Pieśń poranna interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Utwór Franciszka Karpińskiego „Pieśń poranna” jest znany szerzej pod tytułem „Kiedy ranne wstają zorze”, będącym jego pierwszym wersem. Pieśń wchodzi w skład zbioru religijnych utworów poety „Pieśni nabożne”. Wpisuje się w sentymentalny nurt emocjonalnego stosunku człowieka do Boga.

Spis treści

Pieśń poranna - analiza utworu

Pieśń ma budowę regularną, składa się z czterech czterowersowych strof. Poeta zastosował rymy żeńskie parzyste (aabb). Utwór należy do liryki bezpośredniej, podmiot liryczny ujawnia swoją obecność, wyraża swoje refleksje. Na początku wiersza wypowiada się jako jednostka, aby później zabrać głos w imieniu całej wspólnoty osób wierzących. Pojawiają się więc czasowniki w pierwszej osobie liczby pojedynczej („zdołam”, „wołam”, „szukam”) oraz pierwszej osobie liczby mnogiej („my się jeszcze obudzili”, „byśmy Cię, Boże, chwalili”). Wiersz został napisany ośmiozgłoskowcem. Utwór porusza tematykę religijną, ma formę modlitwy do Boga. Zastosowano więc apostrofy do stwórcy („Bądź pochwalon, Boże wielki!”, „Byśmy Cię, Boże, chwalili!”), jest to przykład liryki inwokacyjnej. Wiersz został napisany prostym językiem trafiającym do każdego czytelnika. Pieśń w naturalny sposób uderza w uczucia każdego wierzącego człowieka. Ze względu na prostotę tekstu i rytmiczność, utwór jest często wykonywany podczas chrześcijańskich nabożeństw.

Warstwa stylistyczna utworu jest bogata, podmiot liryczny stworzył atmosferę emocjonalnej rozmowy z Bogiem, w którym pokłada wszystkie swoje nadzieje. Podmiot liryczny snuje refleksje na temat kluczowej roli stwórcy w życiu człowieka, pojawiają się pytania retoryczne („A czemużby Cię nie chwalił?”). Poeta wyraził emocje również za pomocą wykrzyknień, które podkreślają najważniejsze przesłanie utworu („Bądź pochwalon, Boże wielki!”, „Byśmy Cię, Boże, chwalili!”). Wypowiedź podmiotu lirycznego ma częściowo charakter przenośny, pojawiają się metafory („wielu snem śmierci upadli”). Zjawiska i przedmioty nabierają cech ludzkich, zastosowano uosobienia („tobie śpiewa żywioł wszelki”). Na rytm pieśni wpływają powtórzenia („Tobie ziemia, Tobie morze”, „wnet do mego Pana wołam, do mego Boga na niebie”).

Pieśń poranna - interpretacja utworu

Utwory Franciszka Karpińskiego wyróżniają się na tle liryki religijnej epoki oświecenia. Były to czasy, gdy Bóg i duchowość zaczęły odgrywać mniej istotną rolę, niż poznanie rozumowe, postęp naukowy czy zdrowy rozsądek. Kościół i religijność często krytykowano, przeważała twórczość świecka. Utwory religijne zazwyczaj posiadały znamiona chłodnego racjonalizmu. Pojawiały się jednak też dzieła wyrażające emocjonalny stosunek między Bogiem a człowiekiem. Taka postawa była charakterystyczna dla twórczości Franciszka Karpińskiego i Franciszka Kniaźnina, tworzących w nurcie sentymentalnym. Przykładem tego podejścia do wiary jest „Pieśń poranna”, w której podmiot liryczny sławi Boga, chwali jego wielkość i doszukuje się boskiej obecności w każdym elemencie swojej codzienności.

Ze względu na wykonywanie podczas uroczystości kościelnych, pieśń jest jednym z najbardziej znanych utworów Karpińskiego. Pierwsze słowa wiersza odnoszą się do jego tytułu. Wstają ranne zorze, zaczyna się nowy dzień, więc cały świat zaczyna wielbić Boga. Kolejne strofy wiersza są uzasadnieniem, dlaczego człowiek powinien chwalić Boga i doceniać wszystkie jego dary dla ludzkości. Podmiot liryczny czci całe boskie stworzenie, każda istota żyje na chwałę Boga, jest wyrazem jego doskonałości. Człowiek powinien podziwiać naturę i szukać w niej śladów stwórcy. Przez lepsze poznanie otaczającego świata, ludzie zbliżają się do Boga, w pełni odkrywają jego chwałę. Osoba wierząca ma obowiązek poszukiwać stwórcy przez całe swoje życie. Poranna modlitwa to dowód na stawianie Boga na pierwszym miejscu, żaden dzień nie może rozpocząć się bez podziękowania za otrzymane dobra. Od razu po przebudzeniu, człowiek powinien pamiętać, komu zawdzięcza kolejny poranek swojego życia.

Podmiot liryczny uznaje uwielbienie dla Boga za oczywiste i uzasadnione. Nie rozumie, dlaczego ktoś mógłby odwrócić się od stwórcy, który obdarza ludzkość licznymi łaskami, daje nie tylko życie, ale też pożywienie i bezpieczeństwo. Bez stwórcy człowiek nie byłyby w stanie przetrwać, dlatego musi okazywać mu wdzięczność i szacunek. Bóg jest zdolny do największych poświęceń dla dobra ludzkości, poświęcił Syna Bożego, aby zbawić grzeszny świat. Osoba mówiąca jest człowiekiem doceniającym łaski każdego dnia, nie wymaga wiele. Jej wdzięczność wywołuje nawet prosty fakt obudzenia się po nocnym wypoczynku. Podmiot liryczny wspomina o ludziach, którzy w czasie nocy stracili życie, starość lub choroba zabrały ich z tego świata. Osoba mówiąca i cała wspólnota wierzących cieszą się, że otrzymały od Boga kolejny dzień. Zamierzają go wykorzystać na chwałę boską, sławić stwórcę swoim postępowaniem. Osoba mówiąca jest wdzięczna za kolejny dzień życia, ale nie wypowiada się o śmierci ze strachem. W utworze została ona przedstawiona jako sen. Podmiot liryczny nie boi się śmierci, ponieważ wie, że czeka go życie wieczne. Śmierć nie jest definitywnym końcem, a jedynie kolejnym etapem w drodze do Boga.


Czytaj dalej: Do Justyny. Tęskność na wiosnę interpretacja

Komentarze