kochanie interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Wiersz Haliny Poświatowskiej jest pozbawiony tytułu, dlatego funkcjonuje pod nazwą „Kiedy umrę kochanie”, będącą pierwszym wersem utworu. Wpisuje się w nurt liryki miłosnej, często pojawiający się w twórczości poetki. Ma formę monologu zakochanej kobiety, która chce upewnić się o uczuciach swojego ukochanego.

Kiedy umrę kochanie - analiza utworu

Utwór jest przykładem liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność i wyraża refleksje na temat miłości między dwójką ludzi. Osoba mówiąca jest kobietą, która zwraca się do mężczyzny, opowiada mu o wszystkich swoich lękach i wątpliwościach. Pojawiają się więc czasowniki w pierwszej osobie liczby pojedynczej i odpowiednie zaimki („umrę”, „rozstanę”, „mnie wte­dy przy­gar­niesz”, „my­ślę”, „z moim ser­cem”). Wiersz należy do liryki miłosnej, jest jednym z wielu erotyków, stworzonych przez Poświatowską. Ma wyciszony, melancholijny nastrój, przeplatają się rozważania na temat miłości i śmierci. Utwór jest przykładem liryki inwokacyjnej, podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do adresata - ukochanego mężczyzny. Pojawiają się więc apostrofy do partnera („kie­dy umrę ko­cha­nie”, „czę­sto my­ślę o to­bie”). Osoba mówiąca ma do mężczyzny prośbę, zastosowano czasowniki w trybie rozkazującym („a ty nie po­zwól prze­cież”), chce upewnić się, że w przyszłości nie zostanie zapomniana.

W porównaniu z innymi wierszami Poświatowskiej, utwór ma formę nietypową dla poezji XX wieku. Jest regularny i rytmiczny, dzięki czemu może być śpiewany. Tekst utworu posłużył do stworzenia piosenki, którą wykonuje Janusz Radek. Wiersz składa się z sześciu trzywersowych strof. Ilość sylab w obrębie wersu nie jest stała. Poetka zastosowała rymy w układzie aabccb. Charakterystyczny dla poezji współczesnej jest brak wielkich liter i znaków interpunkcyjnych. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie ciągłości, nie pojawia się typowy podział tekstu na wypowiedzenia. Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana, za pomocą środków poetyckich autorka stworzyła atmosferę intymnej rozmowy z ukochanym mężczyzną. Wypowiedź podmiotu lirycznego ma charakter przenośny, pojawiają się metafory („będę dłu­gim przed­mio­tem ra­czej smut­nym”, „głu­pie li­sty - w nich mi­łość i uśmiech”, „moim ser­cem mi­ło­ści głod­nym”). Przedmioty i zjawiska nabierają w utworze cech ludzkich, zastosowano personifikacje („gdy się ze słoń­cem roz­sta­nę”, „pło­mień ska­cze po sło­wach nim spo­koj­nie w po­pie­le nie uśnie”). Plastyczności opisowi nadają epitety („długim przedmiotem”, „los okrutny”, „głupie listy”). Na rytm wiersza wpływają anafory, dwa wersy trzeciej strofy rozpoczynają się od słowa „często”.

Kiedy umrę kochanie - interpretacja utworu

Halina Poświatowska przez całe swoje życie zmagała się z chorobą serca, dlatego często towarzyszył jej lęk przed śmiercią. Cierpienie i walka o zdrowie miały duży wpływ na jej stan psychiczny oraz twórczość. Poetka w swoich utworach chętnie poruszała tematykę śmierci, miłości, osamotnienia i tęsknoty. Poświatowska skupiała się na tematyce relacji międzyludzkich, przedstawianej z kobiecej perspektywy. W wierszu „Kiedy umrę kochanie” panuje melancholijna atmosfera, sprzyjająca refleksjom na temat miłości i ludzkiej egzystencji. Podmiot liryczny jest kobietą, która zastanawia się nad swoją śmiercią. Zwraca się do ukochanego mężczyzny, chce ulżyć lękom przez jego zapewnienie o odwzajemnionej miłości. Osoba mówiąca zdaje się być pogodzona z nadchodzącą śmiercią. Nie wypowiada się o niej w przerażający sposób, mówi o niej spokojnie, wręcz pogodnie. Podmiot liryczny wie, że kiedyś zobaczy słońce po raz ostatni, a jego życie się zakończy. Kobieta stwierdza, że stanie się „długim, raczej smutnym przedmiotem”, unika użycia określenia „trumna”. Podmiot liryczny ma nadzieję, że mężczyzna zawsze będzie o niej pamiętał. Los bywa okrutny, być może para zostanie rozdzielona przez śmierć. Osoba mówiąca liczy, że ukochany naprawi tę sytuację, będzie udzielał jej wsparcia do ostatniej chwili.

Kobieta jest zakochana, wciąż myśli o swoim wybranku. Być może dzieli ich odległość, ponieważ pisze do niego listy. Możliwe też, że tworzy je celowo, by pozostawić po sobie pamiątkę w razie nagłej śmierci. W ten sposób na zawsze zostanie z mężczyzną i w jakiś sposób będzie dalej obecna w jego życiu. Mimo towarzyszących kobiecie obaw i lęków, listy są optymistyczne. Opisuje w nich swoją miłość i wyraża radość, która towarzyszy jej dzięki uczuciu ukochanego mężczyzny. Korespondencja często wywołuje zażenowanie podmiotu lirycznego, nie jest w stanie pokazać jej swojemu partnerowi. Listy trafiają do pieca, gdzie są niszczone przez ogień. Wszystkie napisane przez kobietę pod wpływem emocji słowa zostają unicestwione, nigdy nie zostaną przeczytane. W końcu listy stają się popiołem, jest to jedyny ślad po nich. Być może osoba mówiąca pisze listy dla siebie i nie chce ujawniać wszystkich swoich uczuć przed mężczyzną. Sam fakt pisania do ukochanego sprawia, że kobieta ma wrażenie, że jest on przy niej, nawet jeśli w rzeczywistości są rozdzieleni.

Kobieta, patrząc na ogień, zastanawia się nad swoją przyszłością. Jest pełna obaw, ponieważ widzi ją w ciemnych barwach. Obawia się, że wspólne szczęście niedługo się skończy. Podmiot liryczny odczuwa ogromną potrzebę miłości, nie chce zostać sam. Kobieta wie, że nie odnajdzie szczęścia bez obecności ukochanego mężczyzny. Jej serce jest „głodne miłości”. Pokłada w swoim partnerze całą swoją nadzieje, przypisuje mu kontrolę nad rzeczywistością i bezgranicznie mu ufa. Osoba mówiąca wierzy, że mężczyzna może naprawić okrutny los, zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa. Pogodziła się już z nadchodzącą śmiercią, zastanawia się jedynie nad jej okolicznościami. Chciałaby odejść w ramionach ukochanego i nie kończyć swojego życia w samotności. Kobieta wierzy, że mężczyzna nie pozwoli jej umrzeć na ciemnym, nieprzyjaznym świecie. Rzeczywistość pełni w utworze rolę wroga, z którym para zakochanych musi się zmierzyć. Mężczyzna jest dla osoby mówiącej synonimem wszystkiego co najlepsze, spokoju, ciepła i bezpieczeństwa.


Czytaj dalej: Tutaj leży Izold jasnowłosa - interpretacja

Komentarze